Dziennik Gazeta Prawana logo

Zielona energia z Europy najtańsza na świecie

29 czerwca 2018

Ekologia

Zielone technologie od dawna uważa się za jeden z obszarów, który mógłby rozruszać europejską gospodarkę. Przychyla się do tego Bruksela, dla której stanowią one kluczowy element strategii rozwoju przemysłu "Europa 2020". Zdaniem Bertranda Le Guerna, prezesa zarządu Petrolinvestu, strategia zielonego wzrostu dla Europy może się udać tylko wtedy, gdy Stary Kontynent przeznaczy na badania w tym zakresie niebagatelne środki. Le Guern będzie jednym z gości Europejskiego Forum Nowych Idei, które odbędzie w Sopocie w dniach 25-27 września. Jego zdaniem Europa powinna uczynić wszystko, aby jej zielone technologie stały się najlepszymi i najtańszymi na świecie. Wieloletnie nakłady inwestycyjne wymagają jednak politycznej determinacji. - To jest zadanie dla europejskich liderów. Charles de Gaulle zdecydował się inwestować w energię jądrową, kolej i lotnictwo. Bez niego nie byłoby dzisiaj Airbusa - zwraca uwagę Le Guern.

Przykładem takiego ambitnego, europejskiego przedsięwzięcia jest DESERTEC, który zakłada budowę tysięcy kilometrów kwadratowych paneli słonecznych w Afryce Północnej, które wytwarzałyby energię dla Europy. DGP opisywał, jak z mającego kosztować 300 mld euro projektu wycofują się kolejne firmy. Powód? Brak silnego, politycznego wsparcia.

Jest ono tym bardziej potrzebne, że europejscy konsumenci zaczynają kręcić nosem na zielony prąd. Przyczyną są koszty - tylko Niemcy dopłacają do niego 20 mld euro rocznie. Koszt przestawienia niemieckiej energetyki na odnawialne źródła energii minister środowiska tego kraju Peter Altmaier szacował w lutym br. na bilion euro w ciągu 20 lat.

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

@RY1@i02/2013/179/i02.2013.179.000000600.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.