Czarne złoto wpędza w potężne kłopoty
Niskie ceny surowca to nieszczęście dla państw rozwijających się, które żyją z jego wydobycia
Plany większości producentów ropy na 2015 r. wyglądają następująco: puchnące deficyty, cięcia budżetowe, podwyżki podatków, wstrzymane programy infrastrukturalne i socjalne oraz malejące prognozy wzrostu gospodarczego. W przypadku większości tych krajów tania ropa to katalizator kłopotów o głębszym podłożu.
Dobrym przykładem jest Brazylia, jeszcze przed paru laty koń pociągowy Ameryki Południowej, obwołany wschodzącym mocarstwem XXI w. Tania ropa dopadła kraj w fatalnym momencie, nałożyła się bowiem na spowolnienie gospodarcze. Dodatkowo kraj w 2014 r. miał największy deficyt w historii - 6,7 proc. PKB. Przedwyborcze rozdawnictwo spowodowało, że dług publiczny w ciągu roku wzrósł o 5 pkt proc., do 63 proc. PKB. Po ledwo wygranych październikowych wyborach prezydent Dilma Rousseff nie miała jednak innego wyjścia, jak zająć się na poważnie publicznymi finansami. W listopadzie stanowisko ministra finansów przypadło byłemu bankierowi Joaquimowi Levy’emu. W ślad za nominacją poszły podwyżki podatków, w tym akcyzy na benzynę, jak również cięcia w wydatkach opiewające na 8 mld dol.
Festiwal łapówek
Spadek cen ropy spowodował też osłabnięcie kursu brazylijskiego reala do dolara. Obecnie za dolara w Brazylii trzeba zapłacić 3,24 reala, o jednego więcej niż jeszcze we wrześniu. Brazylijczycy wydają więc więcej pieniędzy na obsługę swojego zadłużenia zagranicznego, a dodatkowo sprawę pogarsza rentowność obligacji na poziomie 12 proc. Kiepska kondycja finansów publicznych spowodowała, że agencja Moody’s obniżyła ocenę brazylijskich papierów dłużnych do poziomu Baa2, dwa oczka ponad statusem śmieciowym. Teoretycznie sytuację mogłoby poprawić zwiększenie wydobycia ropy, co nawet przy niższych cenach zapewniłoby dodatkowe przychody. Problem w tym, że eksploatacja odkrytych w 2007 r. złóż pré-sal (nazwanych tak dlatego, że znajdują się nie tylko pod morskim dnem, ale i dodatkowo pod pokładami soli) opłaca się przy cenie baryłki w wysokości 100 dol.
Państwowy koncern Petrobras, który miał się zająć wydobyciem czarnego złota z tej wygranej na loterii - jak nazwał odkrycie złóż ówczesny prezydent Lula da Silva - dostał warunek, że musi się to odbyć przy wykorzystaniu rodzimych technologii. W ten sposób rozpoczął się festiwal łapówek przy kontraktach opiewających na łączną sumę 23 mld dol., którym obecnie zajmuje się brazylijska prokuratura i który sięga najbliższego otoczenia obecnej prezydent. To opóźniło rozwój projektu i w efekcie nie wydobyto jeszcze ani jednej baryłki.
Inaczej sytuacja wygląda w Meksyku, którego gospodarka jest znacznie bardziej zdywersyfikowana, chociaż dochody ze sprzedaży ropy wciąż stanowią prawie 1/3 budżetu federalnego (65 mld dol. w 2013 r.). Problem polega jednak na tym, że najbardziej roponośne meksykańskie złoże Cantarell jest na wyczerpaniu. Mając to na uwadze, administracja prezydenta Enrique Penii Niety już pod koniec 2012 r. zaczęła pracować nad pakietem reform, który poluzowałby państwowy monopol w wydobyciu węglowodorów. Było to tym ważniejsze, że część rezerw kraju jest ukryta pod głębokimi wodami. Monopolista Pemex nie ma doświadczenia w wydobyciu takiego surowca. Niskie ceny ropy pokrzyżowały plany, bowiem zagraniczni inwestorzy wyrazili zainteresowanie poszukiwaniami tylko tam, gdzie ropa jest łatwo dostępna, a przez to tania.
Ryzykowne uzależnienie
Meksyk znajduje się jednak w znacznie lepszej kondycji finansowej niż inne kraje. Niski dług publiczny na poziomie 34 proc. PKB oznacza, że kraj mógłby bezpiecznie zwiększyć zadłużenie. Mimo to znowelizowany budżet zakłada cięcia w wydatkach opiewające na 8,3 mld dol. przy jednoczesnym zmniejszeniu deficytu do 1 proc. PKB w tym roku i 0,5 proc. PKB w przyszłym. Pod topór poszedł m.in. wart 3,7 mld dol. projekt budowy szybkiej kolei między stolicą a położonym 200 km na północ, szybko rozwijającym się regionem Querétaro. Tania ropa to także problem po drugiej stronie Atlantyku, afrykańscy producenci są bowiem uzależnieni od wysokich cen ropy jeszcze bardziej niż kraje Ameryki Łacińskiej.
Przykładem chociażby Angola, która w lutym była zmuszona znowelizować tegoroczny budżet, obcinając wydatki aż o 1/4. Dochody ze sprzedaży ropy w nowym budżecie pokryją zaledwie 37 proc. wydatków w porównaniu do 70 proc. w 2014 r. Rząd w Luandzie planuje dodatkowo pokryć ubytki dochodów z eksploatacji węglowodorów przy pomocy podwyżek podatków. Tuż przed uchwaleniem noweli prezydent kraju José dos Santos ostrzegał na łamach gazety "Jornal de Angola", że jeśli kraj nie dostosuje się do nowej sytuacji rynkowej, zagrożona będzie stabilność gospodarcza i społeczna.
Znacznie bardziej bezpośredni był premier Algierii Abdulmalik Sallal, który nazwał obecną sytuację kryzysem. Ta dawna francuska kolonia jest w najcięższej sytuacji spośród wszystkich krajów OPEC (poza Libią). Do zbilansowania budżetu potrzebuje bowiem ceny baryłki na poziomie 130 dol. Mimo to prezydent Abdulaziz Butaflika, mając świeżo w pamięci arabską wiosnę, chwilowo nie planuje ograniczać wydatków. Chociaż sprzedaż ropy zapewnia 58 proc. dochodów, budżet na ten rok zakłada zwiększenie wydatków o 15 proc., co zwiększy deficyt do 22 proc. PKB. I to pomimo że rządzący wprowadzili oszczędności, m.in. zawieszając fundusze na budowę kolei. Niskie ceny ropy oznaczają też kłopoty dla monopolisty naftowego Sonatrach, który niedawno ogłosił kilkuletni plan inwestycyjny opiewający na 100 mld dol. Biorąc pod uwagę tanią ropę, nie wiadomo, czy uda się go zrealizować, co stawia pod znakiem zapytania takie projekty jak wydobycie gazu łupkowego.
Ceny ropy okazały się testem dla wielu gospodarek
@RY1@i02/2015/054/i02.2015.054.000000600.803.jpg@RY2@
Tania ropa przekleństwem dla niektórych krajów
Jakub Kapiszewski
50 dolarów, które zmieniają wszystko. O tym, jak cena ropy wpływa na wzrost PKB, czytaj na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu