Przychody wzrosną o 25 proc.
Funkcjonujące biogazownie rolnicze powstały głównie dzięki wsparciu ze środków unijnych. Rentowność typowych biogazowni rolniczych, rozumianych jako instalacje produkujące energię z paliwa pochodzenia rolniczego, czyli najczęściej z kiszonki kukurydzy, jest niesatysfakcjonująca. W polskim systemie wsparcia instalacje te nie były postrzegane przez zamożnych rolników jako atrakcyjne inwestycje - dla niezamożnych są one zbyt kosztowne. Natomiast większość z nich wyrażała zainteresowanie dostarczaniem kiszonki. Nowy projekt ustawy o OZE może zmienić tę sytuację przez tzw. współczynniki korekcyjne. Pod nowym prawem przychody z biogazowni powinny wzrosnąć o ok. 25 proc., co doprowadzi do powstawania większej liczby biogazowni. Będą one kupować więcej kiszonki, dawać zatrudnienie i stabilne zyski sektorowi rolniczemu. W dalszym ciągu jednak trudno będzie o koniunkturę porównywalną do tej w Niemczech, gdzie energetyka biogazowa skutecznie goni energetykę wiatrową.
@RY1@i02/2012/116/i02.2012.116.16400020h.802.jpg@RY2@
Marek Jóźwiak, członek zarządu spółki BBI Zeneris NFI
Marek Jóźwiak
członek zarządu spółki BBI Zeneris NFI
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu