Jest gaz, nie ma sprzętu, wody i dobrej woli samorządów
Niewystarczająca ilość sprzętu i wody to największe przeszkody w rozpoczęciu poszukiwań na szeroką skalę ukrytego w podziemnych skałach gazu łupkowego.
To wynik ankiety przeprowadzonej przez Ministerstwo Gospodarki wśród firm zainteresowanych eksploatacją polskich złóż tego gazu. 19 przedsiębiorstw przesłało w sumie 65 uwag. Największą bolączką koncernów jest brak specjalistycznego sprzętu do wykonywania odwiertów. Takimi maszynami dysponują przede wszystkim Amerykanie i Kanadyjczycy. Dla firm istotna jest także dostępność wody potrzebnej do rozszczelniania podziemnych skał oraz zagospodarowanie zanieczyszczeń, które są produktem ubocznym tego procesu. Problemem jest też nastawienie samorządów.
- Stworzyliśmy platformę wymiany informacji, która łączy wszystkich zainteresowanych gazem łupkowym w Polsce - powiedział dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki Maciej Kaliski. Wśród nich są firmy poszukujące gazu łupkowego w Polsce, spółki wykonujące badania geologiczne i wiercenia oraz administracja publiczna. - Efektem mają być ułatwienia dla firm, a tam gdzie uznamy, że przepisy przeszkadzają, ich zmiana - dodał.
Poszukiwania gazu z łupków mają dla Polski strategiczne znaczenie, bo mogą nas za kilkanaście lat uczynić nas eksporterem zamiast importerem gazu.
masz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu