Energetyce potrzebna jest rewolucja technologiczna
PROF. ANDRZEJ KRASZEWSKI: Każdy z menedżerów musi umieć planować i przewidzieć, co stanie się z jego firmą po roku 2020. Musi znaleźć odpowiedź, w jakiej części będzie stosował biopaliwa, jaki będzie udział czystych technologii węglowych, a jaki elektrowni wiatrowych
Uzyskaliśmy zrozumienie ze strony Komisji Europejskiej. Z komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard uzgodniliśmy, że te instalacje, które zostały fizycznie rozpoczęte do grudnia 2008 r., będą mogły skorzystać z dobrodziejstw derogacji. Tutaj nic się nie zmieniło.
Tak nie jest. Byłoby to niekorzystne, gdyby podjęto decyzję, że fizycznie rozpoczęte inwestycje to takie, które uzyskały pozwolenie na budowę. Polskie prawo budowlane stanowi inaczej. Zgodnie z nim inwestycja rozpoczęła się na znacznie wcześniejszym etapie, może to być etap, gdzie dokonano np. wierceń próbnych w celu ustalenia struktury geologicznej podłoża, gdzie ma powstać nowa instalacja, że doprowadzono media i zrealizowano wiele innych przedsięwzięć związanych z przygotowaniem do budowy. Polskie prawo budowlane w tym przypadku będzie wystarczające do tego, aby uznać, że inwestycja została rozpoczęta. To zostało potwierdzone w korespondencji pomiędzy mną a komisarz Connie Hedegaard i pozwala na zaliczenie większej liczby instalacji, które rzeczywiście zostały rozpoczęte. Trzeba zrozumieć, że decyzja o tym, aby wykonać fundamenty pod nowy blok energetyczny, musi być poprzedzona bardzo wieloma działaniami, jak np. montażem finansowym i opracowaniem bardzo szczegółowego biznesplanu, który nie jest możliwy bez wcześniejszej informacji o tym, jak będzie wyglądała kwestia handlu emisjami. Nikt z inwestorów, jeśli nawet rozpoczął budowę, nie dokona zakupu elementów kotła na parametry nadkrytyczne i nie wpłaci za nie pierwszych pieniędzy, jeżeli nie będzie wiedział, jak mu się domyka biznes-plan. Komisarz Connie Hedegaard rozumie nasze stanowisko.
KE zakwalifikowała to, co wynika z naszego prawa budowlanego, a co rzeczywiście jest rozpoczęciem budowy i kwalifikuje się do uzyskania derogacji. Istnieje wiele inwestycji, które fizycznie się rozpoczęły, np. w Elektrowni Rybnik zostały wykonane fundamenty pod nowy blok o mocy ok. 1000 MW z kotłem na parametry nadkrytyczne. Jest kilka innych inwestycji zaawansowanych, jest też szereg takich, gdzie doprowadzono media, rozpoczęto wykonywanie wykopów, wykonano wiercenia geologiczne w celu przygotowania niezbędnej dokumentacji do tego, aby fizycznie zacząć kopać dziury w ziemi. Łącznie jest to ok. 15 GW mocy. To w pełni wystarczy, jeśli chodzi o nasze potrzeby i ambicje inwestycyjne dotyczące budowy nowoczesnej energetyki.
Żeby wyeliminować emisje z węgla, to tak, jeżeli chodzi o sam węgiel, to nie. Jeżeli okazałoby się, że badania nad rozwojem technologii CCS zakończą się powodzeniem, to dlaczego do produkcji energii nie stosować węgla? Jeżeli okaże się, że technologie czystego węgla, jak np. gazyfikacja węgla czy zgazowanie podziemne, okażą się ekonomicznie uzasadnione, to będzie oznaczało, że węgiel nadal może być wykorzystywany. Pozostanie on podstawą naszego bezpieczeństwa energetycznego, choć w znacznie mniejszym stopniu niż obecnie.
A jak było kilkanaście lat temu z telefonami komórkowymi? Postęp idzie bardzo szybko. Dlatego innowacje są niezwykle potrzebne, w tym upatruję dla polskiej energetyki ogromną szansę. Powinniśmy zbudować polską Nokię, polską specjalność, którą będą technologie czystego węgla - nie jedna, lecz kilka. Obecnie postęp musi dotyczyć energetyki i takiego sposobu produkcji energii, który będzie jak najmniej emisyjny.
Finansowanie rozwoju czystych technologii węglowych powinno być nie tylko ze strony rządu, ponieważ rząd nie ma na to pieniędzy. Koncerny energetyczne powinny wiedzieć, że jeżeli chcą przetrwać na rynku i wytrzymać konkurencję, muszą też się tym obszarem zainteresować. Przedsiębiorstwa energetyczne już wkrótce odczują wzrost kosztów związanych z emisją CO2, od roku 2013 będą musiały kupować część uprawnień do emisji, a od roku 2020 będą musiały kupować 100 proc. uprawnień do emisji. Każdy z menedżerów musi umieć planować i przewidzieć, co stanie się z jego firmą po roku 2020. Musi znaleźć odpowiedź, w jakiej części będzie stosował biopaliwa, jaki będzie udział czystych technologii węglowych, jaka część energii będzie produkowana w elektrowniach wiatrowych.
Z niemieckim ministrem środowiska, ochrony przyrody i bezpieczeństwa reaktorów Norbertem Roettgenem spotykam się często, mamy bardzo dobre kontakty, znam jego negatywny pogląd na energetykę jądrową. W warunkach niemieckich niechęć do energetyki jądrowej daje się uzasadnić. Niemcy jeszcze chyba nie zdecydowali, czym zastąpią kilkanaście GW mocy, którą chcą wyłączać w elektrowniach jądrowych. Jestem przekonany, że jeszcze mocnej zaangażują się w energetykę wiatrową i solarną, już teraz biją rekordy, jeśli idzie o energetykę fotowoltaiczną. Te źródła wymagają jednak elektrowni pracujących w podstawie. Pytanie, co u nich tą energetyką w podstawie będzie. Jedną z możliwości jest energetyka gazowa. Po to powstaje Rurociąg Północny, aby Niemcy mieli dostęp do gazu, który będzie zużywany m.in. w elektrowniach gazowych. Jeśli Niemcy mieliby być całkowicie uzależnieni od dostaw gazu z Rosji, to trochę i śmiesznie, i strasznie. Myślę, że tego nie planują. Być może w Niemczech nastąpi renesans myślenia o węglu, co stworzyłoby i Polsce lepszą sytuację z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że jest to kraj z potężnym potencjałem badawczo-naukowym i połączenie z nim naszych wysiłków znalezienia niskoemisyjnych technologii czystego węgla może dać szybko bardzo dobre wyniki. Pozwoliłoby to Niemcom i Polsce nadal eksploatować węgiel i produkować z niego energię, a jednocześnie ograniczyć do minimum emisję CO2. Po drugie, będziemy mieli sojusznika, bo teraz jesteśmy w UE trochę osamotnieni ze względu na to, że zawsze opieraliśmy naszą gospodarkę na węglu i nie myśleliśmy o alternatywnych sposobach produkcji energii.
@RY1@i02/2011/159/i02.2011.159.167.001a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Prof. Andrzej Kraszewski, minister środowiska
Rozmawiał Dariusz Ciepiela
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu