Europie potrzeba solidarności gazowej
Dywersyfikacja dostaw gazu, inwestycje i start-upowa rewolucja - to tematy z sektora gazowego, o których rozmawiano podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach
Prezes PGNiG, Piotr Woźniak wziął udział w głównym panelu poświęconym tematyce gazowej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego - "Rynek gazu w Europie". - Europejskie regulacje dotyczące rynku gazowego wymagają poprawy - mówił. - Jest z nimi coś nie tak, jeśli jedna firma może w ciągu 24 godzin zarezerwować moce przesyłowe na rurociągach o łącznej długości prawie 2 tys. km i przepustowości rzędu 70-80 mld m3. Tu jest coś do skalibrowania - mówił o Gazpromie i gazociągu EUGAL Woźniak. Chodzi o lądowe przedłużenie Nord Stream 2, dla którego - choć gazociąg EUGAL jeszcze nie istnieje - Rosjanie uzyskali prawo do słania nim surowca aż do 2039 r.
Panel "Rynek gazu w Europie" dotyczył powiązań i sprzeczności, które widać w obrocie tym surowcem w UE. - Od trzech lat trwa arbitraż z Gazpromem. Ceny płacone przez Polskę zostały zawyżone - przypomniał prezes PGNiG. Dodał też, że jego zdaniem budowa kontrowersyjnego rurociągu Nord Stream 2 nie jest wcale oczywista.
Przypomnijmy - Gazprom ogłosił niedawno, że pozyskał finansowanie dla tej inwestycji. Zdaniem prezesa PGNiG przepisy wprowadzane od 2009 r. mogą pomóc w okiełznaniu Nord Stream 2, wolumen surowca przesyłany tym rurociągiem utrudniłby znacząco jakąkolwiek konkurencję na europejskim rynku gazu.
- Celem polityki i praktyki Gazpromu jest likwidacja przesyłu przez Ukrainę - podkreślił Woźniak. Przypomniał jednak, że PGNiG zainwestował w złoża na Morzu Północnym, a te będą wykorzystywane dzięki planowanemu połączeniu gazowemu z Norwegią. - Będziemy starali się w pewnym stopniu ograniczać wpływy Gazpromu. Zazwyczaj Europa, w sensie gazowym dzielona była umownie na południe i północ, dziś grozi nam dodatkowy podział - na zachód i wschód. Mając na uwadze charakter rynku w naszej części kontynentu jest to sytuacja wyjątkowo niekorzystna - ostrzegał Woźniak.
Gorący temat
Emocji nie zabrakło też w panelu energetycznym z udziałem m.in. Maroša Šefčoviča, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii oraz Macieja Woźniaka, wiceprezesa PGNiG ds. handlowych.
Šefčovič powiedział bowiem, że wyobraża sobie energetykę w UE do 2050 r. bez udziału węgla i mówił o konieczności solidarności w ramach UE w transformacji branży.
- Kiedy KE apeluje o solidarność zobowiązań w energetyce, to warto powiedzieć, jak to wygląda w przypadku rynku gazu. My nie bez przyczyny wydaliśmy pieniądze na zaskarżenie decyzji dotyczącej gazociągu OPAL, a to przecież była decyzja Komisji Europejskiej, która naruszyła wspólne pryncypia - powiedział Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG.
- Kraje członkowskie UE z Europy Środkowo-Wschodniej protestują przeciwko działaniom monopolowym Gazpromu. A skoro Komisja Europejska żąda od nas solidarności w sprawie węgla, to gdzie ta solidarność w sprawach gazowych? - pytał. Dodał, że PGNiG będzie intensyfikował działania na rzecz dywersyfikacji dostaw gazu do Polski.
- Gazociąg z Norwegii nie będzie drugim OPALEM, tam nie będzie stosowania żadnych wyjątków i unijne przepisy nie zostaną naruszone. Gazoport LNG będzie rozbudowywany, bo jest potrzebny tej części Europy i może tu przypłynąć gaz z USA, i jest to opłacalne. Będziemy się starali, by ta część Europy miała ceny najniższe z możliwych, rynkowe, z których korzysta przemysł i odbiorcy indywidualni na zachodzie Europy. Apelujemy, by wszyscy w Europie działali na tych samych zasadach i nie było odstępstw od działań na wspólnym rynku, bo wtedy nasze starania tracą jakikolwiek sens - mówił Maciej Woźniak.
Tłumaczył, że OPAL miał być wyłączony z prawa unijnego czasowo, tymczasem decyzja KE rozszerza naruszenie wspólnych reguł na unijnym rynku. - Czujemy poparcie KE ws. Korytarza Północnego, ale w tym samym czasie KE podejmuje decyzje w sprawie OPALU albo przymyka oko na aukcje na gazociągu, którego jeszcze nie ma - wyliczał Maciej Woźniak.
Minister energii stanowczo odniósł się z kolei do unijnych planów energetyki bez węgla.
- Przy nakładach 200 mld zł do 2050 r. możemy zejść z udziałem węgla w energetyce do 50 proc., nie powodując m.in. sfer dużego bezrobocia - powiedział minister Krzysztof Tchórzewski.
Były premier Czech, Mirek Topolanek przekonywał, że nie potrzebujemy w UE pakietu zimowego (propozycje nowych dyrektyw w energetyce), bo każdy kraj ma prawo do swojego miksu energetycznego.
- Mówimy o inwestycjach w energetyce - cudów tu bym się nie spodziewał, bo w nie nie wierzę. Wierzę w racjonalne decyzje inwestycyjne. Nie możemy planować, gdy nie wiemy, co nas za chwilę spotka - powiedział z kolei Henryk Baranowski, prezes PGE
Mirosław Kowalik, prezes Enei dodawał: - Energetyka to sprawa kompleksowa potrzebna gospodarce, to biznes strategiczny z punktu widzenia przewagi konkurencyjnej krajów.
Maciej Woźniak wziął również udział w panelu poświęconym inwestycjom w gazownictwie, gdzie podkreślał rolę rozwoju infrastruktury.
- Mamy zarezerwowane 65 proc. mocy terminala LNG, stąd drugi kontrakt katarski i druga spotowa dostawa surowca, po raz pierwszy z USA. Wszystko po to, by maksymalnie wykorzystać już zamówioną moc, co obniża koszty jednostkowe - tłumaczył Maciej Woźniak. Dodał, że PGNiG czeka teraz na informacje dotyczące korytarza norweskiego - na ile będzie można go zarezerwować i po jakich cenach.
- Ta infrastruktura nas interesuje, bo będzie podstawą dywersyfikacji dostaw do Polski. Marzy nam się sytuacja, by zdolność importowa była dwa razy wyższa niż zapotrzebowanie zakupowe. Gaz z różnych kierunków będzie ze sobą konkurował i z naszym gazem też, mamy nadzieję, że ceny w Polsce będą maksymalnie zbliżone do cen europejskich - podkreślił Maciej Woźniak.
Jego zdaniem jest trochę przeszkód regulacyjnych, które nie ułatwiają gazownikom życia - m.in. prawo dekoncentracyjne czy antymonopolowe. - My nie możemy zapewnić na przykład jednemu klientowi 100 proc. pokrycia jego potrzeb, bo prawo nam na to nie pozwala. Czyli nie możemy mu sprzedać za dużo gazu. Są też regulacje dotyczące obrotu giełdowego - połowę naszego gazu musimy sprzedawać poprzez giełdę. Przy czym nie mamy go tylko zaoferować, a mamy go sprzedać po takiej cenie, jaką podyktuje rynek - tłumaczył Maciej Woźniak.
Ważne inwestycje
- Stoimy na straży tego, by jak najbardziej rozwijać rynek krajowy i wykorzystywać możliwości rozwoju sieci. Uruchomienie terminalu LNG to całkowita zmiana paradygmatu dostępu do LNG, to możliwość likwidacji białych plam na terenie kraju, to lepsza efektywność procesów inwestycyjnych - powiedział Adam Węgrzyn, członek zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa (PSG).
Według danych PGNiG dzisiaj w Polsce 58 proc. gmin jest podłączonych do sieci gazowych. Dla porównania na Węgrzech to 87 proc., a na Słowacji 80 proc. - To parametr, który pokazuje, że mamy wiele do zrobienia. Do 2022 r. podłączymy do sieci 74 gminy, więc nasz wskaźnik osiągnie poziom 61 proc. To poważne zadanie domowe do odrobienia - mówił Węgrzyn. - W związku z pojawieniem się LNG, jako operator narodowy (97 proc. systemu dystrybucji to PSG) traktujemy regazyfikację przy zastosowaniu LNG jako metodę wspierania dynamicznego wzrostu gospodarczego - dodał.
Jego zdaniem żaden proces technologiczny nie jest możliwy bez paliwa gazowego. A każdy inwestor pojawiający się w gminie zawsze pyta o dostęp do mediów, w tym gazu. - Tam, gdzie dotychczas jakaś inwestycja się nie opłacała, teraz dzięki stacjom LNG możliwym do szybkiego postawienia (można zainstalować w 12-24 miesiące), to się zmienia. Mamy podpisanych 300 listów intencyjnych z gminami, które chcą wziąć w tym udział. 70 lokalizacji już zweryfikowano, więc są wszelkie szanse, by to wykonać - zapewniał Węgrzyn.
W PSG od początku roku obowiązuje nowa struktura organizacyjna - spółka podzieliła kraj na 17 oddziałów regionalnych, które budują relacje z samorządem.
- Każdy inwestor, który chce inwestować w Polsce chce mieć zapewnioną perspektywę ceny, jeśli chodzi o dystrybucję. Chcę wiedzieć, że będzie ona stabilna przez 3-5 lat. Przed nami wyzwanie, by wypracować takie środowisko dla energetyki gazowej, byśmy mogli zapewnić tę oczekiwaną stabilność dla inwestycji w polski przemysł z wykorzystaniem gazu - mówił Węgrzyn. - Gaz-System miał specustawę dla gazoportu, my jako operator dystrybucyjny nie mieliśmy takiej specustawy, ale dla inwestycji w systemie będziemy jej chcieli, liczymy na zrozumienie i przychylność rządu - dodał. - PSG złożyło 52 projekty na 1,3 mld zł do 2022 r. Aby skonsumować środki z UE, proces inwestycyjny musi być bardzo dynamiczny, żeby taki był musi być sprzyjające otoczenie, także w systemie prawnym.
Rola innowacji
- Młodym ludziom przyświecają szczytne cele, mają pomysły, ale nie zawsze wiedzą, czego potrzebują od rynku. Korzyści stojące po ich stronie są też dla nas korzyściami, ale od tematu finansowania nie uciekniemy - mówił w Katowicach podczas panelu poświęconego start-upom Łukasz Kroplewski, wiceprezes ds. rozwoju PGNiG SA.
- Start-upy są trudne i ryzykowne, trzeba robić to z głową - dodał Tomasz Czechowicz, prezes MCI Capital.
Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. unii energetycznej podkreślając rolę start-upów, mówił, że trzeba stworzyć im warunki rozwoju. Przypominał, że światowi giganci też niekiedy zaczynali działalność w ten sposób.
- Sami nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkim zadaniom dlatego tworzymy inkubator energetyczny, który odpalamy za miesiąc z fanfarami, mamy też warsztaty innowacyjnych pomysłów - wyliczał Łukasz Kroplewski. - Realizujemy 3 do 5 startupowych projektów w grupie. Dajemy know-how, w zamian otrzymujemy produkt, który w przyszłości, mam nadzieję, przełoży się na nasz lepszy wynik EBITDA. Wspieramy start-upy, a start-upy wspierają nas. To już nie tylko pomysły, ale także ich realizacja w ramach naszej strategii - przekonywał. Wspominając o innowacyjnych projektach, przy których PGNiG aktualnie współpracuje ze start-upami, wymienił inteligentne liczniki, badanie zużycia energii w czasie rzeczywistym, rozwiązania zmieniające obsługę klienta i nowe rozwiązania technologiczne w zakresie wykorzystania CNG i LNG. - Zmieniliśmy podejście do innowacji i rozwoju, postawiliśmy na dynamikę. W ciągu najbliższych 5 lat przeznaczymy ok. 680 mln zł na projekty badawczo-rozwojowe i innowacje. Z tych pieniędzy mogą także skorzystać start-upy, a do tego dochodzą jeszcze programy finansowania wraz z partnerami - mówił wiceszef PGNiG podczas panelu "Nie tylko energia" poświęconemu innowacyjnym rozwiązaniom w branży.
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.801.jpg@RY2@
fot. mat. prasowe
W dyskusji o rynku gazu w Europie paneliści rozmawiali o potrzebach zmian regulacji dotyczących przesyłu tego surowca
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.802.jpg@RY2@
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.803.jpg@RY2@
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.804.jpg@RY2@
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.805.jpg@RY2@
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.806.jpg@RY2@
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.000001400.807.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu