Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy chcą ubezpieczać energię

3 lipca 2018

Rozwój energetyki odnawialnej jest pewny. To szansa dla ubezpieczycieli

Polski rynek energii odnawialnej od kilku lat nabiera rozpędu. Ma to coraz większe przełożenie na rynek ubezpieczeniowy. Towarzystwa zdają sobie sprawę, że w związku z unijnymi normami popyt na rozwiązania dostosowane do potrzeb wytwórców zielonej energii będzie rósł.

Decyzje podjęte na szczeblu unijnym, poparte państwowymi deklaracjami i dotacjami (m.in. realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program dopłat do termalnej energetyki słonecznej), przełożyły się na przyśpieszony rozwój rynku energii odnawialnej. W ubiegłym roku jej produkcja odpowiadała ok. 10,5 proc. krajowego zużycia energii brutto. Jeżeli porównamy to z ok. 8-proc. udziałem w 2011 r. i nieco ponad 7-proc. rok wcześniej - postęp jest zauważalny.

Dziś sektor energetyki odnawialnej, a wraz z nim rynek ubezpieczeń dla OZE, bacznie przygląda się poczynaniom rządu, który zapowiedział wprowadzenie ustaw regulujących m.in. sposób dofinansowania branży - trwa oczekiwanie na duży trójpak. Przestój w pracach nie powstrzyma, a co najwyżej opóźni rozwój branży, bo zobowiązania wobec UE i przyjęta wieloletnia polityka rządu zobowiązują nasz kraj do podążania obraną drogą. W tym kontekście rozwój branży, a wraz z nim szansa dla sektora usług finansowych takich jak ubezpieczenia - są pewne.

Firmy ubezpieczeniowe, widząc, że na rynku kształtuje się nowa nisza, postanowiły wykorzystać jej potencjał. Część z nich dostosowała standardowe rozwiązania dla szeroko rozumianej produkcji i przemysłu do potrzeb wytwórców zielonej energii. Jednak specyfika poszczególnych segmentów rynku OZE jest na tyle zróżnicowana, że zaczęły pojawiać się także rozwiązania dedykowane. Niektórzy ubezpieczyciele mogą korzystać w tym zakresie z rozwiązań stosowanych przez zagranicznych akcjonariuszy, którzy swoje doświadczenie zdobywali na rynkach, które są o wiele bardziej rozwinięte w dziedzinie OZE od polskiego.

Jako przykład warto podać ofertę ubezpieczeniową dla właścicieli i deweloperów farm wiatrowych. Ten segment rynku rozwija się wyjątkowo dynamicznie (moc zainstalowana farm wiatrowych w kwietniu 2011 r. wynosiła ok. 1000 MW, obecnie jest to już blisko 3000 MW). Zakres ochrony ubezpieczeniowej obejmuje tu m.in. szkody powstałe w wyniku błędów eksploatacyjnych i projektowych, nagłego działania czynników atmosferycznych, pożaru, kradzieży z włamaniem, a także szkody wewnętrzne, mające swoje źródło w mechanizmach. Istotne, że przedmiotem takiego ubezpieczenia może być nie tylko sama elektrownia (transformatory, budynki, okablowanie), lecz także utrata spodziewanego przychodu ze sprzedaży energii elektrycznej, który przedsiębiorca osiągnąłby, gdyby nie zniszczenie lub uszkodzenie elementów elektrowni.

Prognozuje się, że popyt na ubezpieczenia dla energetyki odnawialnej będzie rósł, gdy zacznie ona wchodzić do głównego nurtu energetyki. Coraz istotniejsze stanie się minimalizowanie ryzyka i przewidywalność przychodów. Gwarancja stabilności i podniesienie wiarygodności projektów wykorzystujących OZE (m.in. poprzez posiadanie zabezpieczenia w postaci polisy) mogą okazać się niezbędne, by pozyskać nowe źródła finansowania.

@RY1@i02/2013/239/i02.2013.239.00000140a.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Tomasz Szejnoch dyrektor ubezpieczeń majątkowych w Gothaer TU

Tomasz Szejnoch

dyrektor ubezpieczeń majątkowych w Gothaer TU

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.