Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Światowe centrum rozwoju energetyki solarnej przesuwa się do Azji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rok 2010 przyniesie poprawę po słabym ostatnio okresie dla producentów energii solarnej na świecie. Przyszłość energetyki solarnej leży w regionie Azji i Pacyfiku.

- Rok 2009 nie był dla sektora energii solarnej zbyt dobry. Jednak już w tym roku jego łączna produkcja na świecie powinna osiągnąć moc 9,3 GW i przychody w wysokości 39 mld dol. Rynek będzie się stopniowo rozwijał, aby w 2015 r. wypracować 26,4 GW i przychody oscylujące wokół 77 mld dol. - twierdzi Ted Sullivan, analityk Lux Research.

Centrum rozwoju energetyki solarnej przesuwa się wyraźnie z zachodnich krajów wysoko rozwiniętych: takich jak USA czy Europa, w kierunku wschodniej Azji: Indii, Chin, a także Australii. Przyczyną jest m.in. obcinanie subsydiów m.in. w Niemczech (to właśnie ten kraj produkuje najwięcej energii ze słońca - 2,9 GW w 2009 r.), Włoszech czy też Hiszpanii.

Branżowa organizacja naszego zachodniego sąsiada - Bundesverband Solarwirtschaft uważa, że część osób zatrudnionych w sektorze energii solarnej może stracić zatrudnienie z powodu obcięcia subsydiów.

Nie najgorzej radzić sobie będą w tym roku i najbliższych latach producenci energii solarnej na kontynencie północnoamerykańskim. Według prognoz produkcja do końca tego roku wzrośnie z obecnych 620 MW do 1, 3 GW, zaś motorem tego wzrostu będzie Kalifornia, która inwestuje w tę technologię. Innym amerykańskim stanem, gdzie słoneczne rozwiązania zyskują coraz większa popularność, jest New Jersey, gdzie obecnie powstaje dzięki nim 60 MW, a do końca tego roku wskaźnik ten podniesie się do 92 MW. Duży skok będzie także udziałem położonej w Kanadzie prowincji Ontario - tam wytwarzane będzie do końca roku 200 MW energii (obecnie jest to 40 MW).

Jednak przyszłość energetyki solarnej leży w regionie Azji i Pacyfiku.

- To właśnie w tym regionie powstaje 75 proc. modułów do produkcji energii słonecznej. Generalnie można powiedzieć, że jest ona nakręcana dzięki państwowym subsydiom, co widać zwłaszcza w takich krajach, jak Japonia, Korea Południowa oraz Chinach. W Państwie Środka wprowadzono nie tylko subsydia, ale rząd także inwestuje bezpośrednio w firmy zajmujące się produkcją energii słonecznej - przypomina Ted Sullivan.

Działania rządowo-prywatnych koncernów w Azji nie pozostaną bez wpływu na rosnąca rolę tego regionu świata w produkcji energii słonecznej. Jak przewiduje Lux Research, do 2015 r. Azja będzie wytwarzać 9,6 GW energii, co da jej 36 proc. produkcji światowej, Europa - 8,9 GW (34 proc.), zaś Ameryka Północna - 5,6 GW (21 proc.).

@RY1@i02/2010/097/i02.2010.097.130.008b.001.jpg@RY2@

Najwięksi producenci energii solarnej

Krzysztof Olszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.