Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Wojna cenowa obniża ceny paliwa na stacjach

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Choć ceny ropy naftowej na światowych giełdach pną się w górę, na polskich stacjach benzynowych trend jest odwrotny. Na ostrej konkurencji zyskują kierowcy, którzy tankują coraz taniej.

Nawet na stacjach należących do dużych koncernów tradycyjną bezołowiową 95 można dziś kupić za mniej niż 5 złotych, a diesla poniżej 4,9 złotych. I to cennikowo, bo rzeczywiste ceny paliwa są jeszcze niższe.

- W tym roku koncerny paliwowe prowadzą szeroko zakrojone akcje marketingowe, którym towarzyszą rabaty. To ma być magnesem na kierowców, którzy w wakacje podróżują częściej i dalej niż zwykle. W poprzednich latach skala zjawiska była nieporównywalnie mniejsza - tłumaczy Jakub Bogucki, analityk rynku paliwowego z wrocławskiej firmy E-petrol.

Shell wręcza bon o wartości 15 zł na zakupy w sklepach Lidl każdemu, kto kupi przynajmniej 25 litrów zwykłej lub 20 litrów wysokooktanowej benzyny. W przypadku sieci marketów Tesco kolejność jest odwrotna - najpierw robimy zakupy za 50 (supermarket) lub 100 (hipermarket) złotych, a następnie na stacji dostajemy 15 groszy rabatu na każdym litrze. Dodatkowe 10 groszy oszczędzamy, jeżeli płatności dokonujemy kartą Tesco MasterCard.

Tankując 30 litrów benzyny 95 lub oleju napędowego na stacjach Orlenu, dostajemy 10 gr rabatu na litrze. 20 gr za paliwo premium.

Na te promocje zareagowała bezobsługowa Neste. Zachęca klientów do korzystania z kart pre-paid. Klient doładowuje ją dowolną kwotą przelewem, a środki wykorzystuje na tankowanie. Dzięki takiemu rozwiązaniu oszczędza po 5 groszy na każdym litrze. Wczoraj posiadacze kart pre-paid Neste mogli wlewać do swoich samochodów benzynę po 4,85 złotego, a olej napędowy po 4,79.

Zdaniem specjalistów wkrótce do walki na promocję i ceny przyłączą się pozostałe koncerny. Niewykluczone, że zrobi to nawet Lukoil, który do tej pory bronił się przed podobnymi kampaniami, marketingowymi twierdząc, że oferuje tanie paliwo bez ukrytych kosztów i pozornych promocji.

- Cały czas staramy się utrzymywać ceny naszych produktów na niższym poziomie niż nasi konkurenci - zapewnia Robert Nowek, zastępca dyrektora generalnego Lukoil Polska.

- Czas pokaże, czy taka taktyka się sprawdzi. Kto nie włączy się do rynkowej gry, sporo ryzykuje - uważa Jakub Bogucki.

Na pewno nic nie ryzykują i nie tracą klienci, którzy w tej grze biorą udział.

Łukasz Bąk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.