Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Chcemy dotować kopalnie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

POLSKA SPRZECIWIA SIĘ unijnej dyrektywie o zniesieniu pomocy dla sektora węglowego

Unia nie chce dalej wspierać kopalni i proponuje, aby od 2011 roku pomoc trafiała tylko do tych zakładów górniczych, które mają zostać zamknięte.

Po trzech latach nawet one nie będą mogły korzystać z publicznych pieniędzy.

Wczoraj w Katowicach Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki, powiedziała, że Polska opowiada się za utrzymaniem możliwości publicznego wsparcia dla tzw. inwestycji początkowych w kopalniach. Chodzi m.in. o inwestycje otwierające dostęp do złóż węgla lub odtwarzające zdolności wydobywcze i przetwórcze.

- Przygotowany projekt polskiego stanowiska jest obecnie w uzgodnieniach międzyresortowych - poinformowała Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Dyrektywa ograniczająca pomoc kopalniom jest ważna dla Polski, ponieważ większość prądu produkujemy z węgla kamiennego. Tymczasem śląskie spółki węglowe wytwarzające węgiel energetyczny - Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy - składają się zarówno z kopalń rentownych, jak i takich, które od lat przynoszą straty i należałoby je zamknąć. Temu sprzeciwiają się jednak związkowcy, którzy rządzą tym sektorem gospodarki. Stopień uzwiązkowienia przekracza w nim 100 proc., ponieważ górnicy zapisują się do kilku związków naraz.

Polska jest największym producentem węgla kamiennego w UE, przypada na nas ponad połowa unijnej produkcji czarnego złota, jednak to Niemcy i Hiszpania otrzymują w ramach pomocy państwa największe dotacje. W tym roku polski rząd zarezerwował dla kopalń 400 mln zł, ale wnioski od koncernów górniczych przekroczyły już tę kwotę. Na przykład KW złożyła do Ministerstwa Gospodarki 18 projektów na łączną kwotę 200 mln zł. To ta sama firma, której załoga nie chce się poddać wyjątkowo łagodnej restrukturyzacji bez grupowych zwolnień i z utrzymaniem górniczych przywilejów. Związkowcy przygotowują się już do strajku.

Po pieniądze z budżetu ustawia się także KHW, który przygotowuje się do prywatyzacji. Spółka stara się o blisko 200 mln zł na siedem projektów.

Wątpliwości polskiego rządu budzi nie tylko zakaz dotacji na inwestycje początkowe, ale również ograniczenie do 2026 r. możliwości ponoszenia kosztów związanych z kopalniami zlikwidowanymi wcześniej. Chodzi m.in. o odwadnianie dawnych kopalń, by nie zalały działających, czy świadczenia dla byłych pracowników. Na takie działania Polska wydała w 2009 r. 360 mln zł.

Maciej Szczepaniuk, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.