Trzeba kilkuset odwiertów, by ocenić potencjał danego złoża gazu łupkowego
Płyny używane do szczelinowania hydraulicznego nie przedostają się podczas wiercenia na powierzchnię oraz do wód gruntowych. - W USA niczego takiego nie zaobserwowaliśmy - tłumaczy Tom Murphy
W Europie dominuje negatywne nastawienie do gazu łupkowego - zarówno administracji, jak i społeczności lokalnych. Czy faktycznie wiercenia związane z wydobyciem gazu łupkowego niosą ze sobą zagrożenia środowiskowe?
Pracowałem w wielu europejskich krajach i zauważyłem, że zainteresowanie gazem łupkowym z wielu powodów rośnie. Obniżka wysokich cen za gaz ziemny, dywersyfikacja dostaw oraz bezpieczeństwo energetyczne to główne powody tego zainteresowania. Do tego dochodzi jeszcze możliwość rozwoju lokalnych społeczności i pojawiające się szanse zatrudnienia. Jednak w regionach wiejskich zetknąłem się również z wieloma wątpliwościami, dotyczącymi m.in. kwestii ekologicznych. W dużej mierze wiążą się one z czystością wód i wykorzystaniem płynów do szczelinowania hydraulicznego.
To znaczy?
W dyskusjach podnoszone są trzy główne zagadnienia. Pierwsze dotyczy płynów używanych w trakcie zabiegu szczelinowania na dużej głębokości, które rzekomo przedostają się podczas wiercenia na powierzchnię oraz do wód gruntowych. To teza, która nie ma pokrycia w faktach. W Stanach Zjednoczonych niczego takiego nie zaobserwowaliśmy i nawet proekologiczne organizacje pozarządowe nie sygnalizują takiego problemu.
Drugie zagadnienie dotyczy podobnych obaw w odniesieniu do wycieków płynów przez spoiny odwiertów pionowych. Kwestia w praktyce sprowadza się do szczelności odwiertu. Jeśli zastosuje się odpowiednie techniki inżynieryjne, problem ze szczelnością odwiertów przestanie istnieć. Należy ustanowić solidne regulacje i taki system nadzoru, które zmusiłyby firmy energetyczne do przestrzegania pewnych zasad. Ten proces musi być transparentny, ponieważ ludzie muszą mieć pewność, że podczas wierceń nic im nie grozi. W USA we wstępnych fazach wierceń doszło do paru przypadków przecieku metanu do wód gruntowych. Stanowiło to mniej niż jeden procent ok. 7000 odwiertów gazu łupkowego, których dokonano na złożu Marcellus w stanie Pensylwania. Aby zapobiec podobnym przypadkom, zaostrzono przepisy dotyczące stalowych i betonowych osłon odwiertów i zwiększono nadzór nad ich budową. W rezultacie nawet taka mała liczba wycieków została radykalnie zmniejszona.
Trzeci problem dotyczy wycieku płynów na powierzchnię. Miały one faktycznie miejsce we wcześniejszych fazach wierceń, ale problem w dużej mierze udało się rozwiązać. Aby uniknąć wycieku, wystarczy stosować się do najlepszych korporacyjnych praktyk zarządzania. Ponadto na terenie złóż Marcellus problemy związane z wodą udało się nam rozwiązać dzięki nowej technologii. W efekcie 98 proc. płynu szczelinującego, który wraca z odwiertu na powierzchnię, jest przetwarzane. Jeszcze w 2008 r. ten procent wynosił zero.
W Polsce kampanie informacyjne w zakresie gazu z łupków prowadzone są wyłącznie przez firmy. Czy państwo również powinno zaangażować się w taką masową akcję?
Najlepsze rezultaty daje połączenie różnych głosów zaangażowanych w proces edukowania poprzez kampanię informacyjną. Bardzo cenny jest udział przedstawicieli państwa, przydaje się bowiem dialogowi, podnosi jego wiarygodność. W USA stosuje się mieszane podejście. Jednak najbardziej skuteczna metoda to ta, w której główną rolę sprawują programy informacyjne opracowane przez uczelnie, współpracujące w tym zakresie z innymi kluczowymi partnerami z organizacji pozarządowych, sektorów przemysłowych i państwowych instytucji regulacyjnych. Rola rządu w takich rozmowach ze społeczeństwem jest ważna ze względu na fakt, że to właśnie instytucje rządowe wydają koncesje działającym na tym polu firmom, jak również odpowiadają za kontrolę prac wiertniczych, by te były wykonywane w pełnej zgodności ze stosownymi przepisami. Skuteczne działania edukacyjne mają swój początek w budowie zaufania w relacjach ze społecznością lokalną.
W naszym kraju wykonano dotąd 46 odwiertów pionowych i kilkanaście szczelinowań, ale bez wyraźnych sukcesów. W kilku przypadkach firmy przyznały się, że nie udało się uzyskać oczekiwanego przepływu gazu. Trzy duże zagraniczne koncerny wycofały się z poszukiwań. Czy nie grozi to fiaskiem całego projektu poszukiwań?
Uwarunkowania geologiczne w różnych częściach świata mogą być różne. Nawet obszary należące do tego samego regionu w obrębie jednego kraju, choćby blisko siebie położone, mogą się różnić pod względem wyników. Nierzadko trzeba wykonać kilkaset odwiertów, by móc z większą dokładnością ocenić potencjał danego złoża.
Co do firm, jakie wyszły z Polski, proszę pamiętać, że wciąż jest tu obecna spora liczba przedsiębiorstw, które na podstawie wcześniejszych obiecujących prób kontynuują poszukiwania oraz nadal inwestują tu duże sumy pieniędzy. Szanse powodzenia można często ocenić tylko poprzez dodatkowe odwierty.
Należy również mieć na uwadze, że różne firmy energetyczne mogą działać na podstawie o różnych modeli biznesowych. To znaczy, że biorąc pod uwagę ponowne oceny, mogą podejmować nowe decyzje o lokowaniu kapitału i innych środków. Wstępna ocena opłacalności projektu może z czasem ulec zmianie, jeżeli przed daną firmą otworzy się perspektywa wykorzystania łatwiej dostępnych złóż w innych częściach świata.
Ile amerykańskie firmy łupkowe wydają rocznie na inwestycje w lokalne społeczności i jakiego rodzaju to inwestycje?
Zakres inwestycji socjalnych realizowanych przez firmy na rzecz lokalnych społeczności jest bardzo zróżnicowany. Nie sposób dokonywać porównań z uwagi na różnice w prowadzeniu prac poszukiwawczo-wydobywczych w poszczególnych krajach. W Stanach Zjednoczonych w danym regionie działa zwykle wiele firm, zatem w obrębie tej samej społeczności może występować kilka firm. W przypadku Polski jest inaczej, bo na przykład jedna otrzymuje koncesję na prace na bardzo dużym obszarze.
Co do przykładów amerykańskich, w Pensylwanii firmy energetyczne korzystające z tamtejszych dróg wydały znaczne środki finansowe na ich remont i modernizację. Nakłady te przekroczyły 500 mln dol. Kwota robi wrażenie, ale proszę pamiętać, że Pensylwania to stan, w którym od 2006 r. wykonano prawie 7000 odwiertów, a obecnie wydobywa się z łupków ponad 8 mld stóp sześciennych gazu.
Inne przykłady takich socjalnych działań to inwestycje w organizacje pozarządowe, darowizny dla szkół w postaci sprzętu komputerowego, renowacja parków, fundowanie sprzętu miejscowej straży pożarnej oraz wiele podobnych. Podobne tendencje obserwujemy w innych rejonach świata. Kluczowa dla takich projektów jest właściwa komunikacja między lokalnymi społecznościami a firmami energetycznymi w zakresie ich potrzeb.
@RY1@i02/2013/120/i02.2013.120.00000130f.805.jpg@RY2@
Tom Murphy, dyrektor stanowego ośrodka Marcellus Center of Outreach and Research w Pensylwanii, posiadający 27-letnie doświadczenie w branży wydobywczej. Prowadzi wykłady na całym świecie na temat gazu łupkowego
Rozmawiał Michał Duszczyk
@RY1@i02/2013/120/i02.2013.120.00000130f.806.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu