PGNiG w najbliższych latach chce zwiększyć krajowe wydobycie
W 2015 roku PGNiG chce zwiększyć wydobycie gazu z 4,3 do około 6,2 mld m sześc. rocznie. W ciągu kilku kolejnych lat produkcja ma sięgnąć nawet 10 mld m sześc.
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) ma ambitne plany związane z segmentem upstreamu (poszukiwania i wydobycie). Koncern chce istotnie zwiększyć wydobycie gazu ziemnego i to nie tylko w kraju, ale również za granicą. Skarb Państwa postawił mu ambitny cel: podwojenie produkcji do 2020 roku. W spółce zapewniają, że zadanie jest trudne, ale całkowicie realne.
Cel: model rumuński
Dziś z krajowych złóż pochodzi około 4,32 mld m sześc. gazu. Spółka liczy na znaczne zwiększenie produkcji w Polsce, a także uruchomienie eksploatacji złóż za granicą.
- W roku 2015 chcemy wydobywać około 6,2 mld m sześc. gazu - podkreśla Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes PGNiG (koncern posiada 96 koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złóż ropy i gazu, także niekonwencjonalnego, oraz 225 koncesji na wydobycie ropy i gazu). To oznaczałoby, że spółka w ciągu najbliższych trzech lat zwiększy wydobycie gazu o blisko 50 proc. Osiągnięcie takiego poziomu będzie możliwe dzięki zwiększeniu wydobyciu gazu z konwencjonalnych złóż krajowych i rozpoczęciu wydobycia w złożach zagranicznych, czyli ze złoża Skarv w Norwegii.
Mikołaj Budzanowski, minister skarbu, chce jednak, by w 2020 roku Polska była w stanie produkować już 10 mld m sześc. gazu. Jego zdaniem powinniśmy dążyć do tego, by - podobnie jak Rumunia - importować jedynie jedną piątą gazu, którego potrzebujemy. - Model rumuński, gdzie 80 proc. gazu jest z własnego wydobycia, a 20 proc. pochodzi z importu, to jest dzisiaj nasz bardzo konkretny cel - przekonuje Mikołaj Budzanowski.
Obecnie co roku Polska zużywa około 14 mld m sześc. gazu. Aż dwie trzecie pochodzi z zagranicy, głównie z Rosji. Reszta czerpana jest z krajowych złóż. W PGNiG trwają intensywne prace nad strategią dla upstreamu. Ta gotowa ma być przed końcem roku. Wiadomo, że koncern skupi się w niej na trzech obszarach: pierwszy to gaz konwencjonalny, drugi - gaz łupkowy, a trzeci - tzw. tight gas, czyli gaz zamknięty w podziemnych skałach.
- Nie można o nim zapominać. Jego złoża mają spory potencjał. Tight gas występuje w naszym kraju głównie na obszarze Wielkopolski i w pasie biegnącym w kierunku południa Polski - tłumaczy DGP Grażyna Piotrowska-Oliwa.
Wyniki szczelinowania
Nie jest tajemnicą, że kluczowy, w dłuższej perspektywie, będzie jednak gaz łupkowy. Początkowo wpływ jego wydobycia na poziom łącznej produkcji surowca w Polsce będzie nieznaczny.
- Szacujemy, że wydobycie sięgnie 1,5 mld metrów sześciennych w roku 2020, co będzie odpowiadało za 10 proc. krajowego zapotrzebowania - ocenia Arkadiusz Wicik z agencji ratingowej Fitch Polska.
W 2015 r. PGNiG nie planuje jeszcze wydobycia gazu ze złóż łupkowych na skalę przemysłową. Na razie spółka koncentruje się na poszukiwaniach niekonwencjonalnego surowca. Według szacunków Polskiego Instytutu Geologicznego zasoby gazu łupkowego w Polsce opiewają na 346-768 mld m sześc., podczas gdy zasoby gazu konwencjonalnego na około 100 mld m sześc.
PGNiG jest spółką najmocniej zaawansowaną w poszukiwaniach tzw. shale gas. W ciągu najbliższych dni przeprowadzi szczelinowanie hydrauliczne w odwiercie poziomym w pobliżu Lubocina na Pomorzu.
- Do końca grudnia będziemy wiedzieć, czy jest tam gaz łupkowy - wyjaśnia Grażyna Piotrowska-Oliwa.
Koncesja Wejherowo na Pomorzu jest jedną z 15 koncesji poszukiwawczych gazu z łupków, jakie posiada PGNiG. Według ekspertów należy do najbardziej perspektywicznych. Prace na koncesji Wejherowo PGNiG rozpoczęło w 2010 roku. Na odwiercie Lubocino - 1 wykonano we wrześniu 2011 roku zabiegi szczelinowania, które potwierdziły występowanie gazu z łupków. Następnie wykonano odwiert poziomy o długości jednego kilometra.
W listopadzie PGNiG podało, że w przetargu na wykonanie szczelinowania na Lubocinie wygrała firma Halliburton Company Germany. W przetargu brały też udział firmy: Schlumberger Polska, United Oilfield Services oraz Weatherford Poland.
100 koncesji
Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powoduje pęknięcia w skałach i w efekcie wypycha gaz.
W ostatnich latach Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in. dla Chevron, ConocoPhillips, Talisman Energy, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream.
W pozyskiwaniu gazu ze złóż niekonwencjonalnych przodują Stany Zjednoczone, gdzie ponad 50 proc. wydobycia gazu pochodzi właśnie z tego rodzaju złóż. Amerykanie zakładają zwiększanie wydobycia, bo udokumentowane zasoby gazu z takich złóż są znacznie większe od złóż konwencjonalnych.
@RY1@i02/2012/242/i02.2012.242.16700020f.802.jpg@RY2@
Krajowa wielkość wydobycia gazu (mld m sześc.)
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu