Na pierwszym planie przełomowych zmian
Swoją drogę zawodową zaczynał jako referent techniczny w rejonie energetycznym, dziś jest prezesem jednej z największych grup energetycznych w Polsce. Dariusz Lubera, prezes Tauron Polska Energia, był świadkiem wielu przełomowych zdarzeń w branży
- Byłem świeżo upieczonym dyrektorem Zakładu Energetycznego Tarnów. 19 grudnia 1991 r., w dzień swoich imienin, pojawiłem się w Baranowie na spotkaniu Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE). W drzwiach przywitał mnie Andrzej Pazda, mówiąc: "kierowcy spotykają się w tamtym pomieszczeniu". Na co ja odparłem, że kierowcę już tam posłałem - wspomina 53-letni dziś Dariusz Lubera swój pierwszy kontakt z Towarzystwem, w którym przez pięć lat (od 1992 r.) był wiceprezesem, a następnie przez 10 lat prezesem (do 2008 r.). Z Andrzejem Pazdą współpracowali przez cały okres aktywności w PTPiREE - ten jest nadal dyrektorem biura Towarzystwa.
- Zaczynałem od referenta technicznego w rejonie energetycznym ZE Tarnów i to sobie najbardziej cenię. Gdyby nie znajomość spraw branży od podstaw, pewnie nie byłoby mnie dzisiaj na tym miejscu. Dla młodego inżyniera po studiach kontakt z praktyką w najbardziej newralgicznych miejscach jest nieodzowny - mówi Dariusz Lubera.
Rok spędził w rejonowej dyspozycji mocy, w której między innymi pracował na pogotowiu energetycznym. Po roku został kierownikiem technicznym rejonu energetycznego.
W roku 1991 objął stanowisko szefa ZE Tarnów (w latach 1991-93 jako dyrektor przedsiębiorstwa państwowego, w latach 1993-2004 jako prezes zarządu). W latach 2004 - 2006 był wiceprezesem utworzonej w 2004 r. spółki Enion (w skład której wszedł ZE Tarnów). Od 2008 r. jest prezesem spółki Tauron Polska Energia.
Po tej nominacji zrezygnował z funkcji prezesa PTPiREE. Dariusz Lubera podkreśla, że właśnie w Towarzystwie zrodził się pierwszy pomysł modelu funkcjonowania rynku energii w Polsce. Przypomina też, że gdy powstawało PTPiREE, w ogóle nie istniało takie pojęcie, jak "klient".
- Nikt tak nie mówił, używano wówczas określenia "odbiorca energii elektrycznej". Zaczęliśmy budować świadomość wśród pracowników, że osoba, która przychodzi się przyłączyć, nie jest intruzem, ale klientem, który przynosi nam pieniądze - mówi Dariusz Lubera.
Emocje na parkiecie
Przełomowym rokiem w historii Grupy Tauron, a i jednym z ważniejszych w życiu Dariusza Lubery, był rok 2010, kiedy Tauron zadebiutował na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie. Grupa Tauron funkcjonuje od grudnia 2006 r., ale pierwsze aktywa pozyskała w połowie 2007 r. Do debiutu doszło więc stosunkowo krótko po powstaniu Grupy, jednak był to wystarczający okres wymagany przez instytucje finansowe do przeprowadzenia tak dużej transakcji.
Debiut to, jak podkreśla Dariusz Lubera, powód do satysfakcji dla wielu pracowników, w tym dla zarządu. W ciągu siedmiu miesięcy został przygotowany trudny projekt, doszło do scalenia akcji oraz innych skomplikowanych przedsięwzięć, które były rozpisane wręcz na dni. Harmonogram udało się zrealizować z sukcesem i doprowadzić 30 czerwca 2010 r. do debiutu. W czasie tych przygotowań emocji było aż za wiele, dało się jednak zauważyć w Grupie pełną mobilizację.
- To nie jakaś wąska grupa przeprowadziła ten projekt. Tauron jest zbyt dużym holdingiem, aby tak mogło być - mówi Dariusz Lubera.
Wspomina, że kiedy wyznaczony był termin złożenia prospektu emisyjnego, cały zarząd i kluczowe osoby w Warszawie przez kilka dni przygotowywały końcową wersję dokumentu.
Równolegle w każdej ze spółek grupy były osoby dyżurne czekające na ewentualne pytania, nie miało znaczenia, czy to była godzina 8 rano czy 22. Akceptację prospektu emisyjnego przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) Tauron otrzymał kilka dni przed zakładanym terminem. Gdyby prospekt nie był dobrze przygotowany, mogłoby dojść do opóźnienia debiutu.
Podczas Road Show zarząd Taurona miał ponad sto spotkań w Europie, Azji i Stanach Zjednoczonych. Zdaniem Dariusza Lubery, to była cenna lekcja dla zarządu, który zobaczył, jak inwestorzy patrzą na elektroenergetykę i samą spółkę, biorąc pod uwagę zyskowność i uwzględniając rozmaite ryzyka.
Główny nacisk w 2010 r. położono na przygotowanie debiutu giełdowego, równolegle prowadzono jednak projekty restrukturyzacyjne. Udało się zrestrukturyzować dług Grupy. w okresie ok. 3 - 4 miesięcy porozumiano się z instytucjami finansowymi i dokonano refinansowania w Grupie. Równolegle wdrożono rzeczywisty cash pooling (usługa finansowa umożliwiająca wzajemne bilansowanie sald rachunków spółek należących do tej samej grupy kapitałowej), w którym od stycznia 2011 r. uczestniczą wszystkie spółki z grupy, oraz mechanizm emisji obligacji wewnątrzgrupowych, który będzie służył finansowaniu inwestycji w Grupie Tauron.
Szwedzka okazja
Inne ważne wydarzenie dla Taurona nastąpiło w 2011 r., kiedy od szwedzkiego koncernu Vattenfall kupiono Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny (GZE). Wraz z przejęciem GZE Tauron pozyskał m.in. ponad 1,1 mln nowych klientów, sieci dystrybucyjne na terenie Górnego Śląska i oraz farmę wiatrową Zagórze o mocy 30 MW.
Dzięki tej transakcji Tauron umocnił się na pozycji krajowego lidera w obszarze dystrybucji energii elektrycznej i objął pozycję lidera na rynku sprzedaży energii. Obecnie Grupa Tauron dostarcza energię do 5,3 mln klientów. Całkowita wartość transakcji wyniosła 4,62 mld zł. Część analityków oceniała, że Tauron nieco przepłacił (podobnie jak PGNiG, które przejęło od Vattenfalla Elektrociepłownie Warszawskie, obecnie PGNiG Termika). Dariusz Lubera odpowiada, że transakcja była opłacalna i wskazuje na dodatkowe synergie m.in. w obszarach dystrybucji i sprzedaży.
Strategiczne zmiany
Pod koniec kwietnia 2011 r. Tauron opublikował nowelizację swojej strategii korporacyjnej na lata 2011-15, z perspektywą do roku 2020. Wcześniejsza strategia została przyjęta w 2008 r. Teraz zarząd Taurona pracuje nad kolejną aktualizacją dokumentu. Wynika to z szybko zmieniającego się otoczenia rynkowego i prawnego.
Stosunkowo nowym kierunkiem dla Taurona jest sektor gazowy. Tauron w marcu 2011 r. podpisał z PGNiG umowy w sprawie budowy bloku gazowo-parowego o mocy 400 MWe i 240 MWt w Stalowej Woli. Blok ma być gotowy w roku 2015.
Tauron oraz KGHM Polska Miedź zdecydowały się na wspólną budowę bloku gazowego o mocy 850 MW w Elektrowni Blachownia, który ma kosztować ok. 3,5 mld zł. We wrześniu zawiązano spółkę celową, która ma wybudować tę jednostkę. Zgodnie z harmonogramem blok zostanie przekazany do eksploatacji w 2017 r. Blok gazowy, o mocy 135 MWe, Tauron planuje także zbudować w Elektrociepłowni Katowice.
W lipcu 2012 r. Tauron podpisał z PGNiG, Eneą, KGHM Polska Miedź i Polską Grupą Energetyczną porozumienie mające umożliwić przyśpieszenie prac poszukiwawczych gazu z łupków. Szacowane nakłady na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie gazu w ramach pierwszych trzech lokalizacji Padów Kochanowo, Częstkowo i Tępcz wyniosą 1,72 mld złotych. Pierwszy gaz ze wspólnego projektu może popłynąć już w 2016 roku.
- Grupa Tauron buduje wspólnie z PGNiG blok gazowy w Stalowej Woli, przygotowujemy się do podobnych inwestycji w Kędzierzynie - Koźlu i Katowicach. Za kilka lat będziemy znaczącym konsumentem gazu. Planujemy wykorzystywać rocznie blisko 2 mld metrów sześć. tego paliwa, dlatego postanowiliśmy zaangażować się również w jego pozyskiwanie - mówi Dariusz Lubera.
Całkiem nowym obszarem dla spółki jest energetyka jądrowa. We wrześniu Tauron wraz z Polską Grupą Energetyczną, KGHM Polska Miedź oraz Eneą podpisał list intencyjny dotyczący nabycia udziałów w spółce celowej, powołanej do budowy i eksploatacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
- Tauron, zgodnie ze swoją strategią korporacyjną zakładającą dywersyfikację paliw w wytwarzaniu energii, planuje posiadać w swoim portfelu wytwórczym około 2025 r. kilkaset megawatów z energii atomowej. Nasza spółka od kilku lat chciała współuczestniczyć w pierwszym polskim projekcie atomowym, a teraz staje się to realne - uzasadnia Dariusz Lubera.
Spółka nie zaniedbuje także tradycyjnych paliw. W skład Grupy Tauron wchodzi Południowy Koncern Węglowy (PKW) posiadający dwie kopalnie węgla kamiennego: Sobieski i Janina, które dostarczają do elektrowni i elektrociepłowni Grupy ok. 30 proc. zużywanego przez nie węgla. Planowane są inwestycje w obu kopalniach, dzięki którym ma się zwiększyć wydobycie węgla tak, aby pokrywało ono 50 proc. zapotrzebowania Grupy na paliwo. roczne wydobycie kopalń z PKW wynosi ponad 5 mln ton węgla.
Prezes Dariusz Lubera ocenia, że węgiel będzie nadal istotnym paliwem dla elektroenergetyki.
- Nie ulegamy antywęglowej histerii, nasz sztandarowy blok na węgiel kamienny o mocy 910 MW w elektrowni Jaworzno III jest realizowany i z tego projektu się nie wycofamy - podkreśla Dariusz Lubera.
@RY1@i02/2012/208/i02.2012.208.16700040h.802.jpg@RY2@
Dariusz Lubera: za kilka lat będziemy znaczącym konsumentem gazu. Planujemy wykorzystywać rocznie blisko 2 mld metrów sześć. tego paliwa, dlatego postanowiliśmy zaangażować się również w jego pozyskiwanie.
Rozmawiał: Dariusz Ciepiela, dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu