Wstrzymanie prywatyzacji nie wpływa na działalność Grupy Enea
MACIEJ OWCZAREK: Myślimy o kupnie innych spółek z sektora elektroenergetycznego, co jest zgodne ze strategią Grupy Enea. Jednocześnie porządkujemy portfel spółek zależnych, pozbywając się aktywów nieenergetycznych. Chcemy zajmować się tylko działalnością energetyczną
Prywatyzacja to proces prowadzony przez właściciela. Enea jest spółką publiczną i cały czas prowadzi działalność zgodnie z przyjętą strategią. Proces prywatyzacji w żaden sposób nie wpływa na bieżącą działalność naszej grupy.
Proszę pamiętać, że niedawno zmieniła się ustawa - Prawo energetyczne, która wprowadziła znaczące zmiany w odniesieniu do projektów farm wiatrowych - część projektów zniknęła, w zamian pojawiły się nowe. W związku z tym można było odnieść wrażenie, że nieco zwolniliśmy proces inwestycyjny dotyczący energetyki wiatrowej. Nie jesteśmy deweloperami farm wiatrowych, szukamy gotowych projektów na etapie pozwolenia na budowę lub z już rozpoczętym procesem inwestycyjnym. Obecnie mamy dostęp do projektów, które dają pewność realizacji w krótkim okresie.
Mamy zidentyfikowane możliwe inwestycje o łącznej mocy ponad 1 tys. MW, są wśród nich projekty o różnym stopniu zaawansowania. Jeśli z tego portfela potencjalnych inwestycji wybierzemy 20 proc., to będzie bardzo dobrze. Jest spora szansa, że jeszcze w tym roku kupimy kolejne farmy wiatrowe. Do 2020 r. Enea planuje uzyskać od 250 do 300 MW łącznej mocy elektrowni wiatrowych. Chcemy kupować raczej większe farmy, o mocy powyżej 30 MW, choć może się zdarzyć, że przejmiemy także mniejsze projekty. Wariantem optymalnym są jednak dla nas farmy o mocy kilkudziesięciu MW.
To pierwsza farma, którą kupiliśmy. Liczymy, że ta inwestycja pozwoli nam zdobyć doświadczenia w zakresie energetyki wiatrowej. Zawsze jest tak, że lepiej uczyć się na mniejszych projektach. Podobnie postąpiliśmy, gdy na początku 2010 r. kupiliśmy biogazownię w Liszkowie.
To dobry kierunek inwestycyjny, ale biogazownie nie będą podstawą energetyki. Posiadają one relatywnie nieduże moce, które nie wymagają znaczących inwestycji przyłączeniowych. Ważna jest kwestia wyboru technologii. W Liszkowie są to otwarte laguny, które mogą być uciążliwe dla otoczenia. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że to nie my decydujemy o powstaniu danej inwestycji, tylko władze lokalne wydające pozwolenie na budowę. Druga istotna kwestia to dostępność substratu. Bardzo ważne jest, aby był on odpowiedniej jakości. Nawet drobna zmiana jego składu najczęściej powoduje bowiem dodatkowe koszty związane z wymianą wsadu.
Myślę, że tak. Do 2020 r. chcemy mieć biogazownie o łącznej mocy od 50 do 100 MW. Mamy portfel potencjalnych projektów biogazowych i jeśli dojdą one do etapu inwestycyjnego, to może się okazać, że przyrost mocy z tych źródeł w Grupie Enea będzie skokowy. Bardzo dużo zależy od lokalnych warunków. Szukamy biogazowni osadzonych w lokalnych realiach, posiadających dostęp do substratu i odbiorców produktu. Interesujemy się także elektrowniami wodnymi, nad kilkoma tego typu projektami pracujemy, na razie są one na wczesnym etapie.
Wiele grup deklaruje, że chce inwestować w energetykę gazową, ale tylko niektóre z nich faktycznie coś w tym kierunku zrobiły. Energetyka gazowa stała się modna. W chwili podpisania umowy gazowej z Rosją otworzyły się możliwości jej rozwoju, bo okazało się, że mamy dostęp do dużych ilości gazu. Enea ma kilka projektów w sektorze energetyki gazowej, ale na wstępnym etapie, więc nie można o nich jeszcze otwarcie rozmawiać.
Naszym priorytetem jest obecnie budowa bloku 1000 MW w Elektrowni Kozienice. To jej poświęcamy przede wszystkim naszą uwagę. Po zakończeniu przygotowań do rozpoczęcia budowy zaczniemy uważniej przyglądać się innym projektom. Zaplanowaliśmy, że umowę w sprawie budowy bloku podpiszemy do końca tego roku, a inwestycja zostanie oddana do eksploatacji za pięć lat, w 2016 r.
Myślimy o kupnie innych spółek z sektora elektroenergetycznego, co jest zgodne ze strategią Grupy Enea. Jednocześnie porządkujemy portfel spółek zależnych, pozbywając się aktywów nieenergetycznych, z obszarów wsparcia. W najbliższych miesiącach będziemy prowadzili intensywne prace w tym zakresie. Docelowo chcemy zajmować się tylko działalnością energetyczną.
Wiele uwagi poświęcamy także wewnętrznej restrukturyzacji Grupy. Zakończyliśmy projekt optymalizacji kosztów, który do końca 2013 r. przyniesie około 190 mln zł oszczędności. Kilka miesięcy temu uruchomiliśmy kilka programów efektywnościowych pod wspólną nazwą "Enea2010+". Dwa z nich - zarządzanie flotą samochodową w Grupie Kapitałowej i nieruchomościami w Enea SA wyszły już z fazy projektowej. Ich efekty to oszczędności w wysokości kilku milionów złotych rocznie. A to jeszcze nie koniec - przygotowujemy kolejne działania proefektywnościowe. Te działania są prowadzone niezależnie od procesu prywatyzacji, to dowód na konsekwencję w działaniu i zabieganie o jak najlepsze wyniki finansowe grupy.
PKP Energetyka nie działa tylko w sektorze kolejowym, posiada bardzo interesujący portfel innych klientów. Przejmując tę spółkę, można kupić dużą część rynku energii. Gdybyśmy chcieli przejąć tę część rynku, własnymi siłami musielibyśmy znacząco obniżyć marże i poświęcić sporo czasu na zdobywanie nowych klientów. Przejęcie innej spółki daje możliwość zdobycia ich skokowo. To, czy uda nam się przejąć spółkę PKP Energetyka, będzie oczywiście zależało od jej wyceny.
Każde przedsiębiorstwo energetyczne może być obiektem naszego zainteresowania, jednak pod warunkiem przejęcia kontroli operacyjnej, co w przypadku ZE PAK będzie trudne. Gdybyśmy mieli możliwość osiągnięcia kontroli operacyjnej nad ZE PAK, to moglibyśmy zainteresować się tą firmą.
Jesteśmy zainteresowani kontrolą operacyjną nad innymi spółkami. Jeśli będziemy mogli ten cel zrealizować poprzez giełdę, to należy się nad tym poważnie zastanowić. Jeżeli nie, to ten projekt nie będzie nas interesował.
@RY1@i02/2011/086/i02.2011.086.167.002a.001.jpg@RY2@
Fot. Archiwum
Maciej Owczarek, prezes zarządu Enea SA
ROZMAWIAŁ DARIUSZ CIEPIELA
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu