Komu opłacą się biogazownie rolnicze
PRZEDSIĘBIORCY z branży rolno-spożywczej i inwestorzy związani z energetyką to grupy najczęściej wymieniane jako motory rozwoju rynku biogazowni
Polityka energetyczna Polski do 2020 roku gwarantuje wzrost udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w finalnym zużyciu aż o 15 proc. Co więcej, na horyzoncie pojawiają się optymistyczne prognozy i zapowiedzi władz lokalnych otwartych na współpracę, a także szeroki strumień pieniędzy płynący na ekologiczne inwestycje. Wszystko po to, aby zachęcić przedsiębiorców do budowania biogazowni rolniczych.
Podstawową i niemalże naturalną grupą inwestorów zainteresowanych budową instalacji biogazowych są rolnicy posiadający naturalny substrat dla biogazowni oraz firmy z branży rolno-spożywczej. Wykorzystanie odchodów zwierzęcych, biomasy roślinnej lub organicznych odpadów do produkcji biogazu pozwala nie tylko wyprodukować energię elektryczną i cieplną, ale także umożliwia uzyskanie naturalnego nawozu przeznaczonego do zasilania upraw roślinnych.
- Warto także zwrócić uwagę na korzyści płynące z aktywizacji rolników przedsiębiorców, jak również na modernizację gospodarstw rolnych. Nie można zapominać o naturalnej ekologicznej utylizacji odpadów rolniczych oraz o zysku, jaki przynosi oddawanie materiału resztkowego z hodowli zwierząt, produkcji roślinnej czy produkcji artykułów spożywczych - mówi Rajmund Reichel z firmy Wolf System, która prowadzi budowę kilku biogazowni na terenie kraju.
Jest możliwość dofinansowaniu tego typu przedsięwzięć z środków krajowych oraz unijnych. Biogazownie rolnicze budowane przez firmy z sektora rolno-spożywczego mają największe szanse na dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach Systemu Zielonych Inwestycji, którego priorytetem jest budowa biogazowni rolniczych.
- Niewielkie wsparcie oferuje również Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Oznacza to, że inwestor związany z branżą rolno-spożywczą może otrzymać dotacje sięgające nawet 60 proc. kosztów całej inwestycji - wyjaśnia Rajmund Reichel.
Jego zdaniem nie bez znaczenia pozostaje fakt, że biogazownie rolnicze wpływają na wzrost dochodowości gospodarstw rolnych. Dodatkowo wykorzystanie pozostałości przemysłu rolno-spożywczego nie będzie powodować zniszczeń w środowisku naturalnym, z kolei zmniejszenie emisji dwutlenku węgla na poziomie 3,4 mln ton rocznie korzystnie wpłynie nie tylko na lepsze samopoczucie inwestorów, ale na globalny stan atmosfery.
Spółki z szeroko pojmowanej branży elektroenergetycznej są prawnie zobligowane do tego, by w swojej produkcji ograniczały emisję CO2, a także zwiększały ilość energii pochodzącej z odnawialnych źródeł. Dla tej grupy inwestorów budowa biogazowni rolniczych jest tylko jedną z wielu możliwości osiągania nakazanych ustawowo celów. Inwestycje związane z instalacją biogazową wpływają również na proekologiczny wizerunek tychże przedsiębiorstw.
Przedsiębiorstwa niezwiązane ani z branżą energetyczną, ani rolniczą, które posiadają nadwyżki finansowe, poszukują nowych kierunków rozwoju, a także możliwości generowania zysków. Jednym ze sposobów jest ulokowanie funduszy w OZE. Jednak o opłacalności oraz powodzeniu działalności zakładu prowadzonego przez firmę niezwiązaną z branżą energetyczną będą decydowały podejście oraz realna ocena inwestycji - wysokość wkładu własnego, wskaźniki opłacalności, a także skala ryzyka.
Krzysztof Olszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu