Coraz szybciej się kręcą nasze wiatraki
Sektor energetyki wiatrowej jest jednym z najszybciej rosnących w Europie. Do czołówki jednak nam bardzo daleko
Zanotowaliśmy w 2014 r. piąty co do wielkości przyrost mocy farm wiatrowych w UE. Według raportu "Energetyka wiatrowa w Polsce" przygotowanego przez firmę doradczą TPA Horvath we współpracy z firmą prawniczą BSJP, po podłączeniu 444,4 MW całkowity bilans polskich farm wynosił 3833 MW, co uplasowało nas na 8. miejscu w rankingu państw Wspólnoty, w którym liderem są Niemcy z 39 165 MW.
Jednak w skali kraju energia z wiatru to wciąż margines. Odpowiada za ok. 4 proc. całej produkcji. Najwięcej, 86 proc., generują elektrownie zasilane węglem. Ich udział z roku na rok jest jednak coraz mniejszy (w 2014 r. spadek wyniósł 5 proc.). Energetyka wiatrowa, która zanotowała największy przyrost produkcji (23-proc. wzrost z 5,8 do 7,2 TWh). A to dopiero początek wzrostów. Z prognoz Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej wynika, że do 2030 r. polskie elektrownie wiatrowe w najbardziej optymistycznym scenariuszu mogą osiągnąć produkcję na poziomie 36 TWh.
Kluczowe dla zwiększenia tempa produkcji mogą być zmiany, które czekają branżę OZE w przyszłym roku. W wyniku wejścia w życie ustawy o OZE wygaszony zostanie system wsparcia oparty na zielonych certyfikatach. Zastąpi go system aukcyjny, który zdaniem ekspertów może być mniej korzystny, ale bardziej przewidywalny. Pierwsza aukcja odbędzie się w 2016 r., a zgłoszenia w przypadku elektrowni wiatrowych będą przyjmowane w dwóch grupach. Dla pierwszej, w skład której wchodzą instalacje powyżej 1 MW, całkowity limit nowo powstałych mocy będzie wynosił 600-700 MW. Już wiadomo, że chętnych będzie jednak zdecydowanie więcej. Zgoła inaczej wygląda sytuacji małych instalacji (do 1 MW).
- Tutaj miejsca będzie aż nadto. Spodziewamy się, że 150-200 MW mocy przewidziane na mniejsze obiekty nie zostanie wyczerpane w pierwszym przetargu - mówi Wojciech Sztuba z TPA Horvath. Wraz z wejściem w życie nowych przepisów pojawiają się jednak wątpliwości natury prawnej. - Już teraz wątpliwości wzbudza sposób rozliczania energii oraz zasady objęcia wsparciem farm wiatrowych realizowanych etapowo. Zanim jednak wytwórcy złożą oferty w aukcji, będą musieli przejść weryfikację pod kątem przygotowania do wytwarzania energii, jak również zasadności przyznania pomocy publicznej w drodze aukcji. Kluczowe będzie zatem optymalne przygotowanie inwestycji w sposób zgodny z przepisami prawa - podkreśla Dominik Sołtysiak z BSJP.
Damian Furmańczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu