Kopalnie zwiększają inwestycje
Na rozwój znacznie więcej wydają spółki prywatne lub notowane na giełdzie niż państwowe molochy
Z danych resortu gospodarki wynika, że od początku roku do końca września państwowe spółki węglowe łącznie wydały na inwestycje blisko 2,2 mld zł, czyli o ponad 590 mln zł więcej niż w tym samym okresie 2010 roku.
Kopalnie muszą inwestować, by rosło wydobycie. Na rozwój stawiają także notowane na giełdzie Bogdanka oraz czeski New World Resources. Coraz więcej węgla wyciągać na powierzchnię chcą nawet takie mikrusy jak zabrzański Siltech - spółka dziesięciokrotnie mniejsza niż średniej wielkości kopalnie wchodzące do państwowych grup.
W kontrolowanej przez Skarb Państwa Kompanii Węglowej (KW), największej firmie górniczej w Europie, na koniec grudnia inwestycje wyniosą 966 mln zł. Ta kwota w kolejnych latach będzie rosnąć do nawet 1,2 - 1,3 mld zł rocznie. Taki zapis znalazł się w strategii spółki do 2015 roku. Szerszy strumień środków przeznaczonych na inwestycje ma umożliwić podniesienie wydobycia w KW z 40 do 43 mln ton węgla rocznie.
Mniej na inwestycje wydaje Katowicki Holding Węglowy (KHW), inna firma kontrolowana przez państwo. W 2011 roku wydatki sięgną 450 - 470 mln zł, ale już w przyszłym urosną. Wstępna wartość nakładów na rozwój w 2012 roku to 640 mln zł, a w optymistycznym scenariuszu 800 mln zł. Wśród najważniejszych projektów KHW są pogłębianie szybu Bronisław w Kopalni Węgla Kamiennego Mysłowice-Wesoła do 1230 m oraz inwestycje związane z przewietrzaniem i klimatyzacją chodników. Firma sfinansuje wydatki ze środków własnych oraz z emisji obligacji.
Zdaniem Tomasza Dudy, analityka Ipopemy, wydatki inwestycyjne firm państwowych są wciąż zbyt małe, by zagwarantować zwiększenie wydobycia.
- Kompania Węglowa na inwestycje wydała w tym roku ok. 19 zł na tonę produkcji, a Katowicki Holding Węglowy 34 zł - mówi Tomasz Duda. - Tak niskie wydatki na rozwój obrazują, jakie ryzyko jest w ogłoszonych planach zwiększenia wydobycia w przyszłości. Nie wróżą też najlepiej planom giełdowym tych firm - dodaje analityk.
Obie spółki faktycznie w swoich strategiach umieściły giełdowe debiuty, ale w 2012 r. jeszcze do nich nie dojdzie. Zdaniem Artura Iwańskiego, analityka DM PKO BP, KHW oraz KW potrzebują trochę czasu, aby dobrze przygotować się do debiutu.
- Horyzont jednego roku, dwóch lat jest ambitny - mówi Artur Iwański.
Na GPW szybciej pojawi się KHW. Raczej nie stanie się to w 2012 roku, ale 2013 rok jest już całkiem prawdopodobny. Dłużej na debiut będzie musiała zaczekać KW, która dopiero w 2015 roku zakończy spłatę starych długów. W listopadzie Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes spółki, mówiła jednak, że IPO teoretycznie mogłyby się odbyć rok wcześniej, czyli w 2014 r. To jednak bardzo optymistyczny scenariusz.
W połowie ubiegłego roku na GPW udało się zadebiutować Jastrzębskiej Spółce Węglowej, największemu producentowi węgla koksowego. Na inwestycje w 2011 roku spółka przeznaczy ok. 900 mln zł, czyli według obliczeń Ipopemy ok. 90 zł na tonę produkcji. W przyszłym roku spółka zbliży się do 1 mld zł.
- Poziom inwestycji w 2012 roku szacujemy na 980 mln zł - mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik spółki.
Druga giełdowa spółka z branży wydobywczej, Bogdanka, też zostawia w tyle państwowy tandem. Kopalnia będzie kontynuować rozpoczęte inwestycje, głównie związane z uruchomieniem wydobycia w polu Stefanów. Ma to pozwolić na podwojenie produkcji do 11,5 mln ton węgla rocznie pod koniec 2013 r. oraz zwiększenia do 15 proc. udziałów w rynku węgla energetycznego. W tym roku m.in. na te cele Bogdanka wydała kwotę zbliżoną do nakładów z 2010 r., kiedy wydatki sięgnęły 678 mln zł. To aż 147 zł na tonę produkcji. Bogdanka inwestycje sfinansuje ze środków własnych i kapitału obcego. Spółka rozpisała przetarg na udzielenie kredytu w wysokości 250 mln zł.
W rozwój inwestuje także spółka New World Resources, która dokładnie przed rokiem próbowała przejąć Bogdankę. Kontrolowana przez znanego czeskiego biznesmena Zdenka Bakalę kopalnia stawia także na rozwój organiczny. I tak na fundamentach starej kopalni Dębieńsko powstaje powoli nowa kopalnia Karbonia. Koszt budowy kopalni NWR Karbonia jest szacowany na około 350 - 400 mln euro. Wydobycie ma ruszyć w 2017 r. W maju tego roku Marek Jelinek, wiceprezes ds. finansowych NWR, deklarował, że nakłady na Dębieńsko w 2011 r. wyniosą ok. 50 mln euro.
Najmniejsza polska kopalnia węgla - prywatny Zakład Górniczy Siltech w Zabrzu - po zakończeniu prowadzonych inwestycji zamierza zwiększyć wydobycie o jedną czwartą, z obecnych 200 tys. do ok. 250 tys. ton rocznie. To i tak wciąż ok. dziesięciokrotnie mniej niż średnie kopalnie państwowych spółek węglowych. Siltech przynosi jednak właścicielowi niezłe zyski. W ubiegłym roku zakład przyniósł ok. 4 mln zł na czysto. Jak to możliwe? Firma szczyci się dobrym wskaźnikiem wydajności - na jednego zatrudnionego przypada ponad 900 ton węgla rocznie. Tymczasem średnia w górnictwie to ok. 650 ton.
@RY1@i02/2011/233/i02.2011.233.18300030i.802.jpg@RY2@
Wyniki branży górniczej
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu