Litwy nie stać na własny atom
Budowa elektrowni atomowej w Wisagini miała zapewnić niezależność energetyczną. Teraz Wilno będzie myśleć już tylko o maksymalnej dywersyfikacji importu. Chyba że znajdzie partnerów z dużymi pieniędzmi
Jeszcze w tym miesiącu miały zapaść ostateczne decyzje w sprawie budowy elektrowni atomowej w litewskiej Wisagini. Miały, bo Sejm najpewniej nie zdąży zająć się sprawą przed jesienią. Wiele jednak wskazuje na to, że inwestycja zostanie zawieszona, a Litwa w 60 proc. pozostanie zależna od importu energii elektrycznej, przede wszystkim z Rosji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.