Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomorze i Lubelszczyzna z największymi szanse na wydobycie

26 czerwca 2018

3Legs chce sprzedać koncesje łupkowe na wschód od Gdańska. Spółka nie wstrzymuje jednak poszukiwań - podobnie jak PGNiG i BNK koncentruje siły w zachodniej części Pomorza

Północno-zachodnia część woj. pomorskiego to najbardziej perspektywiczny region w Polsce pod względem złóż gazu łupkowego. Eksperci twierdzą, że pokłady niekonwencjonalnego surowca zlokalizowane są tam płycej niż w innych częściach kraju, a zatem jego wydobycie będzie prostsze.

Choć dotychczasowe próby, podjęte m.in. przez PGNiG w Lubocinie oraz Lane Energy w Łebieniu, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, firmy nie odpuszczają. 3Legs, współwłaściciel Lane, zdecydował nawet o skoncentrowaniu sił właśnie na tym odcinku. Jak się dowiedzieliśmy, zamierza sprzedać trzy koncesje zlokalizowane na zachód od Gdańska. Rezygnuje także z dwóch licencji na poszukiwania w okolicach Częstochowy i Krakowa (trzecia już wygasła). Planuje wiercić za to właśnie na pomorskich koncesjach: Damnica, Lębork i Karwia. Jak tłumaczy nam Laurie St. Aubin, prezes Lane Energy Poland, jeszcze w tym roku chce wykonać co najmniej jeden odwiert, by do końca 2014 r. wywiercić w sumie cztery nowe otwory. - Będziemy też prowadzić prace związane z testowaniem wykonanych już odwiertów w Łebieniu i Strzeszewie (koncesja Lębork). Analizujemy poza tym dane z badań na koncesji Karwia - dodaje prezes.

Lane Energy jako pierwszy rozpoczął wiercenia w Polsce. Udało mu się uzyskać stały przepływ gazu przez 30 dni, na poziomie 8 tys. m sześc. na dobę. Testowe wydobycie uruchomiono z końcem lipca w Łebieniu niedaleko Lęborka. Sprawę opisała wczoraj "Rzeczpospolita". Jak twierdzą geolodzy, z którymi rozmawialiśmy, wynik osiągnięty przez Lane Energy jest jednak znacznie poniżej oczekiwań. Potwierdzają to zresztą w samej spółce. Eksperci wskazują, że podobny wynik 8,5-11,5 tys. m sześc. na dobę w Łebieniu osiągnięto już podczas testów w 2012 r. - To poziom kilkukrotnie mniejszy, niż się spodziewano. W USA te lepsze złoża produkują około 200 tys. m sześc. gazu na dobę - twierdzi Paweł Poprawa, geolog z Instytutu Studiów Energetycznych.

Średnia na niektórych amerykańskich złożach, takich jak Barnett czy Fayetteville, jest jednak już na poziomie 56-70 tys. m sześc. i według Poprawy osiągnięcie takiego poziomu w Polsce jest realne. - Trzeba tylko próbować i dalej szukać. Musimy pamiętać, że jesteśmy dopiero na bardzo wstępnym etapie łupkowych poszukiwań - przekonuje.

Broni nie składa m.in. PGNiG, które mimo fiaska w Lubocinie dalej wierci na koncesji Wejherowo. Podobnie BNK Petroleum. Słabe wyniki na odwiercie Lębork (koncesja Bytów) nie zniechęciły spółki. Chce wiercić głębiej. - Złożyliśmy wnioski o zmiany dla koncesji Słupsk i Bytów. Mamy nadzieję wykonać odwierty na tych koncesjach przed końcem tego roku - wyjaśnia Jacek Wróblewski, dyrektor ds. rozwoju BNK Polska.

Firmy z dużą nadzieją patrzą też na Lubelszczyznę. Mocno w tym regionie zaangażował się Orlen, prace prowadzi tam również Chevron. W PGNiG nie ukrywają, że może się okazać, iż pierwsze wydobycie ruszy właśnie na wschodzie Polski, a nie na północy.

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.