Polski coalexit rozpisany na dziesięciolecia
Porozumienie z rządem zakończyło podziemny protest górników Polskiej Grupy Górniczej, ale eksperci alarmują, że oznacza 30 lat subsydiowania nierentownej działalności wydobywczej, na które zwyczajnie może nie zgodzić się Bruksela
Podczas protestów pod ziemią znajdowało się – w zależności od szacunków – od 200 do 400 górników PGG, więc ich skala w porównaniu chociażby do tych z 2015 r. była niewielka. Jednak delegacja premiera Mateusza Morawieckiego pojechała na Śląsk z – wszystko na to wskazuje – misją szybkiego zakończenia strajku.
Podpisane w piątek po kilkudniowych negocjacjach porozumienie wyznacza datę zamknięcia ostatnich kopalni w Polsce. Po raz pierwszy padła uzgodniona ze śląskimi związkami górniczymi data wyjścia z węgla i zapewne z tego względu premier nazwał je przełomowym. Zakłada ono subsydiowanie nierentownego już dziś wydobycia węgla energetycznego, jednak zawiera klauzulę uzależniającą wejście w życie tej ugody od zgody Komisji Europejskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.