Unia wymaga coraz więcej, firmy mogą na tym skorzystać
RESTRYKCYJNE PRZEPISY dotyczące emisji CO2 zmuszają do poszukiwania alternatyw dla energetyki węglowej. Odpowiedzią może być łączenie produkcji ciepła i energii elektrycznej oraz inwestowanie w energetykę gazową
W Unii Europejskiej zwraca się szczególną uwagę na politykę zrównoważonego rozwoju, ograniczenie negatywnego wpływu działalności człowieka na środowisko i klimat. Taka polityka przyczynia się do wzrostu konkurencyjności bardziej ekologicznych rozwiązań niż stosowane do tej pory. Dlatego właśnie gaz ziemny, w porównaniu do węgla, będzie zyskiwał na znaczeniu. Gaz ziemny to przede wszystkim mniej szkodliwych substancji, których emisja jest postrzegana jako problem i wiąże się nie tylko z kwestiami wizerunkowymi, ale także z konkretnymi kosztami, które trzeba ponieść. Na pewno układ sił między gazem a innymi paliwami kopalnymi zmieni się na korzyść gazu wraz z przyjęciem pakietu klimatycznego - w PGNiG mamy tego świadomość.
Gaz spala się w tańszych elektrowniach, a nakład inwestycyjny w tym przypadku jest dwukrotnie niższy od tego, który trzeba wyłożyć na zbudowanie elektrowni węglowej o podobnej mocy.
W Polsce niemal 95 proc. energii powstaje na bazie węgla, którego wysokie zużycie powoduje wysoką emisję CO2. Wobec wprowadzenia na rynku europejskim znacznych ograniczeń w emisji CO2 zastosowanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej będzie doskonałym uzupełnieniem dla elektrowni węglowych.
Należy też wziąć pod uwagę kwestię wieku naszej floty. W Polsce ponad 23 proc. elektrowni ma powyżej 40 lat, a blisko 50 proc. jest pomiędzy 30. a 40. rokiem technologicznego życia. W tym przypadku nie odstajemy bardzo od średniej unijnej, trzeba jednak brać pod uwagę konieczność zastąpienia tych bloków. W ostatnich latach większość decyzji, jeśli chodzi o nowe moce wytwórcze w UE, to były inwestycje w elektrownie gazowe.
Co więcej, warto podkreślić, że inwestorzy, chcąc zdywersyfikować swoją strukturę wytwarzania, muszą patrzeć w inną stronę niż węgiel, bo węgiel już mają. To też będzie powodowało zwiększone zainteresowanie gazem ziemnym.
Jest co najmniej kilka inwestycji infrastrukturalnych, co do których nie mamy wątpliwości, że się wydarzą, i te inwestycje pozwolą na daleko idące zwiększenie bezpieczeństwa tych, którzy w energetykę gazową zdecydują się zainwestować. Mówimy tu przede wszystkim o terminalu gazowym w Świnoujściu, który będzie funkcjonował w 2015 roku, oraz o interkonektorach na zachodniej i południowej granicy. Ponadto prawdopodobny rewers na gazociągu jamalskim stworzyłby warunki prawne, aby większe ilości gazu, który jest transportowany tą rurą, mogły być wykorzystywane bezpośrednio na terenie Polski poprzez relacje handlowe między kupującymi w Polsce a tymi, którzy transportują ten gaz w gazociągu, czy sprzedawcami zza zachodniej granicy.
Mając to na uwadze, sądzimy, że rozwój energetyki gazowej będzie istotnie zwiększał popyt na gaz ziemny i w związku z tym nasz energy mix będzie migrował w kierunku bardziej zrównoważonego, wciąż opartego na węglu, ale mocno akcentującego także pozostałe elementy, czyli OZE, gaz ziemny i energetykę atomową.
Strategicznym celem całej Grupy PGNIG jest posiadanie do 2015 roku minimum 300 - 400 MW własnych mocy wytwórczych, co przy założeniu wzrostu organicznego wymaga realizacji kilku dużych projektów inwestycyjnych. Przede wszystkim chcielibyśmy zainwestować w jedno, może dwa duże źródła. Dodatkowo planujemy wejście w źródła rozproszone małej i średniej mocy, szczególnie kogenerację. Zamierzamy zająć się też energetyką odnawialną, przede wszystkim biogazowniami. Dochodzi tu opracowanie oferty dwupaliwowej, w której oprócz gazu oferowanego naszym klientom od lat moglibyśmy zaoferować także energię elektryczną.
Najbardziej zaawansowanym projektem jest budowa bloku gazowo-parowego o mocy 400 MWe i 240 MWt na terenie elektrowni Stalowa Wola. Nowoczesny blok gazowo-parowy zacznie pracować pod koniec 2014 roku i zapewni energię elektryczną i ciepło dla swoich odbiorców. Będzie to największy i najbardziej nowoczesny tego typu obiekt w Polsce. Kilka tygodni temu weszła w życie docelowa umowa wspólników, która reguluje prawa i obowiązki stron zaangażowanych w projekt, a także wskazuje, w jaki sposób będziemy inwestowali. Trwają przetargi, wybraliśmy inżyniera kontraktu, mamy nadzieję, że generalnego wykonawcę wyłonimy na jesieni.
Przez ostanie kilkanaście miesięcy pracowaliśmy też nad kilkoma projektami różnej wielkości, jeśli chodzi o źródła wytwarzania. Budujemy 40-megawatowe źródło w Wierzchowicach. W budowanej kopalni Lubiatów-Międzychód-Grotów będzie zainstalowane 10 MW.
Jesteśmy przekonani, że tendencje w naszym kraju będą musiały zmierzać ku proporcjom europejskim. Implementacja pakietu klimatycznego oraz polityka zrównoważonego rozwoju w UE zmierzająca do zmniejszenia emisji substancji szkodliwych dla środowiska przyczynią się do zwiększenia konkurencyjności gazu ziemnego. Jako firma aspirująca do stworzenia koncernu multienergetycznego nie chcemy tego procesu przegapić. Więcej, planujemy w nim aktywnie uczestniczyć. Zdajemy sobie sprawę, że jest to dla nas nie tylko atrakcyjny biznes, ale także okazja, aby uczestniczyć w procesie korzystnym dla gospodarki z punktu widzenia społecznej odpowiedzialności biznesu.
@RY1@i02/2011/068/i02.2011.068.050.004a.001.jpg@RY2@
Schemat ideowy bloku gazowo-parowego
Marcin Lewenstein
dyrektor Biura Planowania Strategicznego PGNiG
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu