Premier nie wyklucza sprzedaży Lotosu Rosji
Nie ma żadnej ideologicznej przesłanki, by mówić kategorycznie "nie" inwestorom z jakiegokolwiek kraju, także z Rosji - stwierdził wczoraj Donald Tusk.
W ten sposób premier odpowiedział na pytanie dziennikarzy, czy inwestorzy rosyjscy będą mogli się ubiegać o zakup Lotosu. Szef rządu zastrzegł jednak, że ze względu na częściowe uzależnienie surowcowe od Rosji podczas prywatyzacji Lotosu rząd zachowa ostrożność.
Tymczasem nie jest tajemnicą, że kupnem Lotosu najbardziej zainteresowane są właśnie firmy rosyjskie. W tym kontekście najczęściej wymienia się Rosnieft i Gazprom Nieft. Mogą one złożyć wspólną ofertę na kupno polskiego koncernu.
Kilka tygodni temu Gazprom Nieft ogłosił konkurs na obsługę lobbystyczną i PR-ową w Polsce. Rosjanie nie zdecydowali się jeszcze, czyją ofertę wybiorą, ale - jak dowiedział się "DGP" - rozważane są kandydatury najbardziej skutecznych polskich lobbystów.
Termin składania ofert na zakup Lotosu Ministerstwo Skarbu Państwa wyznaczyło na 27 kwietnia. 29 kwietnia oferenci będą musieli odpowiedzieć w sprawie gotowości do negocjacji. 13 maja resort ma odpowiedzieć oferentom.
W obecnej ofercie do sprzedania jest ponad 52 proc. akcji spółki. Według wczorajszego kursu pakiet ten wart jest ponad 3 mld zł. Według nieoficjalnych informacji obok dwóch wymienionych firm kupnem Lotosu zainteresowany jest inny rosyjski gigant Łukoil, norweski Statoil, azerski Soca oraz China National Petroleum Corporation.
mast
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu