Energooszczędność trochę kosztuje, ale się opłaca
Chcemy stosować technologie i urządzenia poprawiające charakterystykę energetyczną budynków, ale odstraszają nas koszty. Jednak rosnące ceny energii pomagają podjąć decyzję o tego typu inwestycjach
Według danych GUS z 2009 roku 51,9 proc. Polaków mieszka w domach a 47,8 proc. w mieszkaniach. I jedni i drudzy borykają się z rosnącymi cenami energii i obie te grupy będą musiały zmierzyć się z wyzwaniami, które niosą ze sobą zmiany w prawie budowlanym.
A przed nami dwa duże wydarzenia w branży budowlanej. Nowa ustawa o charakterystyce energetycznej budynków, która ma zostać opublikowana w styczniu 2013 roku oraz wejście w życie dyrektywy unijnej 2010/31/UE, która wprowadza obowiązek budowy domów niemal zero-energetycznych od roku 2020.
Nowe przepisy
Zgodnie z dyrektywą 2002/91/WE, od 2009 roku każdy nowo wybudowany, remontowany (w przypadku zmiany jego charakterystyki energetycznej) i sprzedawany budynek powinien posiadać certyfikat energetyczny. Mimo iż w praktyce wygląda to nieco inaczej, to nowa ustawa, która zacznie obowiązywać od 2013 roku, powinna sprawę uporządkować i obejmie znaczną część społeczeństwa. Z badań przeprowadzonych na zlecenie firmy Knauf Insualtion przez TNS Polska wynika, że 85 proc. Polaków mieszka w budynkach zbudowanych przed 1991 rokiem. Starsze technologie zastosowane w budynkach sprawiają, że nie są one energooszczędne, co przekłada się na większe wydatki np. na ogrzewanie. Rosnące ceny energii szczególnie mocno wpływają na portfele osób, które mieszkają w domach jednorodzinnych i na wsiach (płacą one średnio 280-320 zł miesięcznie za ogrzewanie przy średnich opłatach wynoszących około 240 zł), najmniej płacą osoby mieszkające w dużych miastach w budynkach wielorodzinnych (180 - 220 zł).
Modernizuj i oszczędzaj
Sposobem na ograniczenie wydatków jest zastosowanie termoizolacji lub inwestycja w nowoczesne rozwiązania, takie jak rekuperator, pompa ciepła czy baterie słoneczne. Badania TNS Polska wskazują, że tego typu rozwiązania są jeszcze rzadko używane, głównie ze względu na cenę tego typu instalacji. Często natomiast wykorzystuje się wełnę mineralną, która zapewnia doskonały stosunek jakości do ceny, a efektywna jej instalacja może doprowadzić do redukcji zużycia energii nawet o 80 proc. (20 proc. respondentów wykorzystało wełnę mineralną o grubości 15-20 cm podczas termoizolacji domu). Badania wskazują również, że od 1991 roku remonty poprawiające charakterystykę energetyczną budynków zostały wykonane w przypadku 58 proc. wszystkich budynków, 28 proc. deklaruje podjęcie takich działań w ciągu najbliższych 3 lat, a 17 proc. ankietowanych odkłada tę decyzję na później.
Badania wskazują, że Polacy przychylnie odnoszą się do rozwiązań poprawiających charakterystykę energetyczną budynków, ale patrzą na nie głównie poprzez pryzmat finansów. Rosnące ceny energii pomagają podjąć trudną decyzję związaną z dodatkowymi inwestycjami, które mają się zwrócić w perspektywie kilku, kilkunastu lat. Coraz więcej osób decyduje się na stosowanie wełny mineralnej, która daje doskonałe efekty i jest opłacalna kosztowo - mówi Ewa Kosmala, dyrektor techniczny w Knauf Insulation.
Rozwiązania droższe są nadal wybierane rzadko, ale wraz z wejściem ustawy porządkującej sprawy certyfikacji energetycznej i dyrektywy unijnej, która nakazuje budowę domów niemal zero energetycznych od 2020 roku, będą cieszyły się większym zainteresowaniem.
- Modernizacja budynków już istniejących jest równie ważna co budowa nowych z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań. Knauf Insulation aktywnie włącza się w akcję Renovate Europe mającą na celu zachęcanie rządów do działań na rzecz poprawy efektywności budynków już istniejących - dodaje Ewa Kosmala.
Koszty i ekologia
Ponad 80 proc. Polaków uważa, że rozwiązania ekologiczne poprawiają charakterystykę energetyczną budynku i podnoszą jego wartość. Mimo dużej akceptacji dla tego typu rozwiązań dla 76 proc. badanych przeszkodą dla ich instalacji jest wysoka cena, która podnosi koszty budowy. Sytuacja może się zmienić wraz z wejściem nowych przepisów budowlanych, jednak doświadczenia naszych zachodnich sąsiadów wskazują, że budowa domu energooszczędnego, a nawet niemal zero-energetycznego nie musi wiązać się ze znaczącym wzrostem kosztów.
- Wprowadzenie certyfikatów energetycznych oraz budowa budynków niemal zero- energetycznych to wyzwania, którym musi sprostać każde państwo należące do UE. Zdaniem wielu ekspertów i deweloperów budowa budynku niemal zero-energetycznego jest niemożliwa bez znacznych nakładów finansowych. Przykłady państw zachodnich, a w szczególności Niemiec pokazują, że budowa takich obiektów jest możliwa przy wzroście kosztów inwestycyjnych o 2 proc. - twierdzi dr inż. Aleksander Panek z Politechniki Warszawskiej.
Rosnące ceny energii szczególnie mocno wpływają na portfele osób, które mieszkają w domach jednorodzinnych i na wsiach
OR
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu