Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Przepisy prawa energetycznego blokują niezbędne inwestycje energetyczne

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jednym z powodów braku inwestycji w sektorze energetycznym są zbyt wolne zmiany w ustawie - Prawo energetyczne oraz w powiązanych z nią przepisach i rozporządzeniach. Duży wpływ na decyzje inwestycyjne posiada także system regulacji.

Planujemy dwie duże inwestycje w elektrociepłowniach Dalkii w Łodzi i Poznaniu, polegające na budowie kotłów na biomasę. W ciągu najbliższych tygodni obie inwestycje powinny zostać zatwierdzone przez władze Dalkii. Przygotowujemy także projekty związane z tzw. małą energetykę, czyli źródła o mocy 1-5 MW. Cztery tego typu projekty są już daleko zaawansowane. Kolejnych kilkanaście czeka na wejście w życie takich uregulowań prawnych, które zagwarantują rozsądny okres zwrotu inwestycji. Są to projekty przebudowy istniejących już ciepłowni na elektrociepłownie.

Jednym z powodów są zbyt wolne zmiany w ustawie - Prawo energetyczne oraz w powiązanych z nią przepisach i rozporządzeniach. Duży wpływ na decyzje inwestycyjne posiada także system regulacji. Urząd Regulacji Energetyki (URE) dość dobrze równoważy interesy klientów i firm energetycznych, ale zupełnie nie zajmuje się działalnością rozwojową, która powinna stymulować rozwój inwestycji w branży energetycznej. Skoro nie ma odpowiednich bodźców, to realizowanych jest niewiele inwestycji. To widać także na przykładzie spółek z grupy Dalkia Polska.

Dalkia kilka lat temu przejmowała wiele przedsiębiorstw ciepłowniczych w Polsce, gdzie następnie wskutek dokonanej restrukturyzacji nastąpił bardzo duży wzrost wydajności pracy. Jednak największy udział w konsumowaniu tego wzrostu miał klient na skutek działalności URE. Wszystkie projekty inwestycyjne wymagają sporych nakładów. Skutkuje to zwiększeniem zapotrzebowania na zysk. Na etapie analiz wygląda to bardzo dobrze, ale tyko do momentu rozpoczęcia rozmów z URE. Ponieważ projekty dotyczą głównie produkcji w skojarzeniu, to przypisywanie korzyści głównie dla ciepła powoduje, że projekty stają się nieopłacalne. Dlatego konieczna jest zmiana zasad taryfowania przedsiębiorstw ciepłowniczych.

Duży udział w finansowaniu inwestycji w sektorze ciepłowniczym mają zielone i czerwone certyfikaty. Jeśli nie wiadomo, co z certyfikatami będzie za cztery lata, to trudno przeprowadzić wiarygodną analizę ekonomiczną inwestycji, ponieważ wpływ finansowy certyfikatów na wynik jest bardzo duży. Wątpliwości dotyczące kolorowych certyfikatów powinny zostać jak najszybciej rozstrzygnięte, tak aby móc przeprowadzić wiarygodne analizy ekonomiczne planowanych inwestycji.

Jeśli nie będzie przyrostu nowych mocy wytwórczych, a wszystkie nowe inwestycje będą tylko zastąpieniem starych mocy, ale jednocześnie nastąpi większa produkcja energii z innych źródeł, to naturalnie udział węgla w produkcji energii będzie mniejszy. Żeby w pełni zastąpić produkcję energii z węgla, trzeba ok. 20 mld m sześc. gazu ziemnego, obecnie krajowe zużycie jest na poziomie kilkunastu mld m sześc. Obecnie nie ma możliwości przesłania tak dużych ilości gazu, aby zastąpić nim węgiel, więc naturalnie węgiel nadal będzie stosowany jako paliwo w elektrowniach i elektrociepłowniach. Udział węgla w strukturze paliwowej w Polsce będzie malał, ale wolno. Jestem spokojny o przyszłość węgla do roku 2030.

@RY1@i02/2010/083/i02.2010.083.167.004a.001.jpg@RY2@

Fot. Arch.

Marian Strumiłło, wiceprezes Dalkia Polska

dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl

wiceprezes Dalkia Polska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.