Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Zwykłe nieposegregowane odpady komunalne mogą być źródłem bezpiecznej dla człowieka i środowiska energii

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Czystość i ekonomia

Szwedzcy eksperci wyliczają, że 3 mln ton śmieci mają wartość energetyczną 1 mld m sześc. gazu. W Polsce produkuje się co roku 12 mln ton śmieci, które lądują na wysypiskach.

Zgodnie z priorytetami Unii Europejskiej państwa członkowskie powinny samodzielnie lub we współpracy ustanowić zintegrowaną sieć instalacji do odzysku lub unieszkodliwiania zmieszanych odpadów komunalnych przy zapewnieniu jednocześnie dbałości o ochronę środowiska i zdrowia mieszkańców.

Do sztokholmskiej elektrociepłowni Högdalen trafia rocznie 500 tys. t odpadów komunalnych i 200 tys. ton przemysłowych. Chodzi zarówno o plastik (najbardziej kaloryczny), papier czy tekstylia, jak i o biomasę (odpady żywnościowe czy ogrodowe). Högdalen jest dobrym przykładem rozwiązania inwestorskiego: zakład powstał w formule partnerstwa publiczno-prywatnego i należy po połowie do miasta i firmy Fortum.

Czy spalanie śmieci jest bezpieczne? Sztokholmska elektrociepłownia emituje do atmosfery 10 razy mniej pyłów i dioksyn i 20 razy mniej siarki, niż zezwalają na to normy UE. W ciągu 20 lat w Sztokholmie emisja CO2 spadła o 70 proc., dwutlenku siarki o0 95 proc., a tlenku azotu 0 80 proc.

Inna technologia pozwalająca zmienić odpady w energię to hydro-piroliza D4. Zamienia odpady na gaz syntezowy (syn-gaz, składem zbliżony do gazu naturalnego), który można wykorzystać do produkcji energii elektrycznej, cieplnej lub w przemyśle chemicznym.

Technologia D4 to opatentowany proces podwójnej pirolizy (dewolatyzacji, czyli odgazowania wsadu z odpadów), podczas której nie ma emisji do atmosfery (jedynie podczas spalania syn-gazu emitowane są zanieczyszczenia wielokrotnie mniejsze od emisji dopuszczanych przez dyrektywy UE i polskie prawo), co czyni go najbardziej ekologicznym sposobem utylizacji posegregowanych odpadów komunalnych.

mww

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.