Związkowcy bronią prezesa PKE
Trzy związki zawodowe działające w Południowym Koncernie Energetycznym nie chcą odwołania prezesa spółki.
Ze stanowiskiem ma się pożegnać Jan Kurp, który kieruje spółką od 10 lat. Punkt dotyczący zmiany we władzach znalazł się w porządku obrad posiedzenia rady nadzorczej PKE, zaplanowanego na 22 września.
PKE to jeden z największych producentów energii elektrycznej z 14-proc. udziałem w polskim rynku.
W obronie szefa stanęły "Solidarność", ZZ Pracowników Ruchu Ciągłego oraz ZZ Pracowników Energetyki. Związki napisały do Aleksandra Grada, ministra skarbu państwa, że próba odwołania Jana Kurpa to kolejne podejście do politycznego ingerowania w sprawnie zarządzaną i przynoszącą zyski spółkę, jaką jest PKE.
Przewodniczącym rady nadzorczej jest Stanisław Lubera, prezes giełdowego Tauronu, kontrolującego PKE. Związki już raz uratowały głowę Jana Kurpa. W 2007 r. próby sił nie wytrzymał ówczesny szef rady nadzorczej Filip Grzegorczyk, który pożegnał się ze stanowiskiem.
MACIEJ SZCZEPANIUK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu