15 mln ton węgla z importu
Tak dużo surowca jeszcze nigdy nie sprowadziliśmy z zagranicy
Polska jest importerem netto węgla od 2008 r. i od tamtego czasu różnica między ilością surowca sprowadzanego i sprzedawanego za granicą stale się powiększa, ale w tym roku będzie wyjątkowo duża. Z obliczeń "DGP" wynika, że na koniec grudnia może ona wynieść nawet 9 mln ton, czyli ponad dwa razy więcej niż przed rokiem.
- W całym 2011 r. wyeksportujemy 5 mln ton węgla - mówi Andrzej Krzyształowski, rzecznik Węglokoksu, który ma 80 proc. udziału w polskim eksporcie. Gigantyczny zjazd wyników spółki oznacza, że cała branża zamknie rok z ok. 6 mln ton. To aż o 3 mln ton mniej niż w 2010 r.
- Węgla na eksport po prostu brakuje - tłumaczy przyczyny załamania Andrzej Krzyształowski.
Choć Polska jest wciąż największym producentem węgla w Unii i drugim po Rosji w całej Europie, a na świecie mieści się w pierwszej dziesiątce, to wydobycie z roku na rok spada, zwłaszcza w śląskich kopalniach.
- Śląskie górnictwo nie jest w stanie wyprodukować tyle węgla, ile potrzeba - przyznaje Jerzy Chachuła, prezes Elektrowni Rybnik, należącej do francuskiego EdF.
Mniejsza podaż krajowego węgla powoduje, że niezmiennie rośnie import, bo zwiększone zapotrzebowanie zgłasza energetyka. Do Polski trafia przede wszystkim paliwo z Rosji i Kazachstanu. Na koniec grudnia w porównaniu z ubiegłym rokiem węgla z zagranicy przyjedzie do kraju o 10 proc. więcej.
- Import powinien się zamknąć w granicach 15 mln ton, z czego 12,5 mln ton stanowić będzie węgiel energetyczny - szacuje Michał Marczak, szef zespołu analiz Domu Inwestycyjnego BRE.
To rekordowy wynik. Niewykluczone jednak, że dynamika importu w 2012 r. wyhamuje.
- Branża ze Śląska sygnalizuje dobre wyniki, co w końcu może się przełożyć na wzrost wydobycia. Także Bogdanka zwiększy podaż o blisko 2 mln ton węgla - mówi Marczak.
W 2012 r. import wciąż może się jednak utrzymywać na wysokim poziomie. Bodźcem mogą się okazać rosnące możliwości przeładunku w czterech największych polskich portach, które po zakończeniu inwestycji podskoczą o co najmniej 7 mln ton rocznie.
O zyski z handlu zagranicznym paliwem bije się w Polsce kilkadziesiąt firm, ale wśród nich tylko kilkanaście to duzi gracze. Najwięcej węgla przywozi Suek Polska, w 2010 r. aż 2,5 mln ton. Kiedy spółka zaczynała na przełomie 2007 i 2008 r., sprowadzała ok. 1 mln ton surowca. W dwa lata podwoiła import. Nic dziwnego, firma jest spółką córką giganta na rosyjskim rynku. Suek w 30 proc. zabezpiecza dostawy węgla energetycznego na tamtym rynku.
@RY1@i02/2011/238/i02.2011.238.00000120c.802.jpg@RY2@
Import i produkcja węgla kamiennego
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu