Giełdowa sprzedaż energii przyniosła pozytywne zmiany na rynku
Łączny obrót energią elektryczną na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) wyniósł w lipcu 9142 TWh. W porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym obroty energią elektryczną na parkiecie TGE wzrosły o 382,82 proc.
- Wprowadzenie obliga giełdowego dla wielu było kontrowersyjne, było dużo głosów przeciwko temu, ale widać, że to rozwiązanie się sprawdziło i przyniosło pozytywne zmiany na rynku energii - ocenia Andrzej Czerwiński, poseł PO, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. energetyki.
Rok po wejściu w życie obliga giełdowego uczestnicy rynku pozytywnie oceniają jego skutki.
- Wydarzenia ostatnich miesięcy, w szczególności znaczący wzrost obrotu energią za pośrednictwem Towarowej Giełdy Energii (TGE), są bardzo dobrym sygnałem z punktu widzenia konkurencyjnych zakupów energii przez RWE. Gdy rok - dwa lata temu prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) ogłaszał średnią cenę handlu hurtowego, porównywaliśmy ją z ceną, po jakiej mogliśmy kupić energię na platformach internetowych. Powstałe wówczas różnice były dosyć duże na niekorzyść tych, którzy bazowali na obrocie elektronicznym. W wyniku tego, że energia obecnie przechodzi przez giełdę, różnice w cenach są zauważalnie mniejsze - mówi Janusz Moroz, członek zarządu ds. handlu w RWE Polska.
Janusz Moroz przypomina, że tuż po wejściu w życie obliga giełdowego pojawiły się pojedyncze próby jego ominięcia, teraz widać jednak, że wszystko się porządkuje.
- Mimo że wyraźnie przesuwamy się w stronę standardów europejskiego rynku, to wciąż nam jeszcze daleko do rynków zachodnich - ocenia Janusz Moroz.
Zwraca uwagę, że w Niemczech i Wielkiej Brytanii na giełdach i platformach internetowych sprzedaje się kilkakrotnie więcej energii, niż wynosi krajowe zapotrzebowanie, co znacząco wpływa na powstanie wiarygodnego indeksu cenowego. W Polsce natomiast obrót giełdowy wciąż jest znacznie poniżej wartości zapotrzebowania krajowego.
- Mam nadzieję, że wkrótce zbliżymy się do poziomu, gdzie będzie ono wynosiło 1 do 1, a potem wzrośnie - dodaje Janusz Moroz.
Skutki wejścia w życie obliga giełdowego pozytywnie ocenia również Grzegorz Grabowski ze spółki PKP Energetyka.
- Wprowadzenie obliga giełdowego to dobry krok w stronę większej przejrzystości i płynności rynku. Od dawna byłem zwolennikiem wprowadzenia obowiązku sprzedaży przez wytwórców energii w sposób transparentny. Skuteczność wprowadzenia obliga jest wysoka, to sprawa bezdyskusyjna - ocenia Grzegorz Grabowski, członek zarządu, dyrektor handlowy spółki PKP Energetyka.
Jak wyjaśnia, dzięki obligu został stworzony indeks cenowy, choć - jak zaznacza - warto przyglądać się, w jaki sposób indeks ten jest tworzony i czy jego poziom jest właściwy.
- Jak wiadomo, rynek to gra popytu i podaży. Popyt na rynku energii niewątpliwie jest duży. Przy obecnej strukturze rynku energii podaż może być regulowana, co może wpływać na poziom cen, przede wszystkim na rynku hurtowym - podkreśla Grzegorz Grabowski.
Jego zdaniem najważniejszym postulatem związanym z funkcjonowaniem rynku energii jest zwiększenie podaży, niezależnie od tego, czy zostanie to osiągnięte dzięki nowym systemowym mocom wytwórczym, wytwarzaniu rozproszonemu, czy też rozbudowie połączeń transgranicznych.
- Kiedy będzie większa podaż, będzie wiadomo, że cena wskaźnikowa jest właściwa. Wówczas klienta zdobędzie ten, kto zagwarantuje większe bezpieczeństwo dostaw, indywidualną ofertę czy lepszy serwis, ponieważ ceny energii u różnych sprzedawców nie będą się wiele różniły - przekonuje Grzegorz Grabowski.
Dariusz Ciepiela
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu