500 mln zł na klastry energii. To szansa rozwoju dla lokalnych przedsiębiorców
Ponad 300 mln zł czeka na przedsiębiorców zainteresowanych inwestycjami w rozproszone i odnawialne źródła energii. 31 lipca ruszył bowiem nabór wniosków do programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który szczodrze wspiera rozwój klastrów energii
Mała energetyka ze wsparciem rządu
Klastry energii to stosunkowo nowe w Polsce modele biznesowe. W ostatnim okresie robi się o nich coraz głośniej. Co ciekawe, są rzadkim przykładem przedsięwzięcia, co do którego wagi i szans rozwoju zgodni są ekolodzy, gminy, przedsiębiorcy, a także... rząd.
Wszyscy podkreślają, że klastry energii - czyli w dużym uproszczeniu lokalne grupy wytwórców energii z rozproszonych, niewielkich źródeł (jak np. lokalne elektrociepłownie, biogazownie, rolnicy z panelami fotowoltaicznymi na dachach swoich domów) - mogą odegrać w przyszłości niebagatelną rolę w funkcjonowaniu całej sieci energetycznej. Wspólnie tworzą bowiem swoistą energetyczną wyspę opartą na odnawialnych źródłach energii. W założeniu ma ona być niezależna od potencjalnych problemów, które mogą dotknąć polskie wysłużone już sieci elektroenergetyczne. Powinna zaspokajać przede wszystkim lokalne potrzeby mieszkańców klastra na prąd, ciepło, gaz, pozwalając jednocześnie sprzedawać nadwyżki energii elektrycznej do sieci (przy okazji stabilizując jej działanie).
Dotacje z funduszy
Rozwojowi klastrów energii sprzyjają fundusze unijne i działania krajowe. Jak podkreśla Krajowa Agencja Poszanowania Energii (KAPE), w najbliższych latach dla przedsiębiorców dostępne na wyciągnięcie ręki są fundusze w ramach unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Od 31 lipca tego roku zainteresowane inwestycjami w rozproszone źródła energii firmy mogą już ubiegać się o wsparcie na budowę nowych lub przebudowę jednostek wytwarzania energii z odnawialnych źródeł w konkursie "Klastry enegii", który ogłosił Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach poddziałania 1.1.1. Wspieranie inwestycji dotyczących wytwarzania energii z odnawialnych źródeł wraz z podłączeniem tych źródeł do sieci dystrybucyjnej/przesyłowej. Termin składania wniosków upływa 29 września 2017 r.
To już drugi nabór z unijnego poddziałania 1.1.1. W pierwszym, który zakończył się 1 marca 2017 r., do NFOŚiGW wpłynęło 15 wniosków, które są obecnie na etapie oceny merytorycznej.
Kwota środków przeznaczona na dofinansowanie projektów w ramach konkursu wynosi w tym roku 300 mln zł. Pomoc będzie miała dwie formy: dotacji (na projekty związane wyłącznie z produkcją energii cieplnej) oraz pomocy zwrotnej (na przedsięwzięcia dotyczące produkcji energii elektrycznej lub produkcji energii elektrycznej i cieplnej łącznie, w tym w instalacjach hybrydowych).
Maksymalny udział dofinansowania w wydatkach kwalifikowalnych na poziomie projektu jest ustalany zgodnie z przepisami pomocy publicznej i wynosi nie więcej niż 85 proc.
Dofinansowanie może być udzielone przedsiębiorcy - wytwórcy energii z odnawialnych źródeł energii, będącemu koordynatorem lub członkiem klastra energii. Przewiduje się, że wsparcie skierowane będzie na budowę nowych lub przebudowę jednostek wytwarzania energii wykorzystujących energię wiatru (powyżej 5 MWe), biomasę (powyżej 5 MWth/MWe), biogaz (powyżej 1 MWe), wodę (powyżej 5 MWe), energię promieniowania słonecznego (powyżej 2 MWe/MWth), energię geotermalną (powyżej 2 MWth).
Nowe definicje
Regulację dotyczącą klastrów energii po raz pierwszy wprowadzono przy okazji ubiegłorocznej nowelizacji ustawy z 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii (Dz.U. z 2017 r. poz. 1148; dalej: ustawa o OZE). Na mocy noweli z 22 czerwca 2016 r. zmieniono też jeszcze trzy inne akty prawne: ustawę z 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 220 ze zm.), ustawę z 29 czerwca 2007 r. o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 569) oraz ustawę z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 43 ze zm.). Przepisy te wprowadziły dwa nowe pojęcia na rynku energii: spółdzielnie energetyczne i klastry energii.
W świetle art. 2 pkt 15a ustawy o OZE klastry energii są to cywilnoprawne porozumienia lokalnych grup lub indywidualnych podmiotów zajmujących wytwarzaniem, konsumpcją, magazynowaniem i sprzedażą energii elektrycznej, ciepła i chłodu oraz energii elektrycznej w transporcie (paliw). W owym porozumieniu mogą brać udział osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki naukowe, instytuty badawcze lub jednostki samorządu terytorialnego. W ramach grupy wspólnie tworzą lokalny system wytwarzania czystej energii. Na zewnątrz reprezentuje ich koordynator klastra. Jego rolę może pełnić np. powołana w tym celu spółdzielnia, stowarzyszenie, fundacja lub wskazany w porozumieniu cywilnoprawnym dowolny członek porozumienia.
Co istotne, klastry są z założenia inicjatywami o ograniczonym zasięgu terytorialnym. Co do zasady mogą one funkcjonować na obszarze nieprzekraczającym granic jednego powiatu (w rozumieniu ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym; t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 814 ze zm.) lub pięciu gmin w rozumieniu ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 446, 1579 i 1948 oraz z 2017 r. poz. 730).
Działania w skali mikro...
Taki lokalny charakter ma zagwarantować wykorzystanie miejscowych zasobów. W przeciwnym razie mijałoby się to z celem klastrów, którym jest rozwój energetyki rozproszonej. A jak przekonują eksperci, z racji, że takie źródła są zasady ulokowane blisko odbiorców i współpracują z sieciami o napięciu znamionowym poniżej 110 kV, kolejną korzyścią jest to, iż energii nie trzeba przesyłać na duże odległości. To pozwala uniknąć budowy kosztochłonnych sieci wysokich napięć.
...a korzyści w skali makro
Jak to możliwe, że ministerstwo zachęca przedsiębiorców i gminy do inwestycji w lokalne klastry i OZE, skoro jednocześnie rząd wcale nie kryje, że Polska węglem stoi i szykuje się na inwestycje w nowe bloki węglowe?
Nie odżegnując się od tych pomysłów, Ministerstwo Energii nie dyskredytuje roli energetyki rozproszonej, lokalnej. Bo choć klastry energii mogą w założeniu bezpośrednio zaspokoić potrzeby energetyczne jedynie kilku gmin, to odciążają tym sposobem inne, większe źródła energii, przez co stabilizują cały system.
Dzięki temu system energetyczny stać się ma m.in. bardziej odporny na blackouty, czyli gwałtowne przerwy w dostawach prądu, gdy z powodu dotkliwych susz i upałów awarii ulega np. duży blok węglowy. A do takich sytuacji dochodzi np. wtedy, gdy stan wody w rzekach jest zbyt niski, a ona sama za gorąca, by można było chłodzić nią tradycyjne elektrownie. A jak podaje resort energii, 70 proc. całkowitego poboru wody w Polsce służy temu właśnie celowi. Ministerstwo nie kryje przy tym, że funkcjonujący obecnie scentralizowany Krajowy System Energetyczny jest szczególnie wrażliwy właśnie na takie ekstremalne zjawiska pogodowe, a ewentualna awaria może mieć rozległe skutki odczuwalne w skali całego kraju.
Rozwój klastrów energii miałby przeciwdziałać takiemu niefortunnemu rozwojowi wypadków. A ponadto - gdyby już do niego doszło - zabezpieczyć obszar, na którym funkcjonuje klaster. Jak bowiem szacują eksperci z Instytutu Energetyki (Jednostka Badawczo-Rozwojowa Oddział Gdańsk), na obszarach o dużym rozproszeniu odbiorców energii (np. tereny wiejskie) częstotliwość występowania przerw w dostawach prądu z powodu awarii potrafi być kilkukrotnie większa niż w miastach. Eksperci z instytutu podają, że o ile w mieście przerw w dostawach można się spodziewać statystycznie 1,7 razy w roku, o tyle na obszarze wiejskim współczynnik ten wynosi już ok. 4,3. Poprawa dostępności energii oraz jej jakości, którą mogą zapewnić autonomiczne (w stosunku do dużych sieci), lokalne źródła rozproszone, mogłaby więc pomóc zniwelować te różnice.
Przede wszystkim oszczędności
Korzyści ekonomiczne z funkcjonowania klastra, wynikające z racjonalizacji w obszarze dystrybucji energii, będą mogły przełożyć się na ograniczenie kosztów funkcjonowania odbiorców, przede wszystkim gospodarstw domowych, ale i firm działających na lokalnym terenie.
To szansa również na rozwój lokalnych biogazowni, elektrowni wiatrowych, ciepłowni geotermalnych itp. Jak wspomniano, w klastrach przewidziano udział m.in. podmiotów prawnych, w tym przedsiębiorców.
Tańsze OZE dla firm
Ministerstwo Energii przyznaje, że rozwój OZE w ostatnich latach stymulowany był - zarówno w Polsce, jak i na świecie - różnymi systemami dopłat do produkcji energii pochodzącej z tych źródeł. Przykładem jest system zielonych certyfikatów, czyli de facto praw majątkowych otrzymywanych za każdą wytworzoną jednostkę zielonej energii, które można dowolnie sprzedawać, aby otrzymane z tego tytułu przychody rekompensowały wyższe koszty produkcji.
Również przedstawiciele Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej zwracają uwagę, że ceny energii są dziś na tak niskim poziomie, że każdego rodzaju inwestycje w nowe źródła wymagają wsparcia, żeby uzyskać rentowność. - Jednocześnie koszty dostawy energii do odbiorcy końcowego systematycznie rosną - przekonuje PIGEOR.
Resort energii zauważa, że dużo lepsza od obecnej byłaby sytuacja, w której energia z OZE mogła konkurować z tradycyjną bez konieczności dotowania. Pytaniem pozostaje, jak uzyskać taki efekt. Ministerstwo przekonuje, że można go osiągnąć poprzez wykorzystanie podstawowej zalety OZE, jaką jest możliwość produkcji energii na lokalnym obszarze i to w sposób możliwie skoordynowany z bieżącym na nią zapotrzebowaniem. Innymi słowy, chodzi o to, by wyższe koszty produkcji energii z OZE były rekompensowane niższymi kosztami sieciowymi wynikającymi z redukcji zapotrzebowania na energię pochodzącą z Krajowych Sieci Energetycznych. To z kolei może doprowadzić do częściowego, a w niektórych przypadkach całkowitego uniezależnienia się danego obszaru od zewnętrznych dostaw energii. Kto może na tym skorzystać najbardziej? Niewątpliwie obszary mniej zurbanizowane, które są uzależnione od zewnętrznych dostaw surowców. To z kolei otwiera pole do inwestycji wielu firmom.
Spełnić unijne cele środowiskowe
Eksperci i branża nie kryją też, że przed polskim, ale i europejskim sektorem energetycznym pojawiają się poważne wyzwania. To m.in. przewidywany wzrost zapotrzebowania na energię (a także wzrost cen), wyeksploatowana infrastruktura (służąca produkcji energii oraz jej przesyłowi), a także wyzwania związane z ochroną środowiska. I zwłaszcza w tym ostatnim obszarze, czyli przy spełnieniu wyśrubowanych planów transformacji unijnej energetyki, których emanacją jest "Pakiet zimowy" - tworzenie klastrów może pomóc.
Podstawowe cele tego pakietu to istotna redukcja emisji CO2 o co najmniej 40 proc. do 2030 r., poprawa efektywności energetycznej o 30 proc. do 2030 r., a także znaczące zastąpienie paliw konwencjonalnych energią ze źródeł odnawialnych. UE dąży do tego, by do końca przyszłej dekady przynajmniej 27 proc. udziału energii w finalnym zużyciu energii pochodziło właśnie z OZE. Oprócz tych wymagań jest jednak i marchewka, bo Unia Europejska przeznaczyła na wdrożenie postanowień pakietu zimowego i przestawienie gospodarki na nowe, ekologiczne tory środki rzędu 177 mld euro rocznie, począwszy od 2021 r.
Są już pierwsze samowystarczalne wyspy energetyczne
Mimo że klastry energii zadebiutowały w polskim prawodawstwie stosunkowo niedawno, to spotkały się z olbrzymim zainteresowaniem. I to nie tylko gmin. Ostatnio coraz częściej inicjatywę w ich tworzeniu przejmują firmy: nie tylko producenci energii, lecz także odbiorcy
Pomysł konsolidacji i powiązania lokalnych źródeł energii padł na podatny grunt. Okazuje się, że w kraju istnieje już kilkadziesiąt takich struktur. W ostatnich tygodniach na klastrowej mapie Polski znacząco zaznaczyło swoją pozycję województwo dolnośląskie, w którym ciągu zaledwie kilku tygodni powstały cztery nowe klastry skupiające łącznie ponad 20 gmin. Ostatni z nich - Klaster Energii Odnawialnej Wzgórz Strzelińskich - uruchomiono 21 lipca 2017 r.
@RY1@i02/2017/150/i02.2017.150.183001300.801.jpg@RY2@
Pieniądze z NFOŚiGW wspierają rozwój klastrów
Moda w regionach
Kluczową rolę w powstawaniu klastrów w tym regionie odegrały jednak nie gminy, ale prywatni przedsiębiorcy. Polski Solar Holding, operator elektrowni słonecznych oraz bioelektrowni, tylko w maju i czerwcu zainicjował trzy klastry czystej energii z 15 dolnośląskimi gminami.
Jaki model biznesowy przyjęła ta konkretna firma? Tworzy z samorządami spółki komunalne, w których jest mniejszościowym udziałowcem. Jak informuje nas Jacek Ryński, prokurent firmy, spółki zamierzają wykorzystać różne źródła finansowania, m.in. dotacje z funduszy unijnych. Bez takiego wsparcia się nie obędzie, bo według szacunków firmy na inwestycje umożliwiające zbudowanie źródeł OZE na potrzeby klastrów potrzeba ponad 100 mln euro.
- Podstawowy plan jest taki, żeby stopniowo budować źródła wytwórcze z wykorzystaniem aukcyjnego systemu wsparcia OZE - mówi Ryński. Podkreśla przy tym, że celem spółki jest, aby produkcja energii elektrycznej z OZE usytuowanych w klastrze osiągnęła poziom przynajmniej równoważący jej konsumpcję na terenach gmin - członków klastra.
Jak te plany przekładają się na konkretne liczby? - Oceniamy, że aby ten cel zrealizować, musimy zbudować źródła OZE o mocy około 50 MW - mówi Ryński. I dodaje, że przy obecnym zapotrzebowaniu gmin niewykluczone, że spółce uda się wytworzyć nadwyżkę energii, która będzie mogła zostać sprzedana m.in. na rzecz Wrocławia, Jeleniej Góry czy Bolesławca.
Jak skorzystają na tym układzie samorządy uczestnicy klastra? Mają uzyskiwać przychody z dopłat do produkcji zielonej energii, jej sprzedaży odbiorcom końcowym, usług serwisowych i technicznych związanych z infrastrukturą techniczną czy z dystrybucji i magazynowania.
Odbiorcy też zainteresowani
Przykładem owocnej współpracy samorządu i biznesu jest też klaster energii "Żywiecka Energia Przyszłości". Zrzesza on kilkadziesiąt podmiotów, oprócz powiatu żywieckiego (strona samorządowa) to również przedsiębiorcy, stowarzyszenia oraz prosumenci. To m.in. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Grupa CZH, Stowarzyszenie Przedsiębiorców Ziemi Żywieckiej, przedsiębiorstwa energetyki cieplnej, grupa firm informatycznych, firmy z sektora OZE, firmy z rynku energii elektrycznej (m.in. Tauron Dystrybucja), a także Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej.
Jak przekonuje burmistrz Żywca Antoni Szlagor, jednym z celów klastra jest stworzenie wspólnej dla członków grupy platformy zakupowej i pośrednictwo m.in. w zakupie węgla dobrej jakości (który ma być następnie rozprowadzany wśród mieszkańców w cenach zbliżonych do tych obecnie płaconych za muły i flotokoncentraty). Akurat dla Żywca jest to szczególnie ważne. Gmina ta zajmuje bowiem niechlubne pierwsze miejsce w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miejscowości w Europie, którą sporządziła na potrzeby ocen jakości powietrza Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Według zapowiedzi burmistrza klaster zamierza też uzyskać możliwość negocjowania tańszej taryfy grzewczej, która obowiązywałaby w nocy. Pieniądze na rozwój inicjatywy mają pochodzić zarówno ze środków UE, jak i od samych zainteresowanych firm.
WAŻNE
Obszar działania klastra energii nie może przekraczać granic jednego powiatu lub obszaru pięciu gmin.
Ze wspomnianego wcześniej opracowania "Koncepcja funkcjonowania klastrów w Polsce", przygotowanego na zlecenie resortu energii, wynika, że inicjatorami klastra stają się często nie tylko producenci energii czy samorządy, lecz także przedsiębiorcy, którzy są odbiorcami końcowymi energii. I to nie tylko ci o dużym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Dla przedsiębiorstw istotnym motywem założenia klastra jest poprawa stabilności oraz optymalizacja kosztów dostaw energii i jej nośników, m.in. oszczędności z tytułu dystrybucji energii. "Skrócenie drogi od wytwórcy energii do odbiorcy poprawia jakość energii. Korzyści ekonomiczne są w tym przypadku elementem warunkującym przystąpienie do klastra energii" - zaznaczają autorzy opracowania.
OPINIA EKSPERTA
Każdy biznes skorzysta na niższej cenie prądu
@RY1@i02/2017/150/i02.2017.150.183001300.101(c).jpg@RY2@
Jacek Ryński członek rady nadzorczej spółki Prusice PS Energetyka Odnawialna
Najważniejsze jest to, że działalność klastrów prowadzi do oszczędności u finalnych odbiorców, a jednocześnie może być dochodowa - i to zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców. Założenie klastra energii odnawialnej ma bowiem na celu przede wszystkim obniżenie kosztów wytworzenia energii, na czym korzystają wszyscy. Firmy, bo mają do dyspozycji tańszy prąd, który jest potrzebny do ich rozwoju. Ma to duże znaczenie szczególnie w przypadku przedsiębiorstw produkcyjnych lub dużych sieci handlowych, gdzie energia stanowi jedną z największych pozycji w kosztach działalności gospodarczej. Znane są przypadki firm, które zamierzały zmienić swoją lokalizację, gdyż w danym regionie nie mogły liczyć na zwiększenie mocy dotychczasowych dostaw energii. Teraz klaster może im to zaoferować.
Szacujemy, że oszczędności, jakie przyniosą dolnośląskie klastry energii odnawialnej - a utworzyło je 15 gmin zamieszkanych przez ponad 200 tys. mieszkańców - wyniosą około 20 proc. Będą one możliwe dzięki dużo niższym kosztom przesyłowym. W przypadku gminnego systemu małych elektrowni prąd nie będzie już dostarczany z elektrowni oddalonej o kilkaset kilometrów, ale produkowany lokalnie. Warto przy tym podkreślić, że klastry nie są konkurencją, tylko niezbędnym uzupełnieniem zawodowej energetyki systemowej. W związku z rozwojem technologii współczesna energetyka staje się energetyką rozproszoną, czyli będzie się opierała coraz bardziej na małych i średniej wielkości instalacjach generujących energię elektryczną. Uzupełniają się one wzajemnie i tworzą zestaw naczyń połączonych po to, żeby dostarczać energię miejscowej ludności. Jest to kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego. ⒸⓅ
Zagrożenia dla rozwoju
Brak przepisów wykonawczych dotyczących zasad funkcjonowania klastrów energii.
Uzależnienie poprawnego funkcjonowania sieci elektroenergetycznej od działań inwestycyjnych operatorów sieci dystrybucyjnych (OZE).
Niestabilność przepisów prawa.
Ograniczona dostępność kapitału własnego.
Wysokie koszty utrzymania nowo powstałej infrastruktury.
Wysoki wkład własny wymagany w ramach projektów inwestycyjnych realizowanych w następnej perspektywie unijnej.
Możliwość wystąpienia braku środków na utrzymanie nowo powstałych obiektów monitorowania źródeł OZE.
Brak możliwości uzyskania koncesji na wytwarzanie i obrót energią elektryczną przez gminy, dopiero w trakcie opracowania są zasady rynku mocy oraz rynku dla magazynów energii.
Możliwość pojawienia się problemów z funkcjonowaniem sieci elektroenergetycznej, spowodowanych dużą liczbą OZE z instalacji fotowoltaicznych.ⒸⓅ
PiSZ
W gąszczu formalnych kryteriów
Koncepcja klastrów energii spotkała się z dużym zainteresowaniem polskich gmin i przedsiębiorców. Problem w tym, że ani rozporządzenia wykonawcze do ustawy o odnawialnych źródłach energii, ani sama ustawa nie zawierają jasnego opisu procesu tworzenia klastra
Pewnych wskazówek udziela Ministerstwo Energii. Resort zlecił bowiem przeprowadzenie niezależnej ekspertyzy dotyczącej koncepcji funkcjonowania klastrów energii. Przygotowało ją konsorcjum firm i ekspertów pod przewodnictwem Krajowej Agencji Poszanowania Energii SA. Eksperci zwracają uwagę na wiele nieścisłości prawnych, m.in. zawarte w definicji klastra z art. 2 pkt 15a ustawy o OZE, pojęcie "porozumienia cywilnoprawnego", które w ogóle nie funkcjonuje w polskim systemie prawnym. Jak należy je zatem rozumieć? "Jako umowę nienazwaną pomiędzy podmiotami chcącymi utworzyć klaster, której skutkiem jest powołania koordynatora" - uważają autorzy opracowania.
Jakie umowy
Co to oznacza w praktyce? Że zastosowanie w tym przypadku znajdą ogólne przepisy kodeksu cywilnego. Eksperci wyróżniają przy tym dwa rodzaje umów, które mogą zawierać podmioty w ramach działalności klastra: wewnętrzne i zewnętrzne. Te pierwsze byłyby nawiązywane pomiędzy członkami klastra. To np. umowy powołujące klaster i regulujące sprzedaż energii elektrycznej lub ciepła koordynatorowi klastra, który pełniłby w takiej sytuacji rolę spółki obrotu.
Wśród umów zewnętrznych autorzy opracowania wyróżniają m.in. umowę o świadczenie usługi dystrybucyjnej, zawieraną przez koordynatora klastra z operatorem systemu dystrybucyjnego (OSD), oraz umowę sprzedaży energii odbiorcom niebędącym członkami klastra.
Identyfikacja
Eksperci wskazują też, jakie wymogi powinno spełniać zawarte porozumienie, aby można było uznać je za klaster. Podają, że gdy istnieje konieczność identyfikacji klastra energii pod względem formalnym lub jego weryfikacji - należy wykorzystać w tym celu dwa dokumenty: umowę klastra oraz akt założycielski koordynatora klastra energii. Z umowy klastra powinno wynikać, że został on utworzony zgodnie z obowiązującym prawem i wypełnia warunki wynikające z definicji formalnej zawartej w art. 2 pkt 15a ustawy o OZE. Weryfikacja umowy klastra energii nie ma na celu analizy zgodności z prawem, a jedynie potwierdzenie, że klaster energii rzeczywiście został utworzony. Akt założycielski koordynatora klastra energii jako drugi etap powstawania klastra potwierdza formalne jego utworzenie. Aktem założycielskim klastra energii może być np. statut spółdzielni.
Ustawowe wymagania
● została zawarta umowa klastra energii (tj. wskazująca strony umowy, datę i miejsce zawarcia),
● można wskazać co najmniej po jednym celu klastra energii na poziomie indywidualnym, lokalnym, regionalnym i krajowym,
● możliwe jest wskazanie zakresu funkcjonowania klastra energii,
● powołany został koordynator klastra energii (poprzez wskazanie danych charakteryzujących podmiot pełniący rolę koordynatora klastra). ⒸⓅ
PiSZ
Eksperci opracowali też specjalny formularz, który pomocny może być przy ocenie poziomu realizacji celów klastra energii.
Tabela. Jakie kryteria powinny spełniać klastry energii ⒸⓅ
|
Należy opisać porozumienie między OSD a klastrem energii, jeśli zakres funkcjonowania klastra energii tego wymaga, lub napisać i uzasadnić, że porozumienie nie jest wymagane. |
Kryterium jest spełnione, jeśli istnieje porozumienie z OSD lub z zakresu funkcjonowania klastra energii wynika, że nie jest ono konieczne (np. układ wyspowy, wykorzystanie własnej infrastruktury). |
|
|
Proponuje się, aby podawać w procentach przewidywany w bilansie rocznym poziom pokrycia zapotrzebowania członków klastra przez wytwórców energii (elektrycznej ciepła sieciowego i biogazu lub biopaliw), będących członkami klastra energii, wraz ze sposobem wyliczenia tej wartości. |
Kryterium jest spełnione, jeśli co najmniej 50 proc. zapotrzebowania członków klastra na ciepło lub 30 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną zaspokajane jest przez wytwórców będących członkami klastra energii. |
|
|
Proponuje się, aby podawać w procentach, dla poszczególnych nośników energii lub sposobu jej wytwarzania: udział OZE, udział kogeneracji i udział energii odpadowej wraz ze sposobem wyliczenia każdego z przypadków. |
Kryterium jest spełnione, jeśli co najmniej 15 proc. energii użytkowanej przez członków klastra energii jest produkowane z OZE (minimalne wymaganie KE dla produkcji energii elektrycznej przez Polskę) lub najmniej 20 proc. energii zużywanej przez członków klastra energii jest produkowane w kogeneracji lub jest energią odpadową. |
|
|
Należy podać w procentach wzrost wskaźnika niezawodności dla nośników energii, gdzie ten wzrost nastąpił, oraz podać sposób wyliczenia. |
Kryterium jest spełnione, jeśli wskaźnik niezawodności dostaw wzrośnie o co najmniej 10 proc. dla dowolnego nośnika energii w klastrze energii. Sposób wyznaczenia wskaźnika powinien opierać się na wskazaniu udziału procentowego mocy wytwórczych zaspokajanych ze źródeł wewnętrznych klastra energii w stosunku do całości zapotrzebowania na moc w klastrze energii. |
Kto na koordynatora?
Autorzy ekspertyzy przekonują, że rozsądnym rozwiązaniem byłoby rozdzielić funkcje w ramach klastra, tak aby jego koordynator nie był jednocześnie członkiem tego porozumienia. Powód? Dzięki temu łatwiej mu będzie zachować obiektywizm i bezstronność, niezbędne przy godzeniu niekiedy sprzecznych interesów poszczególnych uczestników.
Eksperci sugerują również, że stosunkowo prostym rozwiązaniem jest powołanie koordynatora w formie spółki z o.o. lub spółki akcyjnej. Jednocześnie ten pierwszy wybór wydaje się szczególnie zachęcający, zważywszy na niski wymagany kapitał zakładowy i nieskomplikowaną procedurę jej powstawania.
Autorzy ekspertyzy odradzają z kolei, aby koordynatorami zostawały spółki osobowe. W ocenie ekspertów są one niestabilnym i mało bezpiecznym rozwiązaniem, bo można je rozwiązać w drodze jednostronnej czynności lub zdarzenia niezależnego od woli pozostałych stron porozumienia klastrowego.
500 mln zł tyle Ministerstwo Energii przeznaczy w tym roku na wsparcie klastrów w obszarze inwestycji w odnawialne źródła energii
Jakub Pawłowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu