Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Będzie więcej energii z gazu ziemnego

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

NAJWIĘKSZE GRUPY ENERGETYCZNE na polskim rynku planują budowę mocy gazowych. Budowa bloków gazowych ma być tańsza i krótsza niż bloków węglowych, ich dodatkową zaletą ma być niższa emisja szkodliwych substancji

Tauron Polska Energia oraz KGHM Polska Miedź podjęły od dawna oczekiwaną decyzję, że dalsze prace projektowe dotyczące budowy bloku o mocy 800 - 910 MW w Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu będą prowadzone z założeniem wyboru paliwa gazowego.

- Analizy pokazały, że obecnie gaz, ze względu m.in. na krótszy w porównaniu z węglowymi blokami czas budowy, niższy koszt inwestycji i politykę klimatyczną Unii Europejskiej, jest korzystniejszym paliwem dla nowej jednostki wytwórczej w Blachowni, pod warunkiem że PGNiG zapewni nam atrakcyjne warunki dostaw i sprzedaży gazu - wyjaśnia Dariusz Lubera, prezes zarządu Tauron Polska Energia.

Wykorzystanie gazu do produkcji energii pozwoli również na ograniczenie emisji dwutlenku węgla i tlenków azotu oraz na brak emisji dwutlenku siarki i pyłów.

- Te uwarunkowania ekologiczne, w świetle rygorystycznej polityki środowiskowej UE to najważniejsze argumenty przemawiające za inwestycjami gazowymi - mówi Dariusz Lubera.

Z danych PSE Operator wynika, że w 2010 r. w elektrowniach gazowych w Polsce wyprodukowano 2,09 proc. energii elektrycznej. W najbliższych latach ten wskaźnik z pewnością będzie znacznie rósł. Tauron, poza blokiem w Blachowni, już prowadzi prace nad budową bloku gazowego o mocy 400 MW w Stalowej Woli i planuje budowę bloku gazowego o mocy 135 MWe w Elektrociepłowni Katowice. Energa z irlandzką grupą ESB International pracuje nad budową bloku gazowego o mocy 860 w Grudziądzu, Polska Grupa Energetyczna (PGE) planuje budowę dwóch bloków gazowych o mocy po 400 - 450 MW w Zespole Elektrowni Dolna Odra, prowadzi także prace przygotowawcze do budowy bloków gazowych w swoich elektrociepłowniach w Bydgoszczy i Gorzowie. PGE rozważa również budowę elektrowni w Gdańsku, gdzie mogą stanąć dwa bloki gazowe o mocy 400 - 450 MW każdy, możliwe, że zamiast bloków gazowych powstaną tam mniejsze jednostki na biomasę. Jeszcze w 2011 r. ma zapaść decyzja o budowie przez koncern Fortum bloku gazowego we Wrocławiu, budowę czterech jednostek kogeneracji o mocy 1 - 10 MW planuje Dalkia Polska. Budowy bloków gazowych nie wyklucza także Enea.

W energetykę gazową chcą wejść także grupy, które dotychczas nie zajmowały się produkcją energii. Od dawna budowę bloku gazowego o mocy 400 - 450 MW we Włocławku zapowiada PKN Orlen, w KGHM Polska Miedź opracowano już koncepcję budowy dwóch bloków gazowych o mocy po 45 MW. Budowę własnych źródeł gazowych rozważa także PGNiG.

- Ze względu na limity emisji gazów cieplarnianych oraz obowiązek zakupu uprawnień emisyjnych CO2, wprowadzonych przez unijną politykę energetyczno-klimatyczną, budowa elektrowni gazowych okazuje się nie tylko przyjazna środowisku, lecz także bardziej opłacalna finansowo od tradycyjnych inwestycji opartych na innych surowcach - ocenia Jan Bury, wiceminister skarbu państwa.

Budowa elektrowni i elektrociepłowni gazowych oczywiście przełoży się na wzrost zapotrzebowania na gaz ziemny, co doprowadzi z kolei do wzrostu jego importu. Zdaniem resortu skarbu jednym ze sposobów na okrycie rosnącego zapotrzebowania na gaz jest import gazu skroplonego.

- Terminal gazu skroplonego (LNG) w Świnoujściu od 2014 roku umożliwi drogą morską odbiór początkowo od 1,5 do 5 mld m. szesc. gazu. Dodatkowe źródła surowca będą mogły być wykorzystane do produkcji energii. To przełomowy krok, ponieważ do tej pory jedynie ok. 2 proc. polskiego rynku energii wykorzystywało technologię opartą na gazie ziemnym. Jest to znikoma część w porównaniu z innymi państwami europejskimi, np. Holandią, gdzie aż 60 proc. energii pozyskuje się z tego surowca - przekonje Mikołaj Budzanowski, wiceminister skarbu państwa.

Budowa mocy gazowych oznaczać będzie zmniejszenie udziału węgla w produkcji energii. Jak zapowiada Dariusz Lubera, w roku 2017 Elektrownia Stalowa Wola zakończy produkcję energii elektrycznej z węgla. Obecnie działające bloki węglowe w Elektrowni Stalowa Wola mają bardzo niską sprawność i duży stopień zużycia, dlatego będą wymagały wyłączenia z eksploatacji.

DARIUSZ CIEPIELA

dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.