Zielona branża wystawiona do wiatru
Energetyka
Koniec wsparcia dla energetyki wiatrowej. Podobno koszt jej wytwarzania jest już dużo niższy niż otrzymywana pomoc. Na mniejsze czy wręcz zerowe wsparcie muszą się też przygotować inwestorzy wykorzystujący technologie współspalania węgla i biomasy oraz stare elektrownie wodne. Tnąc wsparcie, rząd chce zaoszczędzić 2 mld zł, a pieniądze skierować do bardziej nowoczesnych gałęzi zielonej energetyki, jak np. solary.
Od tego, jaki ostatecznie kształt przyjmie ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE), zależą gigantyczne inwestycje planowane przez największe polskie koncerny. Farmy wiatrowe chcą budować m.in. PGE, Orlen i KGHM.
Inwestycje w OZE wielkich spółek są istotne, bo zgodnie z unijną dyrektywą Polska jest zobowiązana do zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnych w bilansie energii finalnej brutto do poziomu co najmniej 15 proc. w 2020 roku. Jeśli nie spełni wymogów, może wpaść w kłopoty. Bruksela dąży do wyeliminowania emisji CO2 w energetyce do 2050 r. Dziś Polska ponad 90 proc. energii wytwarza z najbrudniejszego paliwa, czyli węgla.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu