Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Unia odcina nas od prądu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Bruksela może sparaliżować naszą gospodarkę, jeżeli zmusi Polskę do dalszej redukcji CO2.

Według informacji "DGP" polscy negocjatorzy odjechali z niczym z rozmów w Meksyku, gdzie ustalane są szczegóły grudniowego szczytu klimatycznego. Unia chce się zobowiązać do zmniejszenia emisji CO2 w ciągu dziesięciu lat o 30 proc., chociaż pierwotnie miało to być 20 proc. Dla nas oznaczałoby to jedno - wielomiliardowe inwestycje w znajdującą się w przedzawałowym stanie energetykę.

Ale pieniędzy nie będzie, dopóki nie stanie się jasne, jakie będą limity emisji dwutlenku węgla. Nie wiadomo, czy nowe siłownie będą zwolnione z haraczu za emisję CO2, czy też będą musiały za nią płacić.

Dlatego wyhamowały przygotowania do budowy nowych bloków energetycznych. Niemiecki koncern RWE mówi o tym wprost. Inni inwestorzy po prostu ograniczają wydatki. - Banki przerywają rozmowy w sprawie udzielenia kredytów na nowe inwestycje, bo nie potrafią określić ryzyka związanego z kosztami zakupu uprawnień - mówi nam jeden z prezesów polskiego oddziału zagranicznego koncernu energetycznego.

Jeżeli budowa nowych elektrowni nie ruszy do końca 2011 r., nie będzie praktycznie szans, żeby zaczęły one produkować prąd przed 2015 - 2016 r. Jeśli spełni się ten scenariusz, czeka nas fala przerw w dostawach energii. Zużycie prądu rośnie w tempie ponad 2 proc. rocznie, ale nowych bloków nie przybywa.

ms

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.