Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Były szef UOKiK: Energa dla PGE? Czemu nie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Cezary Banasiński, prezes urzędu antymonopolowego w latach 2001 - 2007, uważa, że fuzja państwowych grup nie zaszkodzi rynkowi.

- Zgadzam się, że co do zasady ograniczenie konkurencji nie jest korzystne, ale w tym przypadku trzeba patrzeć w szerszym kontekście - mówi "DGP" Cezary Banasiński, były szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Polska Grupa Energetyczna stara się o zakup 83 proc. gdańskiej Energi.

Takiej transakcji kategorycznie sprzeciwia się obecna szefowa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Proszę się pozbyć złudzeń. Dopóki kieruję urzędem, zgody na koncentrację nie będzie - zapowiedziała niedawno prezes UOKiK podczas obrad sejmowej komisji Skarbu Państwa.

W jej ocenie przejęcie jednej państwowej grupy przez drugą może doprowadzić do wzrostu cen dla odbiorców.

- Poczekajmy na oferty i argumentację stron - studzi emocje Cezary Banasiński.

Według niego zgoda na przejęcie gdańskiego koncernu ma charakter bardziej polityczny niż rynkowy.

- Nie zapominajmy, że polska spółka rywalizuje o Energę z innymi państwowymi firmami. Dlaczego wzmacnianie pozycji zagranicznych koncernów ma być lepsze od wzmacniania naszego? - zastanawia się Cezary Banasiński. Uważa, że ceną za zgodę na koncentrację powinien być konkretny plan inwestycji, przede wszystkim w energetykę jądrową.

- Im większy podmiot realizuje tak potężne działania, tym lepiej. W kontekście powodzenia programu jądrowego przejęcie Energi przez PGE uważam za korzystne - mówi były szef urzędu antymonopolowego. - Na przykład sieć dystrybucyjna połączonych firm może posłużyć do handlu energią wyprodukowaną z atomu - precyzuje.

Podobnych argumentów używa Tomasz Zadroga, prezes PGE. - Nie chcemy konsolidować PGE z Energą. Chcemy, aby Energa stała się centrum kompetencyjnym dla energetyki jądrowej - twierdzi. Ostatnio zarząd PGE podjął decyzję, że spółka będzie sprzedawać całą energię poprzez giełdę i w ten sposób to rynek będzie ustalał ceny. W dodatku czerwcu na łamach "DGP" Tomasz Zadroga zapowiedział, że w przypadku przejęcia Energi rok po transakcji pakiet akcji trafiłby na giełdę.

Kontrolowana przez państwo PGE jest jednym z pięciu podmiotów, które są uprawnione do złożenia wiążącej oferty zakupu Energi. Resort skarbu miał je przyjmować na przełomie lipca i sierpnia, ale termin przesunięto na 16 sierpnia. O pakiet Energi wart co najmniej 6 mld zł rywalizują czeski CEZ, Elektrownia Połaniec należąca do GDF Suez, konsorcjum finansowe z udziałem Kulczyk Holding oraz czeski Energeticky a Prumyslovy Holding.

@RY1@i02/2010/147/i02.2010.147.000.009a.001.jpg@RY2@

PGE już teraz dominuje na rynku

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.