Zagraniczny inwestor może wejść do MEW
Notowana na NewConnect spółka, która buduje elektrownie wodne, liczy na przyspieszenie inwestycji dzięki nowemu udziałowcowi
W poniedziałek akcjonariusze uchwalili emisję kierowaną, która najprawdopodobniej trafi właśnie do nowego właściciela.
- Faktycznie prowadzimy już zaawansowane rozmowy w sprawie pozyskania dla Małych Elektrowni Wodnych (MEW) inwestora strategicznego. Do końca roku powinno się wszystko wyjaśnić - mówi Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej MEW i akcjonariusz spółki (ma 29 proc. w kapitale zakładowym). Obecnie liczba akcji spółki wynosi 1,68 mln. Potencjalny inwestor strategiczny ma kupić pakiet akcji dający mu kontrolę nad MEW, czyli ponad 50 proc. Cenę za walor ma ustalić zarząd. - Cena będzie rynkowa. Nasza kapitalizacja wynosi w tej chwili nieco ponad 9 mln zł. Tymczasem same projekty, które realizujemy, według analityków warte są ponad 25 mln zł. Osobiście uważam, że obecna cena rynkowa już zawiera dyskonto - dodaje Markiewicz.
Inwestor to spółka zagraniczna działająca w Polsce. Jak się dowiedzieliśmy, może to być szwedzki Arctic Paper (AP), który jest notowany na GPW. AP to firma, której przychody sięgają blisko 2 mld zł. W Polsce ma m.in. papiernię w Kostrzynie. Spółka ma zapisane w strategii inwestycje w energię odnawialną. Wczoraj nie udało nam się potwierdzić tej informacji. - Nie komentuję. Mogę jedynie powiedzieć, że to firma europejska - dodaje Markiewicz.
Spółka na poniedziałkowym NWZA uchwaliła emisję od 0,1 do 3 mln akcji. Biorąc pod uwagę, że akcje ma objąć inwestor, firma może pozyskać od 9 do 15 mln zł. Ta kwota pozwoliłaby na przyspieszenie inwestycji.
Spółka buduje małe elektrownie wodne. MEW jest w trakcie realizacji projektów czterech elektrowni wodnych o łącznej mocy 1,12 MW. Dodatkowo podpisała w czerwcu bieżącego roku porozumienia w sprawie współpracy przy budowie dwóch stopni wodnych na Wiśle, gdzie zbuduje na środkowym odcinku rzeki dwie elektrownie wodne o mocy 6 MW. Negocjuje też dwie kolejne inwestycje.
Firma jeszcze kilka miesięcy temu planowała, że do 2013 r. wybuduje elektrownie o mocy 2,8 MW. Po ich uruchomieniu jej przychody kształtowałyby się na poziomie 8 mln zł, a zysk netto oscylowałby w okolicach 5 mln zł. Jednak po uruchomieniu elektrowni na Wiśle i dzięki pieniądzom pozyskanym od potencjalnego inwestora liczba elektrowni może się znacząco zwiększyć, co przełoży się na uzyskiwane przychody i zysk.
- Działalność elektrowni wodnych jest bardzo rentowna. Istnieje szansa, że po pozyskaniu inwestora i dzięki nowym negocjowanym projektom do 2014 r. wybudujemy i zainstalujemy nawet ponad 9 MW, co może potroić nasze pierwotne plany sprzedaży i zysku - twierdzi Markiewicz. Dodaje, że nie ma zamiaru sprzedawać swoich akcji.
michal.sliwinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu