Część deweloperów się wycofała, teraz pora na energetykę odnawialną
Inwestorzy hiszpańscy w Polsce ciężko przeszli kryzys - część małych firm się wycofała, giganci musieli zamrozić inwestycje.
Do tej pory Hiszpanie zainwestowali w Polce ponad 4 mld euro. Około 1,5 mld stanowiły inwestycje w branży deweloperskiej i związane z nieruchomościami. Kryzys zmienił jednak tendencję.
- Rynek deweloperski i zainteresowanie tym sektorem znacznie się zmniejszyły. Mamy za sobą lawinowy napływ hiszpańskich deweloperów. Ponad 10 lat temu pojawiły się takie grupy jak Acciona czy Ferrovial - mówi Stefan Bekir Assanowicz, prezes Rady Polsko-Hiszpańskiej Izby Gospodarczej.
Dodaje, że teraz przedsiębiorstw jest zdecydowanie mniej. Spadek liczby członków Polsko-Hiszpańskiej Izby Gospodarczej również pokazuje, jak sytuacja gospodarcza wpłynęła na plany strategiczne przedsiębiorstw. Kiedyś było ich 140, ale 30 zrezygnowało przez kryzys. Nie jest to jednak początek wycofywania się Hiszpanii z Polski. Wręcz odwrotnie - naszym rynkiem zainteresowały się po prostu inne branże. Chodzi przede wszystkim o ochronę środowiska.
- Najwięcej inwestycji hiszpańskich powinniśmy się spodziewać w energetyce odnawialnej - mówi Stefan Bekir Assanowicz.
Hiszpańscy giganci - Gamesa, Acciona Renovables czy Endesa - są już u nas obecni. Budują u nas farmy wiatrowe, ale zainteresowani są też energetyką wodną, słoneczną i biomasą.
- Największe szanse na rozwój mają farmy wiatrowe i biomasa. Powinna się też rozwijać mała energetyka wodna, która do tej pory była dość zaniedbana, ale spodziewamy się, że projektów jest obecnie coraz więcej. Energia odnawialna w porównaniu z konwencjonalnymi źródłami energii jest bardziej kosztowna. Aby ją rozwijać, niezbędne są dopłaty i ciągłe wsparcie państwa - mówi prezes Rady Polsko-Hiszpańskiej Izby Gospodarczej.
Dodaje, że zainteresowanie naszym rynkiem jest spore i cały czas rośnie. Liczba spotkań i rozmów jest imponująca, a kulminacja będzie miała miejsce 19 października na IV Polsko-Hiszpańskim Forum Energii Odnawialnej w Warszawie, na które przyjadą najwięksi hiszpańscy inwestorzy.
Drugą dziedziną, która wskazuje tendencję wzrostową, jest budownictwo infrastrukturalne.
- W żadnej innej części Europy nie ma tylu prac. Rynek jest duży, a znaczna część środków unijnych jest przeznaczona na ochronę środowiska i infrastrukturę - mówi Stefan Bekir Assanowicz.
Największy przypływ hiszpańskich inwestycji miał miejsce przez wejściem Polski do Unii, czyli w latach 1999 - 2003. To wtedy pojawili się inwestorzy z branży budownictwa, energetyki i lotnictwa.
Katarzyna Przybyła
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu