Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Fortum z nadzieją patrzy na Polskę

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Grupa Fortum analizuje każdą dużą prywatyzację w sektorze elektroenerge- tycznym. Jest bardziej zainteresowana produkcją niż dystrybucją energii. Grupa złożyła oferty na zakup EC Zabrze i ZEC Bytom.

Strategia Grupy Fortum zakłada zaangażowanie się w trzy obszary wytwarzania energii: energetykę wodną, energetykę jądrową oraz produkcję energii i ciepła w skojarzeniu.

- Jeżeli pojawią się możliwości inwestycji w którymś z tych sektorów, to będziemy je rozważali, jednak dopóki nie zamkniemy rozmów na ten temat i nie podejmiemy ostatecznej decyzji w sprawie konkretnej inwestycji, to nie chcemy na ten temat nic mówić - twierdzi Per Langer, wiceprezes Grupy Fortum.

Fortum jest przekonane, że polityka przeciwdziałania zmianom klimatu jest poważnym zagadnieniem i dlatego uważa, że wiele źródeł produkcji energii w Europie musi być wymienionych i zmodernizowanych. Polska jest postrzegana jako miejsce, gdzie w niedalekiej przyszłości powstanie wiele nowych źródeł wytwórczych.

- Fortum bierze pod uwagę realizację tego typu projektów samodzielnie bądź w partnerstwie z innymi - mówi Per Langer.

Partnerstwa są możliwe tak z innymi firmami, jak i samorządami, to zależy od uwarunkowań konkretnego projektu. Na rynku zderegulowanym będzie znacznie więcej możliwości partnerstwa z przedsiębiorstwami energetycznymi. Po kryzysie finansowym, który spowolnił inwestycje w sektorze energetycznym, dyskusje o partnerstwie toczą się w całej Europie. To dotyczy każdej dużej inwestycji, niezależnie, czy jest to projekt z obszaru energetyki wiatrowej, czy jądrowej.

- Żeby osiągnąć efekt skali, musimy być w Polsce obecni w większym stopniu. Jedna czy dwie elektrociepłownie to zdecydowanie za mało. Chcemy zwiększyć swoją obecność w Polsce, dlatego szukamy nowych lokalizacji i analizujemy je pod kątem kolejnych inwestycji - twierdzi Per Langer.

Jego zdaniem elektrownia to projekt na 40 - 60 lat. Zanim zostanie podjęta decyzja, gdzie będzie budowana, trzeba przeanalizować wiele czynników, w tym, jak szybko będzie się rozwijało społeczeństwo na danym obszarze, wykorzystanie jakiego paliwa będzie najbardziej optymalne, jak mogą się zmieniać regulacje prawne.

- To długotrwały proces i nie należy tu oczekiwać szybkich decyzji. Wierzymy, że zwiększenie naszego zaangażowania w Polsce nastąpi już w okresie najbliższych 12 miesięcy - mówi Per Langer.

Dariusz Ciepiela

dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu Wnp.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.