Prąd i ciepło przydomowego zbiornika LPG
Za kilka lat od 20 do nawet 50 tys. przedsiębiorstw i gospodarstw będzie samodzielnie produkować ciepło i prąd z wykorzystaniem gazu płynnego - szacują firmy handlujące LPG.
Eksperci podkreślają, że gaz jest dużo bardziej ekologiczny niż powszechnie stosowany do ogrzewania węgiel kamienny, bo emituje trzykrotnie mniej CO2. Twierdzą też, że wykorzystanie gazu pomoże ograniczyć nagminne dziś palenie w piecach śmieciami.
Potencjał jest ogromny. W Polsce jest 1,5 mln gospodarstw rolnych i 5,5 mln domostw, z których większość nie ma dostępu do gazu ziemnego. Dziś najmniejsze urządzenie przystosowane do zasilania domku jednorodzinnego w prąd i ciepło kosztuje 75 tys. zł. Inwestycje zwróci się po 7-8 latach.
Firmy LPG chcą sprzedawać mikroelektrownie także dla szpitali, szkół, hal sportowych, hoteli i pensjonatów, a także zakładów spożywczych czy papierniczych. Wszędzie tam, gdzie nie ma dostępu do sieci gazu ziemnego. Branża gazowa liczyła na rządowe wsparcie dla tej formy wytwarzania, ale mimo że - jak deklaruje Ministerstwo Gospodarki - takowego nie będzie, to i tak spodziewa się boomu na minikogeneratory.
Michał Duszczyk,
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu