Chavez przywiózł Łukaszence ropę
Na dwa miesiące przed wyborami Aleksander Łukaszenka intensyfikuje kontakty z przyjaciółmi. Po ubiegłotygodniowej wizycie prezydenta Białorusi w Chinach i podpisaniu kontraktów wartych 3,5 mld dol. tym razem w Mińsku gościł Hugo Chavez.
Choć zdaniem analityków Wenezuela jest najbardziej zagrożonym bankructwem krajem świata, nie przeszkodziło to jej prezydentowi przywieźć do Europy pakietu kontraktów energetycznych. Przede wszystkim ustalono wielkość dostaw wenezuelskiej ropy dla Mińska. W latach 2011 - 2013 Białoruś poprzez porty Litwy, Łotwy i Ukrainy będzie otrzymywać 10 mln ton surowca rocznie, co pokryje niemal połowę zapotrzebowania obu białoruskich rafinerii. I choć wenezuelska ropa jest droższa od rosyjskiej, w ten sposób Mińsk wzmacnia swoją niezależność energetyczną i zmniejsza groźbę coraz silniejszych ostatnio nacisków ze strony Rosji. Wzmocniona zostanie też pozycja negocjacyjna Białorusi podczas prowadzonych właśnie rozmów o warunkach dostaw rosyjskiej ropy w 2011 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.