Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzebujemy realistycznej polityki energetycznej

30 czerwca 2018

Węgiel czy źródła odnawialne - spierali się uczestnicy dyskusji o strategiach biznesowych w energetyce

- Możemy być pewni, że po 2016 r. będziemy mieli problem z domknięciem bilansu energetycznego kraju - mówił prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej podczas panelu dotyczącego energetyki w czasie III Europejskiego Kongresu Finansowego. - Wiemy też na pewno, że przy obowiązujących teraz regułach nie opłaca się inwestować w tę dziedzinę - dodał. Zupełnie nie o tak rozumianą pewność chodzi jednak firmom działającym w branży.

- Najważniejszym problemem, który dotyka wszystkich systemów energetycznych na świecie, w tym również i w Polsce, jest kwestia magazynowania energii - stwierdził Krzysztof Kilian, prezes PGE. - A gdybyśmy umieli ją magazynować, zupełnie inaczej byśmy nią zarządzali. Na razie nie udało się jednak skutecznie rozwiązać tej kwestii i wciąż szukamy technologii, które rozwiążą ten problem - wskazywał.

- W tym świecie, w którym żyjemy, w którym obowiązują prawa fizyki, magazynowanie energii jest niemożliwe - skwitował prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej. W jego opinii na stan polskiej energetyki niewiele mogą wpłynąć także technologiczne rozwiązania służące zwiększeniu efektywności. - Oszczędności, jakie przeciętnemu gospodarstwu domowemu przyniosłoby zainstalowanie elektronicznego licznika, wyniosłyby 30-40 zł rocznie. Innymi słowy wydatki poniesione na zakup takiego licznika zwróciłyby się po 30 latach - stwierdził Mielczarski. Dlatego, jego zdaniem, i w tej dziedzinie nie należy oczekiwać zbytniego postępu.

Do jakiej technologii należeć będzie przyszłość? Wśród uczestników dyskusji nie było zgody w tej sprawie.

Polacy jednoznacznie stawiali na węgiel. - Jestem zwolennikiem technologii opartych na tej kopalinie, ale tam, gdzie kontroluje się cały proces i można go modelować tak, by był efektywny - powiedział Krzysztof Kilian. W PGE tak się dzieje w przypadku węgla brunatnego, natomiast jeśli chodzi o kamienny, którego kopalń PGE nie ma, koncern kontroluje tylko ok. 40 proc. całych kosztów. - I właśnie to wpływa na poziom opłacalności takich projektów - dodał prezes PGE.

- W Polsce musimy stawiać na węgiel brunatny, ponieważ jest najefektywniejszy - stwierdził Przemysław Grabowski z Instytut Studiów Energetycznych.

- Nawet gdybyśmy mieli cztery razy tyle wiatraków, niż mamy obecnie, to one wszystkie nie zastąpią jednego nowego bloku w elektrowni w Bełchatowie - podkreślił z kolei profesor Mielczarski.

Były niemiecki wicekanclerz Joschka Fischer przyznał, że w ujęciu globalnym między innymi za sprawą Indii czy Chin, gdzie węgiel ma blisko 80-proc. udział w miksie energetycznym, ta technologia faktycznie będzie dominująca. Ale jego zdaniem w Europie tak być nie musi. Niemcy stawiają teraz przede wszystkim na technologie odnawialne, odchodząc od atomowej.

Zdaniem Krzysztofa Żmijewskiego branża potrzebuje aktualnej i realistycznej polityki energetycznej. Jej brak profesor porównał do sytuacji, gdy nagle gaśnie uliczne oświetlenie oraz reflektory samochodu. - Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest zatrzymanie się, ponieważ jazda po omacku jest skrajnie niebezpieczna - podsumował Żmijewski.

@RY1@i02/2013/122/i02.2013.122.00000100b.802.jpg@RY2@

Bloomberg

Problemem, który dotyka wszystkie kraje świata, jest kwestia magazynowania energii

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.