Słów kilka O energii i ochronie środowiska
Spokój jest dobry. Jednak zapasy mojego wystarczą do dnia, gdy osiągniemy poziom Danii pod względem produkcji energii z wiatru. Czyli do 2100 roku, kiedy to zaznam spokoju... wiecznego
Podręczniki do logiki należy napisać od początku. Ja zacznę. Otóż udział odnawialnych źródeł energii w ogólnym bilansie jej zużycia w Polsce jest odwrotnie proporcjonalny do ilości prośrodowiskowych pomysłów Komisji Europejskiej zawartych w prawie unijnym, czyli w polskim również, zaś wskaźnikiem wzrostu popularności farm wiatrowych oraz upraszczania prawa dotyczącego budowy wiatraków są otwierane w świetle fleszy bloki węglowe wielkich elektrowni. Bełchatów na przykład.
Teatrzyk "Zielona energia"
Smog węglowy wytwarzany przy produkcji prądu rozwiewa ten sam wiatr, który napędza turbiny wiatrowe. W związku z powyższym przecięcie przez premiera wstęgi w elektrowni w czasie kampanii wyborczej było hołdem oddanym środowisku. Po drugie oznaczało wejście w nurt inicjatywy Komisji Europejskiej określanej hasłem "3 x 20", polegającej na zobowiązaniu państw członkowskich UE do zwiększenia odnawialnych źródeł energii (OZE), zmniejszenia emisji CO2 i zmniejszenia zużycia energii w ogóle. Po trzecie było dowodem, że opóźnienie o trzy lata wdrożenia unijnego prawa dotyczącego efektywności energetycznej to zabieg celowy. Takie budowanie napięcia, tworzenie atmosfery, w której nie wiadomo, o co chodzi, w szczególności nie wiadomo, o co chodzi Komisji Europejskiej, która wszczyna przeciwko Polsce postępowanie wyjaśniające z powodu opieszałości. Aż tu nagle - niespodzianka! Przed wyborami zarówno uchwalono ustawę o efektywności energetycznej, jak i wybudowano nowy blok energetyczny zasilany polskim czarnym złotem.
(Czyste) morze przepisów
A jeżeli ktoś sądzi, że w dobie coraz silniejszych tendencji do ochrony środowiska następuje tu jakaś sprzeczność, to przecież nie myśli tego poważnie. Skoro bowiem w Polsce obowiązuje tyle prawa na temat ochrony środowiska, na przykład prawo ochrony środowiska, ustawa o ochronie przyrody, zaś społeczeństwo ma prawo do uzyskiwania informacji o środowisku i jego ochronie, do udziału w ochronie środowiska oraz do oceny oddziaływania na środowisko na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko - to przecież podejrzenia o sprzeczność są raczej żartobliwe i zawierają elementy humorystyczne.
Natomiast takich myślicieli należy wysłać do sekcji gimnastycznych. Po pierwsze zamiast Bełchatowem zajmą się ochroną środowiska, bo w końcu po to obowiązuje odpowiednie prawo. Po drugie nabiorą jeszcze więcej optymizmu życiowego, skoro mają go za mało z powodu niedostrzegania wysiłków władz. Po trzecie wreszcie przestaną myśleć.
Ptaki a sprawa energii
Ilość energii wytwarzanej z węgla zwiększa się nie dlatego, że biomasa, biogaz, energia słoneczna i wiatrowa nie mają zastosowania, lecz po to, żeby nie popadać w przesadę. Ilość energii odnawialnej do roku 2020 ma wynosić w ogólnym bilansie 20 proc. W związku z tym energia inna niż odnawialna musi utrzymać się w ilości 80 proc. I właśnie po to, by dotrzymać tych limitów, przyszli właściciele farm wiatrowych mają prowadzić monitoring ornitologiczny. By spalony węgiel mógł ptakom nie szkodzić. Jeżeli okaże się, że skrzydła wiatraka uderzają w ptaka, to wniosek z tego taki, że na polu nie mogą stać wiatraki. Lepiej, żeby jaskółki wdychały węgiel i znosiły grafitowe jaja.
@RY1@i02/2011/250/i02.2011.250.070000800.801.jpg@RY2@
LOOMBERG
Farmy wiatrowe wrosły w krajobraz wielu państw Europy Zachodniej. Niestety w Polsce nadal są problemy z ich założeniem
Marcin Mykowski
radca prawny, specjalista prawa energetycznego i ochrony środowiska, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, Oddział w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu