Emisja CO2: zużycie węgla będzie spadało
UNIJNA POLITYKA ENERGETYCZNA i próby ratowania klimatu przez redukcję emisji dwutlenku węgla stanowią największe zagrożenie dla energetycznego zużycia węgla w Polsce. Dużo zależy także od tempa wzrostu gospodarczego
- Przyszłe zużycie węgla kamiennego i brunatnego zależy od wielu czynników, takich jak tempo wzrostu gospodarczego, poziom zapotrzebowania na energię, ceny paliw oraz struktury technologiczne polskiej energetyki. Od niedawna istotną rolę odgrywają także ceny uprawnień do emisji CO2. To właśnie unijna polityka energetyczna i próby ratowania klimatu przez redukcję emisji CO2 stanowią największe zagrożenie dla energetycznego zużycia węgla w Polsce - mówi Bolesław Jankowski, wiceprezes firmy doradczej EnergSys Badania Systemowe.
Bolesław Jankowski przypomina, że w rządowym dokumencie "Prognoza zapotrzebowania na paliwa i energię do 2030 r.", który jest załącznikiem do "Polityki energetycznej Polski do 2030 r.", zamieszczono dość optymistyczną prognozę zapotrzebowania na węgiel kamienny i brunatny. W przypadku węgla kamiennego przewiduje się stopniowy spadek zużycia z poziomu 76,5 mln ton w roku 2006 do 59 mln ton w roku 2025 i wzrost do 64 mln ton w roku 2030.
W przypadku węgla brunatnego przewiduje się spadek z poziomu ok. 60 mln ton w roku 2006 do poziomu ok. 45 mln ton w latach 2020 - 2030, z niezbyt zrozumiałym dla Bolesława Jankowskiego skokiem do 53 mln ton w roku 2025.
- Do prognozy tej można mieć sporo zastrzeżeń. Przede wszystkim - co było krytykowane od początku - jest to prognoza jednowariantowa. Ze względu na znaczną niepewność odnośnie do przyszłego rozwoju gospodarczego, cen paliw czy uprawnień do emisji CO2 tworzone są zwykle prognozy wariantowe, obejmujące 2 - 3 możliwe przyszłe scenariusze rozwoju i odpowiadające im poziomy zapotrzebowania na energię - przekonuje Bolesław Jankowski.
Bolesław Jankowski podkreśla, że analizy wykonywane przez EnergSys obejmują na ogół szerszy zestaw scenariuszy rozwojowych i pozwalają określić, jak poszczególne czynniki wpływają na przyszłą strukturę mocy i poziom zapotrzebowania na poszczególne paliwa. Przykładem jest wykonany dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej (PKEE) w roku 2010 "Raport 2050".
- Na podstawie wykonanych analiz można wnioskować, że poziom zapotrzebowania na węgiel w roku 2020 jest obarczony stosunkowo małą niepewnością i wyniesie 47 - 55 mln ton w przypadku węgla kamiennego i 50 - 55 mln ton w przypadku węgla brunatnego - prognozuje Bolesław Jankowski.
Prognozy na rok 2030 są jednak obarczone znacznie większą niepewnością. W zależności od tempa rozwoju gospodarczego, cen paliw (głównie węgla i gazu) oraz cen uprawnień do emisji CO2 zapotrzebowanie wyniesie 32 - 50 mln ton węgla kamiennego oraz 40 - 50 mln ton węgla brunatnego.
- Dolne wartości odpowiadają scenariuszom niższego tempa rozwoju gospodarczego, rosnących cen uprawnień emisyjnych oraz dostępności gazu ziemnego po cenach konkurencyjnych. Górne wartości odpowiadają wyższemu tempu rozwoju gospodarczego i stabilizacji cen uprawnień emisyjnych na poziomie zbliżonym do obecnego przy braku wymuszeń prawnych odnośnie do stosowania instalacji CCS - wyjaśnia Bolesław Jankowski.
Ograniczaniu zużycia węgla oprócz rosnących cen uprawnień do emisji CO2 sprzyjać będą także zaostrzające się standardy emisji zanieczyszczeń konwencjonalnych, w tym zaostrzone standardy emisji NOx (po roku 2016) na mocy dyrektywy LCP oraz zaostrzone standardy emisji dla źródeł średniej mocy - na mocy nowej dyrektywy IED, która wejdzie w życie pod koniec obecnej dekady.
Bolesław Jankowski dodaje, że również przygotowywana nowelizacja protokołu z Goeteborga w ramach konwencji o transgranicznym zanieczyszczaniu powietrza na dalekie odległości może prowadzić do zaostrzenia zarówno standardów obiektowych, jak i krajowych limitów emisji gazów konwencjonalnych.
Dariusz Ciepiela
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu