Bonus dla elektrowni
774,8 mln zł do końca września wpłynie na konta m.in. Tauronu, Enei i PGE z tytułu korekty rozliczeń kosztów osieroconych w 2012 r. po rozwiązanych kontraktach długoterminowych na sprzedaż energii. Po wejściu Polski do UE kontrakty trzeba było anulować, bo Komisja Europejska uznała je za niedozwoloną pomoc. W tej kwocie mieszczą się jeszcze dopłaty dla niepaństwowych inwestorów (Polenergii Jana Kulczyka oraz Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin kontrolowanych przez Zygmunta Solorza-Żaka), a także zagranicznych koncernów energetycznych (francuskiego EdF i czeskiego CEZ). Razem z wypłaconą wcześniej zaliczką za 2012 r. energetyka zainkasuje blisko 1,5 mld zł (jednostki gazowe niespełna 90 mln zł). Jak dotąd do wszystkich elektrowni trafiło już ponad 8 mld zł, ale energetyka spiera się o dalsze 2 mld zł. Najwięcej - ok. 1,2 mld zł - od Urzędu Regulacji Energetyki, który rozlicza ekonomiczne koszty zakwestionowanych umów, domaga się PGE, największy producent prądu w Polsce.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu