Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Bogdanka z nową strategią

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

GÓRNICTWO Zwiększenie wydobycia z 8,5 do 9,2 mln ton rocznie i inwestycje za 4 mld zł do 2030 r. - to plany lubelskiej kopalni z grupy Enea

Lubelski Węgiel Bogdanka zamierza podwoić zasoby kopalni do 446 mln ton, co pozwoli na działanie zakładu przez ok. 50 lat. Spółka szykuje wraz ze swoim głównym właścicielem - firmą energetyczną Enea - studium wykonalności dla nowego bloku wykorzystującego do produkcji energii elektrycznej gaz z węgla (technologia IGCC), chce też zwiększyć wydobycie i nakłady inwestycyjne. Bogdanka ma być spółką dywidendową - do akcjonariuszy ma trafiać do 50 proc. rocznego zysku netto. To najważniejsze założenia nowej strategii do 2030 r.

- To uszczegółowienie strategii Enei w obszarze wydobycia, a jednocześnie część programu dla całego górnictwa, który jest obecnie tworzony. Potrzebujemy rentownego sektora węglowego, by wesprzeć niezależność energetyczną Polski - mówił Krzysztof Szlaga, prezes Bogdanki. Mirosław Kowalik, prezes Enei, przyznał, że jeśli nadal chcemy opierać gospodarkę na węglu, musimy wchodzić w nowe technologie, jak choćby IGCC. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zaznaczył, że Bogdanka będzie jednym z trzech głównych graczy na węglowym rynku obok Jastrzębskiej Spółki Węglowej i dużej PGG, czyli Polskiej Grupy Górniczej, która do końca kwartału ma przejąć Katowicki Holding Węglowy.

Więcej miałów

Prezes Bogdanki przyznał, że kopalnia widzi dla siebie największe szanse w zwiększaniu dostaw miałów energetycznych. Po pierwsze dlatego, że jej złoża nie pozwalają na produkcję węgli grubych (spalanych m.in. przez odbiorców indywidualnych), a po drugie dlatego, że Enea jest w trakcie procesu przejęcia elektrowni w Połańcu od francuskiego koncernu Engie. Zarówno należąca do Enei elektrownia w Kozienicach, jak i siłownia w Połańcu są w promieniu do 150 km od Bogdanki. - W efekcie w grupie Enei może więc być dwóch naszych największych klientów - tłumaczył Szlaga, który szacuje, że do 2025 r. zapotrzebowanie w grupy Enea na węgiel wzrośnie do 10,9 mln ton rocznie w porównaniu z 5,5 mln ton w 2015 r. - zarówno z powodu przejęcia Połańca, jak i otwarcia nowego bloku o mocy 1075 MW, który jest budowany w Kozienicach.

Dlatego Bogdanka zapowiedziała wzrost produkcji węgla o ok. 0,7 mln ton rocznie.

- Uwzględniając inwestycje w nowe moce wytwórcze o większej sprawności, przy równoczesnej modernizacji starych bloków węglowych, nie prognozujemy znaczącej zmiany udziału węgla kamiennego w produkcji energii elektrycznej. Szacujemy, że będzie to w najbliższych latach nadal ok. 46 proc. - powiedział Krzysztof Szlaga.

Spór z Kanadyjczykami

Bogdanka planuje uruchomienie nowego złoża Ostrów, gdzie zalega ok. 186 mln ton węgla. Wstępnie szacowane nakłady na tę inwestycje wynoszą 1,2-1,3 mld zł. Szlaga zapowiedział jednak, że kopalnia nadal będzie się starać o pola K-6 i K-7, o które spiera się w sądzie z australijską firmą Prairie Mining, która na razie ma pierwszeństwo w staraniu się o koncesję na tym obszarze. Prairie chce w sąsiedztwie Bogdanki zbudować od podstaw kopalnię węgla kamiennego Jan Karski. Na ten projekt Australijczycy podpisali umowę o współpracy z China Coal. Na razie jednak nie mają koncesji wydobywczej - stosowny wniosek w resorcie środowiska Prairie chce złożyć w pierwszej połowie tego roku.

Karolina Baca-Pogorzelska

karolina.baca@infor.pl

@BacaPogorzelska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.