Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Shell widzi w Polsce perspektywy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Brytyjsko-holenderski koncern, który wycofuje się z wielu krajów, u nas będzie się skupiał na tankowaniu aut i samolotów

Ben van Beurden, nowy prezes Shella, za priorytetowe dla koncernu uważa obecnie trzy zadania. Oprócz poprawy wyników finansowych są to: zmniejszenie inwestycji, zwiększenie sprzedaży aktywów oraz kontynuowanie rozpoczętych już projektów, ze szczególnym uwzględnieniem integracji dokonanych już przejęć.

Gdzie w tej polityce mieści się nasz kraj? - Polska jest kluczowym rynkiem dla Shella, a strategia firmy zakłada rozwój skoncentrowany na kluczowych i rozwojowych rynkach - mówi nam Karolina Jamiołkowska, która reprezentuje koncern w Polsce. Szczegółów jednak nie podaje, ponieważ biznesowe plany firmy dotyczące naszego rynku są poufne.

W tym roku Shell, podobnie jak w ostatnich miesiącach, będzie się koncentrował na włączeniu do własnej sieci przejętych w zeszłym roku stacji Neste. Właśnie dzięki temu zakupowi ma on obecnie drugą co do wielkości - po Orlenie - sieć detaliczną w naszym kraju. Wyprzedził pod tym względem nie tylko BP, z którym rywalizuje u nas już od ok. 20 lat, lecz także bardzo dynamicznie rozwijającą się w ostatnich latach sieć stacji z logo Grupy Lotos. - Rośnie nam znaczący gracz na tym rynku - przyznaje Jakub Bogucki, analityk z e-Petrol.pl.

Ale rynek detaliczny to nie wszystko, koncern zdecydował się bowiem rozwijać swój biznes lotniczy. W zeszłym roku rozpoczął obsługę samolotów na dwóch międzynarodowych lotniskach - w Krakowie i Katowicach. - Nie można również pominąć Centrum Usług Wspólnych, świadczącego usługi finansowo-księgowe w podkrakowskim Zabierzowie, które jest jednym z największych tego rodzaju ośrodków dla biznesu w Polsce - dodaje Jamiołkowska.

Jednocześnie koncern wycofuje się z wielu innych rynków. Pod koniec zeszłego roku sprzedał swoje udziały w firmie Česká rafinérská za naszą południową granicą (kupił je Orlen). Zaledwie kilka tygodni temu pozbył się także rafinerii nieopodal Melbourne oraz sieci 870 stacji paliw w Australii (nabywcą był Vitol Group), a także ponad 980 stacji we Włoszech (kupił je koncern Kuwait Petroleum). Wcześniej Shell odsprzedał część swoich aktywów m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, Szwecji, Norwegii i Finlandii.

- W Europie bardzo trudno jest obecnie zarabiać na rafinacji, bo mocy produkcyjnych jest za dużo w stosunku do potrzeb. Część rafinerii jest nawet zamykana - mówi Maciej Nowakowski, ekspert rynku paliw z firmy doradczo-analitycznej Salvor. - Shell w Polsce zrezygnował z działalności hurtowej - przypomina Bogucki. - Trudno jest tu konkurować na rynku hurtowym, a dodatkowym problemem jest też szara strefa. Rezygnacja z hurtu może być zresztą związana z planami rozwoju na rynku detalicznym - dodaje. Ma jednocześnie wątpliwości, czy przejęte przez Shella stacje, które kiedyś funkcjonowały pod marką Neste, nawet po modernizacji będą w stanie przynosić takie przychody jak stacje klasyczne, pełnowymiarowe, ze sklepami. - Część koncernów, zwłaszcza tych dużych, zmienia ostatnio swoje strategie, koncentrując się na segmentach, w których dostrzegają możliwości rozwoju i dalszego umacniania swoich pozycji. Wycofują się zaś z tych rynków, na których panuje bardzo duża konkurencja i gdzie szanse na wzrost są niewielkie - zauważa Nowakowski. - I Shell jako globalny koncern najwięcej zarabia na wydobyciu ropy naftowej, nic więc dziwnego, że w obecnych warunkach zwraca się właśnie w tym kierunku.

Shell ma drugą co do wielkości w Polsce sieć stacji benzynowych

@RY1@i02/2014/048/i02.2014.048.000001100.803.jpg@RY2@

Zacięta walka o pozycję nr 2 na rynku stacji

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.