Energetyka nie musi uciekać od węgla
Niemcy - prymusi w ograniczaniu emisji CO2 - w latach 2012 - 2014 ukończą budowę 10 elektrowni o mocy 11,5 GW. Do produkcji energii posłuży wciąż najtańszy węgiel
Pierwsza z nowych niemieckich elektrowni na węgiel rozpoczęła produkcję energii zaledwie przed kilkoma tygodniami. Dwa gigantyczne bloki o łącznej mocy 2200 MW stoją w Zagłębiu Ruhry, przemysłowym sercu Niemiec. Koncern RWE, do którego należy siłownia, prąd wytwarza w nich spalając węgiel brunatny wydobywany we własnych kopalniach ulokowanych po sąsiedzku. O inwestycji zadecydował rachunek ekonomiczny. Nie zmieniło go nawet to, że od 1 stycznia 2013 r. wszystkie elektrownie w Unii Europejskiej za wypuszczany do atmosfery CO2 muszą płacić. Na tym nie koniec węglowych inwestycji za Odrą. Kolejne elektrownie są już w budowie. Trwające prace obejmują łącznie blisko 9400 MW nowych mocy ulokowanych w dziewięciu lokalizacjach. Wszystkie inwestycje warte ponad 16,7 mld euro mają się zakończyć do 2014 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.