Gracz na globalnym rynku
W ostatnim pięcioleciu największa polska firma nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie, jest to dla niej czas kolejnych dużych inwestycji. Orlen postawił między innymi na rozwój sieci handlowej i infrastruktury produkcyjnej - Koncern dokupił przez spółkę Orlen Deutschland kolejnych 56 stacji w Niemczech, zlokalizowanych w Turyngii i Saksonii oraz ukończył trwającą kilka lat budowy instalacji PX/PTA we Włocławku
- Stworzenie PX/PTA to przedsięwzięcie o znaczeniu strategicznym dla rozwoju polskiego przemysłu petrochemicznego - mówił w 2011 r., przy tej okazji uroczystego uruchomienia instalacji Jacek Krawiec, prezes Orlenu. PX/PTA to jedna z najnowocześniejszych oraz najbardziej wydajnych w Europie instalacji petrochemicznych, zaś jej uruchomienie potwierdziło aspiracje płockiego koncernu do bycia regionalnym liderem w tej branży.
Trzeba pamiętać, że strategia Orlenu zakłada rozszerzanie zakresu jego działalności i wchodzenie w coraz to nowsze obszary. Płocka grupa miałaby być docelowo koncernem multienergetycznym. Dlatego zarząd spółki podjął w ostatnich latach szereg decyzji, które miały przybliżać ją do tego celu. Jedną z pierwszych było przeanalizowanie i przygotowanie inwestycji w sektor elektroenergetyczny. I tak 2013 r. we Włocławku rozpoczęto budowę parowo-gazowej elektrociepłowni.
Koncern ma też plany dotyczące kolejnych inwestycji tego typu. Przeanalizował m.in. pomysł postawienia w Płocku bloku gazowo-parowego o mocy do 600 MWe. Decyzja dotycząca tej inwestycji spodziewana jest w drugiej połowie tego roku.
Planując rozbudowę elektroenergetycznego ramienia, zarząd Orlenu nie zapomina wcale o podstawowej, związanej z ropą naftową działalności koncernu. W minionych latach stawiał przede wszystkim na przerób surowca oraz na sprzedaż ropopochodnych produktów. Pojawił się też pomysł zainwestowania w segment poszukiwań i wydobycia, jednak początkowo postępy w tej dziedzinie były mniej niż umiarkowane. Dopiero ostatnie lata przyniosły tu znaczące zmiany. Przede wszystkim Orlen zdecydował się zainwestować w rodzime złoża łupkowe. Nabył początkowo kilka koncesji poszukiwawczych, ale z czasem powiększał swoje aktywa. Rozpoczął również wiercenia poszukiwawcze zarówno pionowe, jak i poziome oraz procesy szczelinowania, które są niezbędne w przypadku eksploatacji złóż znajdujących się w skałach łupkowych. Pierwszy odwiert przeprowadzono w 2011 r., a łącznie jest ich teraz już 10.
Koncern równolegle stara się zdobywać funkcjonujące już złoża. Dlatego też w 2013 r. przejął kanadyjską firmę TriOil Resource, która prowadzi od lat wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego w prowincji Alberta. - TriOil jest optymalnym celem akwizycyjnym. W przypadku jej nabycia uzyskujemy dostęp do produkujących złóż i jednocześnie dywersyfikujemy geograficznie portfel naszych aktywów. Transakcja zapewni nam również transfer know-how z rozwiniętego i zaawansowanego technologicznie rynku kanadyjskiego - stwierdził Jacek Krawiec, prezes Orlenu, komentując tę akwizycję.
Płocka grupa nie poprzestała na tym i niespełna miesiąc temu sfinalizowała kolejny zakup w Kanadzie. Tym razem to firma TriOil podpisała umowę dotyczącą przejęcia spółki Birchill. Efektem ma być podwojenie potencjału wydobywczego polskiego koncernu na kontynencie amerykańskim.
O tym, że Orlen jest dziś inaczej postrzegany niż jeszcze kilka lat temu, świadczy także to, że zawarł w zeszłym roku kontrakt na dostawy ropy bezpośrednio od jej producenta, firmy Rosneft Oil Company. Wcześniej nigdy nie udało się zawrzeć tego typu umowy, a surowiec zawsze trzeba było nabywać poprzez pośredników.
Oczywiście zakupy inwestycyjne wymagają sporych zasobów finansowych. Dzięki restrukturyzacji, jaką zarząd grupy z Płocka przeprowadził w ostatnich latach, a także dzięki sukcesowi w postaci korzystnej sprzedaży w 2011 r. akcji Polkomtelu (wartość transakcji sięgnęła 3,7 mld zł), sytuacja finansowa Orlenu znacząco się poprawiła. W efekcie zadłużenie firmy spadło na koniec zeszłego roku do 4,6 mld zł, czyli jest o 2,2 mld zł mniejsze, niż rok wcześniej i jest najniższe od wielu lat.
O tym, że działania władz Orlenu w tej dziedzinie są doceniane najlepiej świadczy fakt odzyskania przez koncern inwestycyjnego ratingu. W minionym roku Agencja Fitch Ratings podniosła ocenę wiarygodności kredytowej płockiego koncernu do poziomu BBB-. Perspektywa ratingu jest stabilna.
Grupa ma w razie potrzeby inwestycyjnej dostęp do sporych zasobów finansowych, a dodatkowo przetestowała ostatnio inne, niestosowane wcześniej sposoby pozyskania gotówki. Chodzi o przeprowadzenie kilku emisji obligacji detalicznych na łączną kwotę 700 mln zł. Papiery Orlenu cieszyły się za każdym razem wielkim wzięciem. Niejednokrotnie, obligacje były wykupywane w ciągu zaledwie dwóch, trzech dni, choć zgodnie z programem emisji sprzedaż miała trwać kilka tygodni.
Zarząd Orlenu jest też przygotowany na to, by wypuścić euroobligacje. W tym roku rada nadzorcza koncernu wyraziła zgodę na pozyskanie w ten sposób nawet na 10 lat sumę sięgającą 1 mld euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu