Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczelne domy z własnym źródłem ciepła. To nasza przyszłość czy żart?

2 lipca 2018

Po 2020 r. wszystkie nowe budynki muszą być energooszczędne - tak głosi unijna dyrektywa. To dobrze, bo w przyszłości rachunki za prąd i gaz będą niższe. Ale najpierw więcej zapłacimy za domy. Nawet do 40 proc.

Rząd pracuje właśnie nad ustawą o charakterystyce energetycznej budynków, która może być początkiem rewolucji na rynku budowlanym. Zakłada ona, że po 2018 roku wszystkie nowe obiekty użyteczności publicznej powinny być budynkami zeroenergetycznymi, czyli praktycznie niezużywającymi energii do ogrzania lub zasilenia klimatyzacji. Takie wymagania będą musiały też spełnić wszystkie domy jednorodzinne i bloki, które zostaną zaprojektowane po 2020 roku. Te już istniejące będą stopniowo docieplane i modernizowane przy okazji niezbędnych remontów. Nowe przepisy przewidują bowiem, że po 2020 roku nikt nie dostanie pozwolenia na budowę, remont kapitalny lub rozbudowę, jeżeli nie przedstawi projektu potwierdzającego, że budynek jest energooszczędny. Pytanie brzmi: ile nas to będzie kosztować?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.