Patent na zieloną energię, czyli jak oskubać państwową spółkę
Przepis na zarobek jest prosty: prywatni biznesmeni zakładają spółkę i namawiają do współpracy dużą państwową firmę. Ta we wspólnym przedsięwzięciu obejmuje tylko kilkanaście procent udziałów. Taki zabieg pozwala szybciej przeprowadzić inwestycję: nie trzeba stosować ustawy o zamówieniach publicznych, bo przecież prywatny biznes może wydawać pieniądze, jak chce. Następnie państwowa firma pompuje w interes dziesiątki milionów złotych poza systemem przetargowej kontroli. Inwestycja ostatecznie nie powstaje. Tak było w przypadku PGE Energii Odnawialnej i dwóch sprytnych przedsiębiorców z Podkarpacia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.