Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szarża PGE na Francuzów zatrzymana

27 czerwca 2018

Więcej prądu sprzedawanego na giełdzie lub odsprzedaż części przejmowanych aktywów. Jak ustalił DGP, pod takimi warunkami UOKiK może wydać zgodę na przejęcie EDF przez Polską Grupę Energetyczną

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował w piątek, że planowane przejęcie aktywów EDF za 4,51 mld zł przez największy polski koncern energetyczny PGE może stanowić zagrożenie dla konkurencji. Spółka ma 14 dni na odwołanie, a jej rywale się cieszą. Powstanie giganta na rynku energii i ciepła (odpowiednio 40 i 20 proc. udziału w produkcji po połączeniu) nie jest im na rękę, bo osłabiłoby ich pozycję. Z naszych informacji wynika, że UOKiK może wydać zgodę, ale warunkową.

- Jedna z opcji to wymóg odsprzedania części aktywów cieplnych innym podmiotom. Druga to zwiększenie obligu giełdowego dla PGE z obecnych 15 do ok. 35 proc. Trzecia to wariant mieszany - mówi nam osoba znająca szczegóły sprawy.

Wniosek o zgodę na przejęcie przez PGE kontroli nad EDF wpłynął do UOKiK w czerwcu. Badanie rynku objęło największych przedsiębiorców działających w sektorze elektroenergetycznym. UOKiK poprosił też o opinię Urząd Regulacji Energetyki oraz Towarową Giełdę Energii. W efekcie uznał, że transakcja może ograniczyć konkurencję. Jednym z zagrożeń jest wzmocnienie pozycji PGE na rynku produkcji i wprowadzania do obrotu energii elektrycznej. - Na pewno się nad tym pochylimy - zapewnił nas minister energii Krzysztof Tchórzewski.

- Zwiększenie pozycji PGE może spowodować spadek obrotów na Towarowej Giełdzie Energii, co może negatywnie wpłynąć na rynek sprzedaży detalicznej - tłumaczy wiceprezes UOKiK Michał Holeksa. Sprzedaż energii poprzez TGE wpływa na ograniczanie siły największych podmiotów na rynku i umożliwia hurtowy zakup prądu mniejszym spółkom. A ilość energii, jakie duże przedsiębiorstwa energetyczne sprzedają na giełdzie, maleje. Przejęcie przez PGE aktywów EDF Polska może spowodować dalszy spadek. Bo Polska Grupa Energetyczna będzie mogła sprzedawać większość prądu w ramach własnej grupy kapitałowej, co utrudni zakup jej konkurentom. Stąd pomysł zwiększenia obligu giełdowego.

W przypadku wariantu z odsprzedaniem - część aktywów ciepłowniczych dzisiejszego EDF mogłaby trafić do innych koncernów energetycznych. Na przykład Tauron mógłby być zainteresowany elektrociepłowniami w Krakowie i we Wrocławiu, Energa - tymi w Gdyni i Gdańsku, z kolei PGNiG Termika - zakładem w Toruniu, gdzie EDF oddał niedawno do użytku nowy blok gazowy.

Tauron, Energa i EDF Polska nie chciały komentować tych informacji. - W naszą strategię jest wpisany rozwój poprzez akwizycję i przejęcia innych podmiotów ciepłowniczych. Jesteśmy otwarci na nowe propozycje płynące z rynku, pod warunkiem że będą spełniać nasze oczekiwania biznesowe - powiedziała nam Patrycja Hryniewicz, rzeczniczka PGNiG Termika. Ta spółka, będąca m.in. właścicielem elektrociepłowni warszawskich, ma dziś 11 proc. udziału w rynku ciepła sieciowego. Natomiast rzecznik PGE Maciej Szczepaniuk zapewnił, że spółka jak najszybciej odniesie się do uwag urzędu antymonopolowego.

- Dla nas decyzja UOKiK to zaskoczenie, bo spodziewaliśmy się raczej zgody, choć pod pewnymi warunkami, co zresztą uwzględnialiśmy już w swoich raportach - mówi nam Tomasz Duda, analityk Erste Group. - Mamy jednak nadzieję, że w końcu UOKiK wyda zgodę na tę transakcję i domknie się ona do końca tego roku, choć oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że UOKiK powie "nie" - dodaje. Kilka lat temu, gdy PGE chciała przejąć gdańską Energę, nie zgodziła się na to ówczesna szefowa urzędu Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. Decyzja była jedną z przyczyn, dla których premier Donald Tusk odwołał ją ze stanowiska. Funkcja szefa UOKiK zależy bowiem właśnie od prezesa Rady Ministrów. Czy premier Beata Szydło zdecyduje się na podobny krok w przypadku sprawującego funkcję od maja 2016 r. Marka Niechciała? Zdaniem naszych rozmówców PiS raczej nie pójdzie w ślady poprzedników.

Natomiast zgoda warunkowa byłaby decyzją podjętą w białych rękawiczkach, bezpieczną dla UOKiK, a jednocześnie nienarażającą Polski na kolejne wzięcie pod lupę przez instytucje unijne. Zwłaszcza że zgody warunkowe nie są rzeczą nową. W grudniu 2016 r. UOKiK pozwolił w ten sposób na przejęcie przez Eurocash kontroli nad Eko Holdingiem. Przejmująca spółka musiała sprzedać trzy sklepy. A w październiku 2010 r. UOKiK zgodził się na dokapitalizowanie przez państwo Kompanii Węglowej akcjami Huty Łabędy pod warunkiem, że w ciągu dwóch lat KW sprzeda pakiet większościowy. Tak się też stało. Hutę kupił Węglokoks.

W ubiegłym roku EDF chciał podzielić aktywa na ciepłownicze i energetyczne. Te pierwsze zamierzał sprzedać funduszowi z Australii, te drugie - Czechom. Czeski EPH jest właścicielem kopalni Silesia, która dostarcza węgiel do elektrowni EDF w Rybniku. Minister energii nie zgodził się na taki podział, a ofertę Francuzom złożyło konsorcjum PGE, Enei, Energi i PGNiG Termiki. Jego członkowie powoli się wykruszali, zaś w maju 2017 r. okazało się, że kontrolę nad EDF w Polsce ma przejąć PGE.

Tauron może być zainteresowany zakładem EDF w Krakowie

@RY1@i02/2017/180/i02.2017.180.00000040a.801.jpg@RY2@

Karolina Baca-Pogorzelska

karolina.baca@infor.pl

@BacaPogorzelska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.