Kupując Elektrociepłownie Warszawskie, PGNiG wygrało z konkurentem o włos
Cena jest bardzo często wartością względną i jeśli się nie zna jej składowych, bardzo łatwo o niewłaściwą interpretację. Mam wrażenie, że tak właśnie się stało, gdy rynek obiegła informacja, za ile PGNiG nabyło aktywa Vattenfall Heat Poland.
Kwota, jaką wynegocjowaliśmy za kupno warszawskich aktywów od szwedzkiej firmy, to ok. 3 mld zł. W naszej ocenie to suma odpowiadająca wycenie istniejącego majątku. Przypomnijmy, że Vattenfall w 2000 r. przejął 55 proc. udziałów w warszawskich elektrociepłowniach za ok. 960 mln zł. W 2009 r. zaś wykupił kolejne 25 proc. akcji za ok. 640 mln zł. Posługując się tą wyceną, można przeliczyć, że 100 proc. akcji spółki Vattenfall Heat Poland w 2009 r., czyli w środku globalnego kryzysu, wyceniono na ok. 2,55 mld zł. Pozwolę sobie też zauważyć, że tylko w ostatnich trzech latach wydatki na inwestycje VHP wyniosły ponad 1 mld zł, co już daje sumę znacznie wyższą od zaoferowanej przez PGNiG. Wystarczy zsumować powyższe kwoty. Wbrew niektórym opiniom z rynku, PGNiG nie przepłaciło.
Co więcej w naszym modelu finansowym wyceniliśmy tylko istniejący majątek spółki, a jej wartość to przecież także nowe projekty. W ciągu najbliższych lat zamierzamy wybudować dwa nowe bloki zasilane gazem, dzięki którym sprzedaż gazu wzrośnie o ponad 1 mld m sześc. rocznie. Planujemy, że pierwszy z nich powstanie już w 2016 r. Należy też podkreślić, że perspektywa zwrotu inwestycji jest o wiele większa, niż można wnioskować na bazie danych historycznych, m.in. ze względu na nowe regulacje w energetyce.
Poza tym, jak podają media, cena, jaką zaoferował nasz największy konkurent, była zaledwie o 1 proc. niższa od naszej, co powinno utwierdzić wszystkich w przekonaniu o wysokiej trafności oceny aktywów Vattenfalla przez PGNiG, bo dziś wiemy już, że wygraliśmy o włos.
Ta inwestycja, oprócz tego, że wpisuje się w realizację strategii firmy, a definiuje ona energetykę jako kluczowy obszar rozwoju Grupy Kapitałowej PGNiG, umożliwi też zdywersyfikowanie przychodów i co za tym idzie ograniczy ryzyko ponoszone przez spółkę. Tym, którzy widzą w tej transakcji renacjonalizację, przeciwstawiamy naszą wizję - powstania w jej wyniku silnego gracza na polskim rynku energetycznym, który chce inwestować w nowe elektrownie, poszerzać portfel klientów, łącząc w swojej ofercie tradycyjny produkt, jakim jest gaz z ciepłem i energią elektryczną. Wyjście z Polski Vattenfalla i możliwość odkupienia aktywów były okazją, która zdarza się niezwykle rzadko. Byliśmy w stanie szybko zareagować i ją wykorzystać.
@RY1@i02/2011/167/i02.2011.167.000.013a.001.jpg@RY2@
Radosław Dudziński
Radosław Dudziński
wiceprezes zarządu ds. strategii, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu